Mentionsy Mentionsy
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura

MKwadrat #155 – Polecamy szwagra

08.04.2023 ·3 godz 3 min

W tym odcinku rządzi triumwirat. Sekcja “W co ostatnio grałeś” wymknęła nam się spod kontroli. Recenzujemy recenzje PSVR2 oraz kilka gier, między innymi House Flipper ale na Marsie.

Więc naprawdę jestem zaskoczony. Jak ktoś ma VR2, czyli PSVR2, to polecam spróbować. Naprawdę warto spróbować GT7. W ogóle to, że Sony nie ma dema, to jest w ogóle jakiś kompletny what the fuck, bo to naprawdę mogłoby masę ludzi przekonać. To teraz dla odmiany powiem o grze płaskiej, w którą troszkę grałem, gra Dredge. Nie wiem, czy cokolwiek o was słyszało, grze Dredge. To jest, słuchajcie, symulator rybaka w klimatach lovecraftowskich. Brzmi to dziwnie, ale działa. Pływamy sobie po takim semiotwartym świecie, gdzie są wyspy i mamy, no, jesteśmy rybakiem i musimy łowić ryby, tylko oczywiście okazuje się, że gdzieś tam się czai złopra dawne, w tych wodach są potwory, w nocy w ogóle jest taka dziwna mgła, mam jakieś halucynacje jakby z szaleństwa.

To ja mam nadzieję, że uda nam się dostać klucze na wersję Steamową i zagrać sobie w co-opie. Także mam nadzieję, że będzie naprawdę dobra gra. Pewnie znowu będzie i tak po prostu tam na premierę, jak wszystko, no ale to już jakby w tym momencie jest taki standard, że już tak naprawdę ja się teraz dziwię, jeśli gra jest niezepsuta na premierę. Oczywiście nie dotyczy Nintendo, nie? Ktoś tam w komentarzach się striggerował, że ośmieliśmy się chwalić Nintendo za to, że nie wypuszczają Gier nie popsutych i kazał podać przykład. To jakie gry First Party, Sony i Microsoft to były popsute na premierze? No żadne, nigdy. Forza, Gran Turismo. No nie, po prostu szkoda szczępić ryja. Więc przejdźmy dalej.

Także ja naprawdę polecam. Relaksująca, mega przyjemna rozrywka. Planet Crafter. The Planet Crafter, to jest w ogóle ciekawe, tak się nazywa na Steamie. The Planet Crafter. Tak, Defan poleca. Dla odmiany coś nietrudnego. No właśnie, raz się katujesz, a potem musisz zrobić sobie... Tak, głowa musi odpocząć. Dobrze, to teraz możemy przejść do sekcji VR. I pierwszy news, wspaniały w ogóle, słuchajcie, PSVR 2 umiera. Sony's PS VR 2 is not doing well.

Jakiś tam Francisco Geronimo z IDC, takiej firmy analitycznej, która szacuje sprzedaż różnych rzeczy, twierdzi, że sprzedało się tylko 270 tysięcy jednostek do końca marca i podejrzewa, że potrzebna jest obniżka. Tylko, że tak naprawdę nigdzie nie da się znaleźć tego źródła. W sensie te 270 tysięcy sprzedanych egzemplarzy, które już wiecie, wszystkie te clickbaitowe media traktują już w ogóle po prostu jako, wiecie, fakt. To tak naprawdę jest szacunek. To nie jest twarda dana od Sony albo w jakiś inny sposób zbadana, tylko po prostu tak sobie jakaś firma wymyśliła, że tak jest i nie wiadomo tak naprawdę na podstawie czego.

Nie należy tego traktować z dużą dozą sceptycyzmu, jak to mówią po angielsku the grain of salt. Dopóki Sony oficjalnie nie ogłosi wyniku sprzedaży tych gogli, to my nie będziemy wiedzieli, jaka jest realna sprzedaż. Być może ona jest niska. Ja mam źródło takie jedno, które widziałem. Na Facebooku taki pan Szymon napisał komentarz, że on był w takim elektromarkecie, nie dla idiotów, u siebie w Szczecinie i tam stoją te PS VR 2 i nikt tego gówna nie chce kupować, więc to jest prawda. To jest dowód, ostateczny dowód, że tak jest, nie? Ale fakt, były już jakieś promocje, że te gogle już są nawet za 2700 w Polsce dostępne. Tak. W sensie, jakby ja rozumiem, tak, jakby to też, no to jest jakiś tam, to powiedzmy dowód pośredni, że to się nie sprzedaje, bo gdyby się sprzedawało, nie byłoby potrzeby obniżenia ceny, nie?

Ale serio, nie wiemy jaka jest sprzedaż PSVR 2. Być może to jest prawda, być może nie, ale nie da się tego stwierdzić. Więc w sumie ja mogę, ja również mogę powiedzieć, że moje źródło twierdzi, że Sony sprzedało 3 miliony egzemplarzy PSVR 2. Subskrybuj kanał! Także tak to właśnie jest z tym internetem. I już wiecie, już są artykuły na gram.pl, PlayStation 2 z słabą sprzedażą, CD Action, PSVR 2 z rozczarowującą sprzedażą.

Nie neguję tego jak najbardziej. Dobrze, lećmy dalej. Mamy jeszcze parę newsów VR-owych. To jest taki w ogóle dziwny newsik, że być może Sony chce zmusić Microsoft do oferowania, do dodawania wsparcia dla VR-u, dla jego gier, za zgodę na umowę na przejęcie Activision. Generalnie po prostu, no nie chcę się tutaj rozwodzić nad tym artykułem, ale widzicie tutaj ten tytuł. Is Sony asking for PlayStation VR support as a concession in the Xbox Activision deal? Znak zapytania. Zgodnie z prawem Betteridge'a o nagłówkach odpowiedź brzmi nie, więc i to jest nawet taki podtytuł tinfoil hat time, czyli że generalnie kapelusik z folii aluminiowej.

Na podstawie jakichś tam dokumentów, które wyciekły, można się domyślać, że Sony w jakiś sposób chce zmusić Microsoft, żeby dodawał wsparcie do VR w swoich grach. Dziwne. Znaczy tam jest napisane, że to jest tylko spekulacja. Dobrze przynajmniej, że ktoś napisał, że to jest spekulacja. We have no idea exactly in what context PSVR 2 is referenced. Ale generalnie w tych dokumentach pojawia się odnośnik do PSVR 2. Więc czemu miałby być, gdyby Sony nie chciało czegoś wyszarpać w tej sprawie. I jest jeszcze taki artykuł o developerze Ndreams. Nie chodzi o to, że mamy sobie studio złożone z weteranów gier VR Ndreams, które

sobie dobrze radzi, rozrosło się do 200 pracowników, robi kolejne gry, co pokazuje, że ekosystem VR-owy jest na tyle fajny, że mogą w nim istnieć deweloperzy indie, którzy rosną, wydają kolejne gry. No 200 osób to już jest dużo. To już nie jest indie studio takie Pierwsze lepsze, tylko no... Może nie AA, bo wiadomo, że w AA teraz to potrafi pracować po kilkas tysięcy ludzi. Ale nadal 200 osób w studiu, to jest sporo. I oni wydali między innymi grę Phantom Covered Ops, w której pływamy kajakiem. I tam w ogóle David Hayter głos podkłada. Więc no... Fajnie, że to... Że ten deweloper się rozwija. I w ogóle też zapowiedzieli na tym ostatnim Sony, tym State of Play czy coś. Zapowiedzieli dość ciekawie wyglądającą grę Synapse.

No, przechodzimy do części newsów VR-owych związanych ze sprzętem. Wiecie, my tam, jak wiadomo, ja jestem dość krytyczny jeśli chodzi o PS VR 2. Uważam, że została ta konsola, te urządzenia okrutnie przehypowane przez między innymi prasę. Ale to już przez samo Sony. Przez Sony, tak. Przez Sony i przez 4K, HDR, lalalala, 120 klatek plus cały ten hype wszystkich tych influencerów. No i tutaj Sardis Bradley ma bardzo ciekawą recenzję, polecam. Ona się nazywa PSVR 2 In Depth Review Not For Me. Może pokaż. No pokazałbym, jakbym pamiętał, że mam kliknąć. No, dzięki Damian, że pamiętasz o tym.

High persistence to jest coś złego, a low persistence to jest coś dobrego. Żeby było zabawnie, ostatnio grałem w Persistence i to właśnie mi strasznie przeszkadzało, jak czytałem napisy, bo starczył lekki ruch głową i momentalnie napisy się rozmazywały. Plus niska rozdzielczość PSVR pierwszego, to już kompletna katastrofa. No i chodzi o to, że da się uzyskać ten low persistence, tylko że trzeba po prostu zejść z jasnością do zera, w sensie na minimalne ustawienie w goglach. I wtedy te gogle przestają w ogóle jakby być jasne, one wtedy mają taką samą standardową jasność jak większość innych gogli VR. I już nie są takie HDR, jakie Sony reklamuje. Czyli Sony jakby poszło w HDR kosztem tak naprawdę jakości, ostrości obrazu. A w ogóle jak się połączy ten high persistence przy obracaniu głową jeszcze z tą reprojekcją, to dostajemy takie po prostu combo w ryj, że w ruchu prawie nic nie widać.

Także Sony coś tutaj naprawdę spieprzyło. Nie mówiąc też o tym, co ja już krytykuję od dawna, że tyle gier działa w 30 klatkach i to takie, które nie mają prawa tak działać. Ja rozumiem, że taki Resident Evil Village, powiedzmy, czy ten Horizon działa w 30 klatkach, bo wygląda przynajmniej ładnie, to naprawdę te indyki typu Synth Riders czy Light Brigade, to na nim działają w 30 klatkach, jest projekcja. Jeszcze Light Brigade dostał patcha na 10 klatek, nie trzyma tych 10 klatek, tylko sobie są dropy, co powoduje rozdwojenie obrazu, to jest po prostu straszne. I on też oczywiście czeka na sweet spot, który jest bardzo wąski, to jest też jedna z największych wad tych gogli. Jeśli gramy w gry, które wymagają dużo ruszania głową, tak na przykład Pistol Whip, to nie ma szans, żeby nam się te gole utrzymały na głowie.

No, Ryszard tam w ogóle kupował jakieś specjalne nakładki, jakiś Comfort Foam, coś tam, coś tam, żeby w ogóle mu się go lepiej na głowie trzymały, bo po prostu no nie ma szans. No po prostu wiadomo, te gogle mają ten ekran, no, Pentile, czyli mają ten Subpixel zielony, w dodatkowym sensie jest mniej subpixeli niż w normalnym RGB Stripe. I też wszyscy myśleli, że będzie normalny RGB OLED tak jak pierwsze gogle, ale Sony nigdy tego nie potwierdziło, ale też nie zaprzeczyło. I wszyscy tak założyli, że to będzie RGB OLED, ale okazało się, że jest Pentile. I to też pogarsza jakość obrazu. Generalnie on te gogle w ogóle sprzedał i oddał je po tej recenzji. Wiecie, ja nie zębiam sprzedawać, bo GTA 7 wkręciłem się i ogólnie RE 8 też fajna gra.

Po prostu masa, cała masa. Ale wiesz co, ja też zauważyłem bardzo dużo sytuacji takich, że jeśli dla kogoś to jest pierwszy kontakt z VR-em, to po prostu oni nie rozumieją tego, że my na coś możemy narzekać, bo oni po prostu nie mają porównania. I ludzie, którzy... Nigdy nie widzieli gogli działających więcej niż w 60 klatkach bez reprojekcji. Dla nich jest super, bo mają wrażenie tego, że dla nich to jest wow. Ja to rozumiem i też to jest odrobinę dobre, chociaż no kurczę, no szkoda, że jednak Sony nie poszło dalej, nie zrobiło tego lepiej. Znaczy ja też rozumiem, że ci ludzie mogą nie mieć porównania, ale to znaczy jakby to jest kwestia tego, jak oni reagują, no nie? Bo jeżeli mówisz komuś, że to... Tak, bo oni są uparci, bo oni mówią, że to ty źle coś odbierasz, jeśli dostrzegasz wady, że to jest problem leży w tobie, a nie w sprzęcie.

Tak, na pewno jest to soczewka OLED. Tak serio to nie wiem, ale chyba tak. Chyba mikro OLED. Wiecie, słuchajcie, wiem, że już hejtowałem Bloomberga, ale mimo wszystko akurat to inny człowiek napisał, nie ten tamten poprzedni artykuł na temat Sony. Pisał koleś, który właśnie ma już historię podawania bzdurnych informacji, które potem były dementowane. A Mark Gurman to jest bardzo kompetentny człowiek, jeśli chodzi o VR. Więc jego artykuł tutaj, mimo że jest na Bloombergu, to nawet ze wstydzaka dwa razy dziennie pokazuje dobrą godzinę i generalnie tutaj mówi, że jest duże ryzyko, że to może być flop. Że Apple musi stworzyć jakby rynek, bo do tej pory Apple zawsze wchodziło na dojrzały rynek i rewolucjonizowało go, a tutaj ten rynek nie jest jakby dojrzały w VR-u.

Zwłaszcza, że gram na padzie, więc w ogóle jakby po co, bez sensu, ale tutaj nie. Naprawdę jest spoko. No i w końcu nie ma obciętych rąk. Najważniejsze. Także Gran Turismo 7. Uważam, że to jest naprawdę może nie system seller, ale jeden z najlepszych, jedna z najlepszych gier na PSVR 2 obecnie dostępna. Używki chodzą poniżej dwóch stówek, jakby ktoś był ciekaw. Co jeszcze miałem powiedzieć? Ja się najbardziej bałem, że ta gra będzie obcięta względem płaskiej odpowiedzi. To miałem właśnie powiedzieć, że jest pełna wersja, jest wszystko w tej grze, jest darmowa aktualizacja, brawo Sony, to w ogóle jak nie Sony. I to jest jedna z niewielu gier, wiecie jak ja hejtuję tę nieszczęsną reprojekcję, że ja jej nienawidzę i w ogóle hejtuję deweloperów za to, że te gry działają w 60 klatkach z reprojekcją.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.