Zdrowie Lidera: #2 Ukryte nałogi liderów
Masz wszystko – więc dlaczego ciągle czegoś Ci brakuje? W tym odcinku Zdrowia Lidera przyglądamy się uzależnieniom, które noszą garnitur, pracują po 12h i zawsze „trzymają fason”. Moim gościem jest Maria Banaszak, doświadczona terapeutka uzależnień, która pokazuje, że nałóg to nie tylko alkohol i narkotyki, ale też telefon, adrenalina, władza, perfekcjonizm. Rozmawiamy o tym: – dlaczego mózg lidera domaga się nagrody, – kiedy praca przestaje być ambicją, a staje się ucieczką, — jak wyglądają obecnie uzależnienia. — jak brzmią pierwsze ostrzeżenia (i jak je przegapiamy), To rozmowa o tym, że sukces może być pięknym kamuflażem – i że warto się zatrzymać, zanim życie nas do tego zmusi. Special Guest: dr Maria Banaszak.
musi sobie sam z tym radzić, a jeśli sobie nie radzi, to szybciej doświadcza, jakby zderza się z tymi trudnościami. Co za tym idzie? Paradoksalnie jest jakby szybciej w stanie dojść do tego, że hej, jakieś jego cierpienie może być jednak wynikiem jego decyzji i trzeba coś z tym zrobić, bo jeśli nic nie zmieni, to będzie bardzo, bardzo źle. Czy ludzie sukcesu są bardziej poddatni na uzależnienia w takim razie? Nie w takim kontekście tego, co powiedziałaś, że jest im łatwiej długo to utrzymać, tylko czy na przykład ta potrzeba kontroli albo ta samotność na szczycie, stres odgrywają sobie jakąś istotną golę? Od wieloma względami. Z jednej strony w ogóle uzależnienia, znaczy narkomania rozumiana tak symbolicznie, bo to uzależnienia, naprawdę jak mówię uzależnienia, to nie mam na myśli tylko substancji, a jak mówię o substancjach, to wcale nie tylko tych nielegalnych narkotykach, tylko dokładnie tak samo alkohol jest narkotykiem jak każdy inny, czy leki, przecież teraz powszechnie nie tylko dostępne, ale w ogóle jest lobby i taka moda na przyjmowanie ich, ale tak samo rytuały czynności.
Więc wszelkie uzależnienia lubią skrajności najbardziej. Jasne, że uzależnić może się każdy. Oczywiście, że narkomia jest demokratyczna, nie wybiera. To tak, w sensie, że to nie są już takie czasy, że tylko jakby przynależy do tylko bardzo wybranych grup społecznych i tylko bardzo wybranych jakichś kościołów, właśnie nie wiem, kontekstu takiego społecznego, finansowego czy kulturowego. ale nie mniej czynnikiem ryzyka zawsze będą skrajności i tak samo jak tam, gdzie mamy skrajność, taki niedostatek, biedę, gdzieś za mało, gdzieś za mało uwagi, miłości, bliskości, bezpieczeństwa, przewidywalności albo nie wiem, jest tak zwana patologia, czyli te dysfunkcyjne środowiska, no to wiadomo, że jest wyższe prawdopodobieństwo, ale dokładnie tak samo przegięcie w drugą stronę również stanowi bardzo duży czynnik ryzyka.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.