Mentionsy Mentionsy
Mellina
Mellina

Mieszko Minkiewicz: serial 1670 uświadamia z czym wciąż mierzą się Polacy. MELLINA - Meller

31.10.2025 ·1 godz 0 min

Gościem najnowszej Melliny jest popularny komik Mieszko Minkiewicz. Zakochany w Białymstoku Mieszko zaczynał w kabarecie. W rozmowie z Marcinem Mellerem przyznał, że był fanatykiem występów Marcina Dańca i Jerzego Kryszaka. W przeszłości robił nawet notatki z występów tego ostatniego. Minkiewicz zaznacza, że Polscy standuperzy stworzyli dla siebie rynek pracy. Kiedy na zachodzie stand up zjada własny ogon, doceniamy mikroklimat, który sobie tutaj stworzyliśmy - mówił.Minkiewicz wraca na scenę z nowym programem. Będzie dużo Podlasia ale i będzie nawiązywać do traum, które jak Polacy, dziedziczymy z pokolenia na pokolenie.

Bardzo podobnie jest ze stand-upem, nie? Czyli są jakieś jacyś komicy, których zobaczyliśmy na YouTubie i oni to robią i oni mają widownię, które wie, o co chodzi, że można powiedzieć brzydkie słowo, i można mówić wprost. No i się ma tylko ten mikrofon, tak? I to jest ciekawe, to jest w zasadzie fenomen, no bo na początku standuperzy to była grupka Zajewkowiczów, która zbudowała to sobie od zera. To kryterium 2008 to jest? Wiesz co, z tego co robiłem research, to w 2008 roku po raz pierwszy zaczęto organizować imprezy standupowe, standupowe i równolegle zaczęły to dwie osoby robić. czyli pan Halama zrobił warsztaty stand-upu w żywcu i tam wykształcił paru komików oraz w Warszawie Czarek Jurkiewicz z Karolem Kopcem.

Bo też, to zresztą gdzieś przytaczałeś i wspomniałem tutaj Cezary Jurkiewicz, który to porównanie, że właśnie tak, że analizowanie komedii jest jak wiwisekcja żaby, umiera podczas tego procesu. Bardzo ładne zdanie. To był cały artykuł. Też go cytowałem. Wspaniały. Jeżeli ktoś z widzów chciałby sprawdzić, słuchaczy, to na portalu Filozofuj jest bardzo, bardzo ciekawy tekst Cezarego Wilkiewicza. No ale tak, czyli ty jednak kroiłeś tą żabę. I właśnie jak masz stosunek do rozważania nad teorią poczucia humoru? Czy to jednak trzeba wszystko intuicyjnie? Wiesz co, ja teraz jestem trochę stand-upperem na pół etatu, bo druga część moich obecnych zainteresowań i zajęć to jest tworzenie formatów komediowych i realizowanie ich w czasie rzeczywistym.

No i jakie jest pytanie? O to na przykład o żarty, które ci przychodzą do głowy, a jednak stwierdzasz, że nie, nie powiesz tego publicznie, bo to po prostu może urazić kogoś. Że to jest za dużo, tak? Tłumacz, tak. Kurczę. Ja na przykład jak słuchałem wspomnianego znowu Cezarego Jurkiewicza, gdzie były żarty a propos Oświęcimia, Auschwitz, wody gazowane itd., ryżałem, śmieszyło mnie, a jednocześnie mówiłem, że takie upsy, daleko pojechał kolega. Mhm. Ja nie wiem. Dawno nie miałem takiego przypadku, żeby ktoś faktycznie naruszył mi tą moją jakąś wewnętrzną granicę. Nie wiem, czy ona tam jest w ogóle. Jeżeli coś mnie uraża, to słaby żart z kontrowersyjnych tematów. Wydaje mi się, że to jest to. Że jeżeli podchodzisz do czegoś, co wydaje ci się granicą,

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.