Lwowska Fala. Odc. 283
O Marianie Hemarze – postaci wyjątkowej (poeta, satyryk, komediopisarz, dramaturg, tłumacz poezji, autor tekstów piosenek, choć z wykształcenia lekarz i filozof),Gość specjalny w Lwowskiej Fali u Ewy Węglarz - Joanna Petry Mroczkowska, autorka książki "Silva rerum - rekonstrukcja losów kresowej rodziny", wnuczka Juliusza Petry'ego – literata, przedwojennego dyrektora Polskiego Radia Lwów i Polskiego Radia Wilno,Agnieszka Baron-Twarkowska rozmawia z prof. Załęczną na temat poetki i społeczniczki Krystyny Angielskiej.
A jakby zapomniał, dość spytać, każdy po polsku mu powie, gdzie mieszka Jaś, gdzie Tereska, gdzie Franek, a gdzie Jadwisia, gdzie Kazik z Noskiem Perkatem, a gdzie piegowata Marysia. Śnieg skrzypiał, a święty Mikołaj zachodził wszędzie, gdzie trzeba i dawał prezenty. A rano wracał z Polski do nieba. Ale w tym roku, o Boże, chodzi, latarką świeci, szuka i znaleźć nie może. Pogubiły się dzieci. Ach, w zgliszczach chatka małgosi. Ach, Jasia, domek zamknięty. Co stało się z dziećmi moimi?
Już wszystkie chórem się proszą do domu, do lalki, do drzewa, co rośnie pod oknem, do ptaszka, co po naszemu śpiewa. I wszystkie chórem się modlą. Na co nam wszystkie prezenty? My chcemy wrócić do Polski, mój złoty, mój dobry, mój święty. A święty Mikołaj powiada, a łzy mu spadają na brodę. Przyrzekam wam dzieci, przysięgam, że was do Polski przywiodę. Jak niebo nad nami, jak gwiazdy na niebie iskrzące się złotem. jak Bóg nad gwiazdami.
kilkanastoletni, późne lata czterdzieste, jestem tutaj z rodzicami, pączka jak zwykle, słyszę ten gwar, już piszę. Z drugiego kąta sali, chemar! Myślę sobie, chemar piszę, no bardzo dobrze, niech pisze. Parę niedziel, potem znowu przy tym pączku słyszę, dochodzą do mnie głosy, już napisał, już jedzie, będzie za tydzień. Myślę sobie, boże, będzie za tydzień, to daleka jakaś podróż, to chyba z drugiej półkuli świata płynie statkiem, parowozem. Oczywiście mowa była o Marianie Hemarze, wielkim poecie, dramaturgu, satyryku, pisarzu.
No i muszę powiedzieć, że ja osobiście cokolwiek znałam w swoim życiu, byłam aktorką w radiu, nie na scenie, Ale aktorstwa nauczyłam się od Mariana Hemara. I byłam tak szczęśliwa i tak zadowolona, że Bóg i los mi sprzyjał, że ja mogę z nim pracować. Ja byłam tak cierpliwa, a to Marian był przecież, nerwus, często gęsto siedziałam z nim do pół do dwunastej nocy i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, aż było to dobre w jego pojęciu. W moim pojęciu było doskonałe, ale w jego było dobre. Tylko on zawsze, jak mówiłam, dążył, żeby było jeszcze lepiej, jeszcze lepiej. I aktorki uczyły się, i aktorzy wiedzieli, że on ma rację.
Więc tak jakby hołd oddawany tym, którzy tam pozostali, błąkają się po obrzeżach historii, są zapominani, a my dzięki temu możemy o nich pamiętać. Gdzie gwiazda betlejemska Stoi mała stajeneczka Pełna cudu i radości Dziecioteczko Boże gości Z wiosek przyszli pastuszkowie I ze wschodu trzej królowie Ludzi, zwierząt, co nie miara I z Lwowa też jest wiara Narodzona dziesino maleńka
Popatrz przez tajenki okienka Tam gdzie gwiazdy i księżyca nów Tam jest nasz Lwów Dziecineczko coś w żłóbku złożona Całą Polskę weź w swoje ramiona i wysłuchaj modlitewnych słów. Chroń, chroń nasz Lwów, pobłogosław dziecino gorąco.
Kto z Państwa wie, kim jest autor najpiękniejszej polskiej kolędy? Oczywiście kresowianin Franciszek Karpiński, a najpiękniejsza kolęda to Bóg się rodzi, moc truch leje. Urodzony w 1745 roku w Hołoskowie koło Kołomyji, polski poeta epoki oświecenia, pamiętnikarz, dramatopisarz, tłumacz, publicysta, moralista, twórca i główny przedstawiciel nurtu sentymentalnego w polskiej liryce. Ze świata Po ponad trzech latach walki rodziców uczniów gimnazjum imienia Longina Komałowskiego w Połukniu Litewski Sąd Administracyjny uznał decyzję władz rejonu trockiego o jej likwidacji za formalnie prawidłową.
A w programie Ewa Akrzamowicz, Wojciech Chabela, Juliusz Ursyn-Niemcewicz, poseł Michał Wójcik z przesłaniem dla rodaków na Kresach i nasza kresowa ferajna pod dyrekcją Henka Poloczka z życzeniami wesołych świąt. Audio-wizualna wyprawa na Kresy w wykonaniu Grzegorza Podwójnego. Serdecznie Państwa zapraszamy i życzymy wspaniałych przeżyć i miłej niedzieli. Krzysztof Kiczek i Ewa Węglarz. Bóg jest w nas, we wspomnieniach, w marzeniach, w snach. Bóg jest w nas, epopeja bez końca trwa.
Do tych ulic, do tych placów, do tych domów Gdzie nie mieszka już nikt z naszych bliskich Tylko cienie legend niemal pokryją Opowieści snują w dziwnej ciszy Tylko cienie legend niemal pokryją Opowieści snują w dziwnej ciszy jest w nas. We wspomnieniach, w marzeniach, w snach. Bóg jest w nas. Epopeja bez końca trwa.
Bóg jest w nas. W naszych sercach zatrzymał się czas. Tylko czemu Kamienne lwy mają w oczach polskie łzy. Powiedz czemu kamienne lwy mają w oczach polskie łzy. Lwów jest w nas, we wspomnieniach, w marzeniach, w snach. Lwów jest w nas, epopeja bez końca trwa.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.