Modna łodzianka sprzed niemal 100 lat
Rozmowa z Irminą Gadowską i Adamem Drozdowskim - autorami książki "Republika kobiet. Wizerunek modnej łodzianki na łamach dzienników. 1929-1939". Ta książka odsłania świat łódzkich elegantek. Poprzez analizę stylu, zastanawialiśmy się nad emancypacją, aspiracjami i społecznym statusem kobiet. Z autorami nie tylko poznaliśmy ówcześnie obowiązujący kanon tego, co modne, ale także zaglądaliśmy do zakładów krawieckich i przemysłowych.
Natomiast w Łodzi na tę nowinkę nie mogły sobie wszystkie kobiety pozwolić. Przez to nie stały się te tkaniny nigdy powszechne. Ich cena nie spadła i my o tym piszemy, że tam w pewnym momencie było tak, że bawełna, która była dosyć droga, w gruncie rzeczy była tańsza niż te syntetyczne zamienniki. Ale z drugiej strony też takie ciekawostki, jeśli chodzi o takie ciekawostki o syntetycznych innych, nawet jeszcze niż te wymienione. No to na przykład w 1938 roku otwarto w Pabianicach fabrykę lanitalu, syntetycznej wełny, wytwarzanej z kazyiny, opatentowanej przez inżyniera Fertiego. I włoski wynalazek, jeszcze tego doczytam, budził w Polsce duże nadzieje, biorąc pod uwagę rolniczą specyfikę rodzimej gospodarki. Na przykład takie były nadzieje. Poszukiwano różnych rozwiązań.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.