GORĄCY SPÓR O IMIGRANTÓW: Krzysztof Bosak vs. kardynał Grzegorz Ryś
Czy katolik musi być za otwartymi granicami?#Bosak #KardynałRyś #Imigranci #Kościół #Katolicyzm #KatolickaNaukaSpołeczna #FranciszekKardynał Grzegorz Ryś mocno apeluje o „nawrócenie języka” i przypomina, że każdy człowiek ma prawo wybrać miejsce do życia. Krzysztof Bosak odpowiada: katolicka nauka społeczna nie jest nakazem multikulturalizmu. Kto ma rację?W tym komentarzu Konstanty Pilawa przygląda się temu głośnemu sporowi. Sięga po dokumenty Kościoła, głos papieży (Jana XXIII i Franciszka), słów kard. Rysia i Bosaka oraz klasyczne i współczesne teksty polityczne.Czy katolicyzm stoi po stronie otwartych granic, czy raczej po stronie wspólnoty narodowej?WSPIERAJ NAS Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji? Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwieconaINDEKS DZIEŁ POLECANYCH Abp Grzegorz Ryś: https://www.archidiecezja.lodz.pl/aktualnosci/2025/07/list-pasterski-na-xvi-niedziele-zwyklaPolemika Krzysztofa Bosaka: https://www.youtube.com/watch?v=TudYFEy922A&t=4095sPacem in terris Jana XXIII:https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_xxiii/encykliki/pacem_in_terris_11041963.htmlFratelli Tutti papieża Franciszka: https://www.vatican.va/content/francesco/pl/encyclicals/documents/papa-francesco_20201003_enciclica-fratelli-tutti.htmlPowróćmy do marzeń papieża FranciszkaJoseph De Maistre: Considérations sur la FranceKultura Poświęcona, J. D. Vance vs. papież Franciszek. Spór o imigrantów: https://www.youtube.com/watch?v=-UrKKkvHpoA&list=PLcCngfT_WRdZOV0fJa2lilPZdTAg-eVSU&index=23Materiały użyte w filmie:Rymanowski, Bosak: Z kim Konfederacji po drodze? https://www.youtube.com/watch?v=TudYFEy922A
Tymczasem katolicka nauka społeczna, na którą tak wielu się powołuje, wyraźnie stwierdza, że każdy człowiek ma prawo wybrać sobie miejsce do życia i ma prawo w tym miejscu być uszanowanym w swoich przekonaniach, kulturze, języku i wierze. Chrześcijaństwo nie jest religią plemienną, lecz jak uczy Sobór, objawieniem jedności całego rodzaju ludzkiego. 30 lipca natomiast Krzysztof Bosak krytycznie odniósł się do tych słów na kanale YouTube'owym Bogdana Rymanowskiego podczas środowego live'a. Bosak wówczas skomentował słowa arcybiskupa w następujący sposób. Z pewnością chrześcijaństwo nie jest religią plemienną, to truizm. To truizm. Natomiast... Nie ma ani Greka, ani Żyda. Pamięta pan słowa Pisma Świętego. Natomiast chrześcijaństwo z pewnością katolicyzmu nie jest też religią kosmopolityczną, ani internacjonalistyczną.
I teraz... Tam jest taka moim zdaniem fałszywa czy dwuznaczna teza teologiczna o tej objawieniu jedności rodzaju ludzkiego. Moim zdaniem chrześcijaństwo nie jest żadnym objawieniem jedności rodzaju ludzkiego. To jest po prostu mowa trawa. Chrześcijaństwo jest objawieniem boskości osoby Jezusa Chrystusa. Wierzymy również w to, że jesteśmy równi, ale nie tu na ziemi, że jesteśmy równi wobec Boga. A jak komuś się to myli z socjalizmem czy internacjonalizmem, czyli że tu na ziemi wszyscy jesteśmy tacy sami i powinniśmy mieć tyle samo, to to się nazywa socjalizm albo komunizm. I to nie jest część chrześcijaństwa. To fundamentalny spór wewnątrz kościoła katolickiego i Polska nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Dyskusje między katolickimi politykami a hierarchami, którzy często idą taką linią papieża Franciszka, są coraz bardziej powszechne.
Nie dalej jak w lutym 2025 roku mieliśmy do czynienia z wielkim sporem między J.D. Vence'em, wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych, a papieżem Franciszkiem, już świętej pamięci. I można powiedzieć, że tę rolę papieża Franciszka wciela się arcybiskup Grzegorz Ryś, natomiast w rolę JD Wensa wciela się Krzysztof Bosak, ponieważ używają niemal takich samych argumentów. Wydaje mi się, że w katolicyzmie takim... można powiedzieć po Soborze Watykańskim II, katolicyzmie, który wzrastał i żył w czasach powojennych. Te dyskusje między globalizacją, wpływem globalizacji na doktrynę katolicką, jak zachować się w sytuacji powszechnych, masowych. masowych migracji, to wszystko sprawia, że rzeczywiście te tematy jakoś rozdzierają Kościół katolicki od wewnątrz i my jako katolicy funkcjonujemy nierzadko w Polsce w dwóch takich bańkach.
Idziemy do kościoła i wysłuchujemy listu arcybiskupa Rysia, który mówi przyjmować wszystkich. Natomiast często katolicy w Polsce mają konserwatywne poglądy, takie jak ja, no i wówczas zaczynają sympatyzować z tym, co dzisiaj głosi Konfederacja. Jak pogodzić te sprzeczności? Przejdźmy do komentarza i do konkretnych uwag, które mam zarówno do kardynała, jak i do marszałka czy wicemarszałka Sejmu. Arcybiskup Grzegorz Ryś, który mówi, że każdy człowiek ma prawo wybrać sobie miejsce do życia, powołuje się na encyklikę Jana XXIII Pacem in Terris. To jest encyklika z lat 60., taka, można powiedzieć, przepełniona duchem posoborowym. Natomiast trzeba zaznaczyć, że to, w jakim sensie Grzegorz Ryś przywołuje Jana XXIII, trochę mija się z tym, co Jan XXIII sam chciał nam przekazać.
Ponieważ w tej encyklice czytamy, co następuje. Każdemu człowiekowi winno też przysługiwać nienaruszalne prawo do pozostawiania na obszarze swego własnego kraju lub też zmiany miejsca zamieszkania. A nawet jeśli są do tego słuszne przyczyny, ma on prawo zwrócić się do innych państw z prośbą o zezwolenie mu na zamieszkanie w ich granicach. Widzicie na pewno, że... Prośba imigranta o to, aby został wpuszczony do kraju jest zupełnie czymś innym niż to, że każdy człowiek ma bezwzględne prawo wybrać sobie miejsce do życia, jak wydaje mi się, sugeruje arcybiskup Ryś. Wydaje mi się, że to, co jest tutaj w tym cytacie z Jana XXIII bardzo istotne, to jest to, że Jan XXIII po prostu odwołuje się do powszechnej solidarności ogólnoludzkiej.
My jako katolicy jesteśmy wezwani do tego, aby głosić taką solidarność. Co nie znaczy, że jest to równoznaczne z tym, że państwo narodowe nie ma de facto prawa do prowadzenia jakiejkolwiek polityki imigracyjnej. Tutaj wydaje mi się, że arcybiskup Ryś idzie w takim duchu pontyfikatu papieża Franciszka i rzeczywiście u papieża Franciszka we Fratelli Tutti w jednej z encyklik... Mamy swego rodzaju przełom w katolickiej nauce społecznej. Na naszych łamach już niebawem, albo jak już jest premiera tego komentarza, to już możecie przeczytać tekst Cezarego Boreszewskiego, gdzie również zaznacza, że to właśnie papież Franciszek dokonuje tutaj pewnego rewolucyjnego zwrotu. I ten komentarz Rysia jest utrzymany właśnie w tym charakterze.
I co ciekawe, ten element katolickiej nauki społecznej, chociaż bardzo mocno kojarzy nam się na przykład z Janem Pawłem II, to jest obecny również, uwaga, uwaga, u papieża Franciszka. W takiej książce, która została opublikowana po pandemii COVID-19... Powróćmy do marzeń. Papież Franciszek właśnie zauważa, że na współczesnym zachodzie mamy do czynienia z deficytem tożsamości narodowej. Narody stają się niejako nieaktualne. Nie są ludzie, osoby, które należą do społeczeństw, nie integrują się wewnątrz jednej wspólnoty. wokół historii, tradycji, nawet wspólnego języka. Papież Franciszek bardzo mocno przecież krytykował globalizację i taką papkę globalizacyjną, która sprawia, że osoby, które żyją we współczesnym świecie, często nie czują przynależności do swojego narodu, która jest ważna i potrzebna.
Jeszcze jeden krótki cytat. Naród jest stalany przez tę pamięć chronioną niczym skarb w historii, zwyczajach, obrzędach i innych więzach, które wykraczają poza często transakcyjne i racjonalne działania. Tak jak naród staje się świadomy swojej wspólnej godności w czasie konfliktów, wojny i trudności, tak też naród może o tej świadomości zapomnieć. może stracić świadomość własnej historii. W czasach pokoju i dobrobytu zawsze istnieje ryzyko, że lud rozpusi się w zwykłą masę, bez integrującej zasady, która go zjednoczyła. Rozumiem ten cytat w taki sposób, że papież Franciszek de facto krytykuje społeczeństwa zachodnie za to, że właśnie wskutek między innymi globalizacji, ale też masowej imigracji nie ma w zachodnich społeczeństwach takiej spójności społecznej. Pojawiają się getta, pojawiają się
różne ludy, które nie potrafią się zintegrować z macierzystwem społeczeństwem, więc skoro jednocześnie papież Franciszek podkreśla wagę tożsamości narodowej, krytykuje współczesny Zachód za to, że nie potrafi tworzyć wspólnoty politycznej zintegrowanej wokół zasady narodowej, to jednocześnie jest radykalnym zwolennikiem przyjmowania wszystkich imigrantów, to nie wiem, czy też Wam, ale mi się to po prostu nie klei. Tak samo jak nie klei mi się ten komentarz arcybiskupa Grzegorza Rysia. Natomiast to, co jest też istotne dla mnie w liście pasterskim, teraz wracamy do kontekstu polskiego, arcybiskup Rysi mówi o tym, że chrześcijaństwo nie jest religią plemienną i że Sobór uczy o tym, że Kościół ma być objawieniem jedności całego rodzaju ludzkiego.
Paweł, że mamy do czynienia z tym, że objawienie de facto znosi różnicę między kobietą a mężczyzną. Jezus wcale nie głosił, że już nie ma dwóch pci, tylko 52 czy ileś tam, tylko jest właśnie tym, który zauważa, że wszyscy jesteśmy w godności dzieci bożych. I o to chodzi w tym... fragmencie. Mamy swoją godność, a ta godność, jej źródło polega na tym, że jesteśmy wszyscy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże. I to w tej relacji jesteśmy ze sobą równi. Nie znaczy to, że wszystkie różnice, czy to narodowościowe, czy to statusowe, czy to materialne, czy to płciowe, nie mają sensu. One mają jak największy sens i tylko dzięki... jakby zauważaniu ich i dowartościowaniu tych różnic, jesteśmy w stanie wzbić się poza te uwarunkowania i myśleć o sobie jako o człowieku, o człowieku, który należy do jednego rodzaju ludzkiego.
Tak rozumiem ten fragment. Z kolei przypowieść o miłościwym Samarytaninie, którą często dostajemy jako konserwatywni katolicy jak obuchem po głowie. sprawia, że często jest jednoznaczne przejście między tą przepowieścią a jakąś próbą formułowania polityk w państwa narodowego. Tu jest jednak bardzo duże przejście, bo z jednej strony mamy ten aspekt indywidualny, złączenie losem z konkretnymi imigrantami, ludźmi. którzy są od nas inni, którzy oczekują albo wymagają od nas pewnej reakcji, pomocy, zaopiekowania i to wszystko zgoda. Mowa tutaj też, żeby podchodzić do tych osób bez uogólnień, bez rasizmu, bez jakiegoś wykluczającego języka. Po prostu traktować ich jako ludzi, którzy są złączeni nami z losem.
Gramy w piłkę razem z obcokrajowcami, dzisiaj w wielkich miastach chodzimy z nimi do pracy. chodzimy do restauracji, mamy takich znajomych przecież i to wszyscy są ludzie tacy jak my, to są nasi przyjaciele, chodzimy z nimi na piwo i tak dalej, i tak dalej. To jest wszystko w porządku. Natomiast to nie znaczy, że my na poziomie polityk państwowych musimy de facto zrezygnować z ich kształtowania, z jakiejś selektywnej imigracji, wybierania kierunków, na które nam zależy, no bo w żadnym miejscu katolickiej nauki społecznej nie mamy do czynienia z sytuacją, że katolicka nauka społeczna znosi narody, znosi państwa narodowe i też znosi prawo państw narodowych do kształtowania swoich polityk, również polityk migracyjnych. Ostatni fragment arcybiskupa Rysia, który chciałem skomentować już trochę pół żartem, pół serio, jest następujący, że nie chodzi mu o politykę, to nie jest wezwanie do jakichkolwiek działań o politycznym charakterze, to prośba najpierw o nawrócenie języka.
I wydaje mi się, teraz powiem na drugą nóżkę, że takiego nawrócenia języka potrzebujemy w polskiej debacie publicznej i potrzebują tego nawrócenia języka również zwolennicy dzisiaj Prawa i Sprawiedliwości czy Konfederacji, czyli tych środowisk, które wykazują najmniejszy sceptycyzm wobec imigracji jako takiej. Podam kilka przykładów, żeby nie być gołosłownym. Na przykład poseł Matecki szerzy fake newsy, że obcokrajowcy są przyjmowani w pierwszej kolejności do lekarza, co jest po prostu wierutną bzdurą w Polsce. Paweł Usiądek z Konfederacji mówił na przykład, że polskie państwo rozdaje obywatelstwo jak cukierki. Tymczasem, jak wykazał na przykład Demagog, taka typowa procedura przyznawania obywatelstwa w Polsce trwa między 7, 8 a 10 lat. No to chyba dekada to jednak nie cukierki. Włodzimierz Skalik natomiast od Brauna rozpowszechniał już dawno sprawdzony fejk, że imigranci będą dostawali z budżetu państwa 7 tysięcy złotych i mieszkanie socjalne na 80 metrów kwadratowych.
Sądzę, że te osoby świadomie rozpowszechniają te fake newsy, albo przynajmniej... uważają, że mówiąc półprawdę albo wierutne kłamstwa, będą w ten sposób jakoś zagospodarowywać emocje społeczne. Wydaje mi się, że lwia część tych polityków trzech, których teraz wymieniłem, są katolikami i odwołują się do katolicyzmu, chodzą do kościoła. Jednocześnie wydaje mi się, że ta prośba skierowana przez arcybiskupa Arysia, to jest między innymi prośba skierowana do nich, żeby w tej sytuacji dużych emocji społecznych... wielkiego konfliktu również wewnątrz Polski, jeśli chodzi o stosunek do imigracji, żeby ten język nawracać i tu pełna zgoda. Jak już jesteśmy przy prawicy i konfederacji, to nareszcie możemy przejść do Krzysztofa Bosaka i uzasadnić tą moją tezę, że choć się z nim zgadzam, to uważam, że Krzysztof Bosak używa złych argumentów.
nawracać innych, ale jest to takie wezwanie do dialogu. Wszyscy wiemy, na czym polega Osobór Watykański II. Mimo wszystko, mimo całego krytycyzmu wobec współczesnego ekumenizmu itd., uważam, że takie wezwanie jest potrzebne, ważne i istotne z perspektywy tego, jak rozumiem misję chrześcijanina w oparciu o Ewangelię. Mamy cały czas próbować przekraczać. swoją egoistyczną naturę, podział na my i oni, walczyć z tym egoizmem i jesteśmy do tego wezwani na poziomie przede wszystkim indywidualnym. Poziom polityczny jest oczywiście tutaj dużo trudniejszy i o tym jeszcze zaraz chwilkę powiem, natomiast na pewno nie jest to mowa trawa. Jeśli chodzi o jeszcze kolejne kwestie, które tutaj z Krzysztofem Bosakiem są dla mnie dość niezrozumiałe,
W komentarzu do Rysia Bosak mówi o tym, że jesteśmy równi wobec Boga, w godności dzieci bożych, ale jeśli komuś się to myli z socjalizmem i internacjonalizmem, to tutaj na ziemi jesteśmy, że tutaj na ziemi jesteśmy tacy sami, powinniśmy mieć tyle samo, to się nazywa socjalizm albo komunizm i to nie jest chrześcijaństwo. No, panie wicemarszałku, wydaje mi się, że zbyt dużo przebywa pan ze Sławomirem Mencenem, postkorwinistą, który wszędzie widzi komunizm i socjalizm. Jest to, jak na tym memie, oborze komunizm. No, nie wiem, gdzie w tym wypowiedzi arcybiskupa Rysia widział pan socjalizm czy komunizm. Ja go nie widzę. Widzę zresztą to, że gdzieś tam dzwoni, ale nie wiadomo, w którym kościele, można powiedzieć. To znaczy... Ta relacja godności dziecka Bożego i to, że w tej relacji do Boga jesteśmy wszyscy równi jako ludzie na świecie, jest istotna i ważna, natomiast warta tutaj pewnego pogłębienia.
Bo godność osoby ludzkiej to jest koncepcja teologiczna, która jest zakorzeniona w tym sformułowaniu biblijnym, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże. I tutaj wydaje mi się, że to jest tak naprawdę clue sporu. Dlaczego? Bo dzisiaj osoby, które mają bardziej lewicową, liberalną wrażliwość i są w kościele, to podkreślają, że każdy człowiek jest godny, bo jest stworzony na obraz boski. Mamy taką pieczątkę Boga. Jesteśmy jakoś źródłowo związani z Bogiem, bo jest On naszym Stwórcą. I tu pełna zgoda. Natomiast nie zwracałem uwagi na ten drugi aspekt, to znaczy podobieństwo. Tak jak obraz jest czymś statycznym i nie można tego obrazu stracić, nawet jak się jest bardzo złym człowiekiem, tak te podobieństwo jest czymś dynamicznym.
Ale to nie jest prawda. To nie jest prawda, ponieważ ten realizm, który widzimy w kościele katolickim jest bardzo potrzebny dzisiaj i warto wracać do tych źródeł, kiedy sytuacja w Europie była bardzo podobna do tej, którą dzisiaj mamy. Ktoś powie, że odwoływanie się do św. Augustyna i do V wieku, do jednego z pism św. Augustyna, gdzie mamy tę koncepcję ordo caritatis, to znaczy tego, że jest pewien porządek miłowania, mamy dbać przede wszystkim o naszą rodzinę, o naszych bliskich, o naszą wspólnotę lokalną, narodową, a dopiero później o tych, którzy są od nas jak najbardziej oddaleni. jest często przez prawicę wykorzystywana jako taki wkręt, taka furtka do tego, aby de facto machnąć na tych wszystkich imigrantów ręką.
w swoich strategiach politycznych nie uwzględniał światopoglądu katolickiego. No bo skoro on jest politykiem i jest katolikiem i cesarzowi musi oddać to cesarskie, no to tak naprawdę Boga można sprowadzić do tej niedzielnej mszy albo ewentualnie jakichś kontekstów, gdzie dyskutuje się, czy też modli na przykład w rodzinie. To znaczy sprowadzanie Boga do sfery prywatnej, do tylko takiego niedzielnego rytuału. Myślę, że... Duch tej wypowiedzi był taki, który jest bardzo niepokojący, bo to jest prosta furtka do tego, aby właśnie usprawiedliwiać siebie przed swoim własnym sumieniem jako polityk katolicki, że nam można trochę więcej, jako że jestem politykiem, działam w sferze brudnych interesów, muszę się jakoś przepychać z tym złem, zawsze będę tym złem skażony. Wydaje mi się, że w jakimś sensie jest to prawda i też jest to wyraz pewnego rodzaju realizmu politycznego.
Polityka to brudna gra. I polityk musi, szczególnie polityk katolicki, dbać o dobro wspólne i jakoś przekraczać tą brudną grę. I w związku z tym powinniśmy od niego więcej wymagać, a nie mniej. A taki, wydaje mi się, był wydźwięk słów Krzysztofa Bosaka, bo skoro zareagował na słowa arcybiskupa, że jak arcybiskup coś mówi, no to niech mówi o objawieniu, o Bogu, o Chrystusie, a politykę to niech zostawi politykom, no to takie sformułowanie w ustach Krzysztofa Bosaka brzmi nieco podejrzanie. Trzeba jednak przyznać, że spór Krzysztofa Bosaka z arcybiskupem Rysiem to prawdziwy wersal. Obaj interlokutorzy, obaj katolicy z jednej strony z pozycji hierarchicznej, a z drugiej strony politycznej używają argumentów, odnoszą się do konkretnych dokumentów kościelnych, do Ewangelii, do Pisma, tak jak je rozumieją.
Czyli już mamy takie... bardzo mocne wzmożenie, że teraz każdy Polak to rasista, każdy jest łysy, bije się w grą, gdzie chodzi na marsze z racami i chce wyrzucić wszystkich uchodźców, bo Polska dla Polaków. No nie, wydaje mi się, że tego typu nastroje rosną i są to nastroje, które też nie biorą się znikąd. bo wszyscy Polacy widzą, jak sprawa z nielegalną czy legalną imigracją na Zachodzie wygląda i wydaje mi się, że to jest mocno kuriozalne, żeby z jednej strony na jedną nóżkę mówić, że no nie, no imigranci to przecież lekarze i inżynierzy, posługując się tym memem, który teraz chodzi cały czas, a z drugiej strony, jeśli Polak coś zrobi imigrantowi, no to jest ten faszysta, to jest ten właściwie ten typowy faszysta masowy, który teraz będzie bił tych biednych imigrantów.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy katolik musi być za otwartymi granicami?#Bosak #KardynałRyś #Imigranci #Kościół #Katolicyzm #KatolickaNaukaSpołeczna #FranciszekKardynał Grzegorz Ryś mocno apeluje o „nawrócenie języka” i przypomina, że każdy człowiek ma prawo wybrać miejsce do życia. Krzysztof Bosak odpowiada: katolicka nauka społeczna nie jest nakazem multikulturalizmu. Kto ma rację?W tym komentarzu Konstanty Pilawa przygląda się temu głośnemu sporowi. Sięga po dokumenty Kościoła, głos papieży (Jana XXIII i Franciszka), słów kard. Rysia i Bosaka oraz klasyczne i współczesne teksty polityczne.Czy katolicyzm stoi po stronie otwartych granic, czy raczej po stronie wspólnoty narodowej?WSPIERAJ NAS Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji? Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwieconaINDEKS DZIEŁ POLECANYCH Abp Grzegorz Ryś: https://www.archidiecezja.lodz.pl/aktualnosci/2025/07/list-pasterski-na-xvi-niedziele-zwyklaPolemika Krzysztofa Bosaka: https://www.youtube.com/watch?v=TudYFEy922A&t=4095sPacem in terris Jana XXIII:https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_xxiii/encykliki/pacem_in_terris_11041963.htmlFratelli Tutti papieża Franciszka: https://www.vatican.va/content/francesco/pl/encyclicals/documents/papa-francesco_20201003_enciclica-fratelli-tutti.htmlPowróćmy do marzeń papieża FranciszkaJoseph De Maistre: Considérations sur la FranceKultura Poświęcona, J. D. Vance vs. papież Franciszek. Spór o imigrantów: https://www.youtube.com/watch?v=-UrKKkvHpoA&list=PLcCngfT_WRdZOV0fJa2lilPZdTAg-eVSU&index=23Materiały użyte w filmie:Rymanowski, Bosak: Z kim Konfederacji po drodze? https://www.youtube.com/watch?v=TudYFEy922A