Smutek to największa broń szatana?!
https://www.youtube.com/watch?v=_BXH50OjIs4
Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam Wam, Królestwo Boże będzie Wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. Oto słowo Pańskie. Drodzy bracia i siostry, przeczytaliśmy kolejną przypowieść Chrystusa. One są niesamowite. Zawsze uderza ten wątek. Pierwszy. Dzisiaj to mamy motyw odrzucenia Boga, wyrugowania Go, to co mamy teraz na świecie, a szczególnie w Europie. Pan Bóg idzie na aut, a my zaczynamy tutaj winnicą świata rządzić i ustawiać ją po swojemu. Ale fascynujące są też w tych prystusowych przypowieściach, nawet w ogóle w Ewangelii, te takie wątki, wydałoby się, drugoplanowe.
Takie jakieś wątki, które tworzą tło do głównych wydarzeń i dzisiaj zastanawiające jest, że Jezus powiedział, że ten człowiek zostawił tym robotnikom winnicę. Mógł powiedzieć, sklep im zostawił wajencję, mógł im powiedzieć, że zostawia im port jakiś rybacki, mógł powiedzieć, że jakiś zamek im w leasing daje, a jednak Chrystus określa Królestwo Boże i Kościół, bo to ma na myśli, myśląc już o Ludzie Bożym, mówi, że zostawił nam winnicę. Drodzy bracia i siostry, Pan Bóg zostawił nam winnicę. To, co powiedziałem, Kościół jest winnicą, świątynia jest winnicą. Co to nam mówi? Że efektem finalnym, do którego zmierzamy i wszystko co robimy, msza święta, spowiedź, Biblia, nabożeństwa, moralność chrześcijańska zmierza do radości, do radości.
Trzeba to podkreślać, Chrystus mówił, Że ja wam to powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest może nieporozumienie, które ma Kościół ze światem, że świat mówi, no chrześcijanie, ludźmi radości, a przecież to tak jak się pójdzie do Kościoła, tacy smutni stoją i tacy ponuży i Kościół to ciągle tylko przypomina o godności, wielkości. Jeszcze ten Jan Paweł II potrafił w czasie kazania kichnąć i podziękować na zdrowie. Drodzy bracie i siostry, przypomnę, Jezus mówi, powiedziałem to, aby radość wasza była pełna. To jest ciekawe, że nigdy nie jest napisane w Piśmie Świętym ani razu, że Jezus się śmiał.
Chciała zbudować swoje ja na relacji z facetem. To zresztą dzisiaj świat mówi. Nie masz faceta? Ile masz lat? 30? Jesteś panną? Uuu, uuu, uuu. Nic już z ciebie nie będzie. Albo masz faceta, ona miała pięciu facetów i się zawiodła. I Chrystus mówi, teraz już masz szóstego, nawet z nim ślubu nie bierzesz, bo już wiesz, że z tego nic nie wyjdzie i to nic nie da. A ja Ci dam takie źródło, że się uspokoisz. Przestaniesz budować się na relacji z facetem. Ile kobiet, jak, proszę księdza, byłam z jednym, potem z nim zerwałem, byłam z drugim, z drugim się nie układał, byłam z trzecim, zakochałem się w czwartym, ale czwarty był żonaty, więc przerzuciłam się jeszcze na takiego starszego rozwodnika. I cały jej świat jest to, jak jestem w relacji z facetami, jak, ilu mam tych facetów, czy mnie kocha, czy on mnie zabiega, czy się o mnie stara.
Jezus chce nas z tego wszystkiego wyzwolić, żebyśmy się napili wina. Musimy wrócić do siebie, a co to znaczy wrócić do siebie, żeby to nie było jasne? Drodzy bracia i siostry, wracamy do siebie, do prawdziwego ja, kiedy zaczyna w nas żyć Chrystus i zaczynam myśleć jak Chrystus, kochać jak Chrystus, płakać jak Chrystus, pragnąć jak Chrystus. Oczywiście nie tracę swojej tożsamości i nie staję się w takim stopniu jak Chrystus Święty, bo to jest nie do osiągnięcia. Ale wtedy, oczywiście nasze fałszywe ja mówi, co Ty chcesz być jak Chrystus? To tak jakby komuś, kto się nie mył 20 lat, powiedzieć Ci się wyszoruj. Ojej, ale to boli, te szczotka, to mydło z szczypie, woda, to tak mokro się robi, można wilgotności dostać. Idź się umyj, będziesz się super czuł.
Będziesz się super czuł. Chrystus jest naszą tożsamością. Jak wracasz do Chrystusa, coś powiedział święty Paweł, żyję już nie ja. W nawiasie fałszywe. Żyje już nie ja fałszywe. O ja prawdziwym mówią twoje emocje. To jest nieprawdopodobne. Nawet ludzie, którzy byli na rekolekcjach i o tym słuchali, ja potem pytam w rozmowie, co pan teraz czuje? No czuję wobec księdza trochę nieśmielenie, ale trochę też radości. A co panu ja chcę przez to powiedzieć? Nie wiem. Matko Najświętsza, no. Wybłapał pan swoje mechanizmy obronne, swoje fałszywe jazdy? Nie. Ja starałem się w życiu nie kłamać.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ksiądz przedstawia temat o fałszywym ja i jego wpływie na życie chrześcijanina.
Ksiądz podaje przykład z prawem jazdy, ilustrujący fałszywe ja.
Ksiądz omawia przypowieść Chrystusa o winnicie i rolnikach, podkreślając znaczenie Kościoła.
Ksiądz rozmawia o radości w Kościele i jej kontrastie z obecnością smutku w życiu chrześcijanina.
Ksiądz omawia różnice między smutkiem z Boga a smutkiem tego świata, podkreślając korzyści od szczęścia z Boga.
Ksiądz omawia smutek jako podstęp szatana i podkreśla potrzebę opierania się na Boga.
Ksiądz omawia antykoncepcję jako przykład fałszywego ja i jego wpływu na życie chrześcijanina.
Ksiądz przedstawia kult Niepokalanego Serca Maryi jako sposób na pozbycie się fałszywego ja i powrót do prawdziwego ja.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
https://www.youtube.com/watch?v=_BXH50OjIs4