Mentionsy Mentionsy
Ks. Piotr Pawlukiewicz
Ks. Piotr Pawlukiewicz

Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jesteś chciany i ważny!

29.03.2023 ·55 min 50 s

Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jesteś chciany i ważny!

I poszedł. Dwie litery, spółgłoska, samogłoska, w dobrym porządku ułożone, to niesamowite. Konduktorzy w ogóle są mistrzami, jakimiś takimi mistykami. Jechałem kiedyś do Lublina, facet pyta konduktora, czy ten pociąg będzie w Lublinie 17.19. Konduktor mówi, zamierza. Ja by mu medal dał po prostu. I z tym się trzeba zgodzić, że my te kłopoty z komunikacją mamy. Kobieta ma, jak to mówi Pan Polikowski, przymus komunikowania. Opisuję taką sytuację, jak żona zostaje z dzieckiem pierwszy raz sama w domu. Dziecko przywieźli ze szpitala. Mąż tam miał 2-3 dni urlopu, ale mąż już w końcu idzie do pracy. Żona zostaje sama z małym dzieckiem.

Bo ja nie mam zapisane. O, żona będzie wiedziała. Żona wie, kto mieszka za ścianą, czy oni są po ślubie, czy przed ślubem. Proszę Państwa, to jest piękne, tylko kiedyś do Pana Polikowskiego, takiego duszpasterza rodzin z Poznania, przyszedł facet, mówi żona mnie zostawiła, rzuciła, ale ja jestem naukowcem i ja wszystko spisywałem dzień po dniu. Proszę, to jest zeszyt stukartkowy, gdzie jest opisane, jak się moja żona zachowywała. Pan Jacek Polikowski wziął ten zeszyt, czyta i mówi, przejrzał go tak oczywiście, Proszę Pana, Pan ma pretensje do żony o jedno, że ona się zachowuje jak kobieta. To znaczy mówi, ja spowodowałem jej odejście, bo Pan wymagał, żeby zachowała się jak facet. I bardzo często wymagamy od siebie, facet mówiąc, to jest źle zrobione, ma na myśli, to jest źle zrobione przez mężczyznę, a dla kobiety to może być dobrze zrobione.

Kiedy żona na przykład mówi do męża, moja szefowa w pracy jest głupia. Facet mówi, jest problem, włącza komputer i mówi, zmień pracę. A żona mówi, po co? Praca jest dobra, szefowa jest głupia. Więc panowie, jak żona mówi, to tylko trzeba mówić, tak? Naprawdę? Co ty? Really? Ale nieprawdopodobne. Pierwsze słyszę, coś takiego. I ona powie, kochanie, tak jak z tobą, z nikim mi się nie gada. I jeszcze to, proszę Państwa, to jest prawda, możemy od tego uciekać, ale się na tym przyłapiemy, że jak kobieta myśli, to mówi i odwrotnie. Jak Pan Polikowski opowiada, jak mąż z żoną ustalają, gdzie pojadą na święta. Żona mówi, może pojedziemy do twojej mamy, tam jest bardzo ładnie, ciepło, jest świeże powietrze, dzieciaki, dojazd dobry, babcia się ucieszy, pieski są, kotki są, wszystko będzie fajnie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.