Mentionsy Mentionsy
Ks. Piotr Pawlukiewicz
Ks. Piotr Pawlukiewicz

Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jesteś chciany i ważny!

29.03.2023 ·55 min 50 s

Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jesteś chciany i ważny!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Przed nami trzy wieczory. Pierwszy się właśnie zaczyna. Dziś i jutro nie będzie mszy świętej, tylko sama nauka, a zakończymy rekolekcję Eucharystią. Ale to, że dzisiaj nie będzie mszy świętej, to nie znaczy, że się nie pomodlimy. Bardzo was o to poproszę, byśmy się pomodlili. Byście weschnęli w mojej intencji, żeby Duch Święty pozwolił mi powiedzieć coś mądrego do was, a wam otworzył serca. Byście usłyszeli to co miłe, może to co niemiłe. Byśmy w prawdzie tutaj zbliżyli się do Boga. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi.

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw odezwól. Zdrowaś Maryjo, łaski pełna Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Usiądźmy. W Wielkim Poście słyszymy często o tym, żeby wziąć krzyż na swoje ramiona.

Przychodziłem do niej po kolędzie i stawałem ona, ja i jej mama. I ona zaczyna się czuć niepewnie, bo mama mówiła, że Kasia wezmę nie raz na kolankę i wypieszczę moją Kasiuńkę. Co robiła Kasia? Mamo, uspokój się! Ale co ty Kasiu? No daj buziaczka mamuni. Mój Kasiulek kochany. Mamo, uspokój się. Jej się krzyżowały dwa środowiska. Mamy i moje. Proszę Państwa, ja Państwu opowiem z mojego doświadczenia. Po święceniach jeździłem do sióstr zakonnych i spędzałem tam parę dni nieraz. I siostry zawsze prosiły, żeby rano odprawić Przeświętą i powiedzieć jakieś kazanie. No to ja, młody ksiądz, radykalizm, tutaj Jezus, kochajcie, kochajcie Jezusa.

A ja się robiłem taki pikuś, taki pikuś. Wielki ksiądz, to to gada. A tak naprawdę to cud, że człowiek żyje. Musi przyjść kryzys. Wielu ludzi, kiedy wali im się fałszywe ja, przychodzą do nas do księdza i mówią, proszę księdza, niech mi ksiądz pomoże się zmobilizować, żebym swoje fałszywe ja umocnił, żebym jeszcze jeden fakultet, żebym jeszcze był mocny, żebym nie upadł. Ja kiedyś niedoświadczony umacniałem ludziom fałszywe ja. A Pan Jezus nigdy nie umacniał fałszywego ja, rozbijał je. Powtarzam, to jest bolesny proces. Kto ma nam powiedzieć, jacy my jesteśmy? Tak zacznę trochę temat, który jutro dokończymy, mam nadzieję. Bóg wie, kim jestem.

Tata kiedyś grał w reprezentacji szkoły na lewym skrzydle. Dziewczyny się schodziły z całego osiedla. Twoja matka siedziała z tyłu za bramką na kratach, machała jakąś swetrem czy marynarką, wołała Włodek brama, Włodek brama. Wszystkie dziewczyny się w twoim ojcu kochały, a on tak kiwał, że obrońcy się sami przewracali. Tata grał w piłkę? Mama siedziała na ogrodzeniu? Dziewczyny z całego osiedla się schodziły? Ja słyszałem, że ojciec pił od dzieciństwa. Różnie to bywa, proszę Państwa. Co my widzimy, co my wiemy. Chrystus jest tym, który widzi świat, jak jest naprawdę. Nie dajcie się na to nabrać. Ojciec, Ks. Tischner powiedział, ktoś mi myśli. Szatan ci podrzuca myśli. Szatan ma zestaw strzykawek z barwnikami.

Na grzech wstrzykuje ci różowy kolor. Na Boga wstrzykuje ci czarny kolor. I my tak widzimy. I my tak widzimy. Dlatego Chrystus bardzo często uzdrawiał ze ślepoty. Żeby zwrócić nam uwagę i pokazać, tam jest dużo ciekawych wątków przy tych uzdrowieniach, jak my jesteśmy ślepi i niewidomi. Jak my jesteśmy ślepi i niewidomi. Kim ja jestem naprawdę? Tylko Bóg mnie zna. Tylko Bóg mnie zna. I trzeba czytać Pismo Święte. I chciałbym teraz powiedzieć, jutro to rozwinę. Drodzy Państwo, mamy to zamieszanie, było, jest i chyba będzie. Z tą tożsamością płciową, te teorie genderowskie, kobieta, czy to jest wytwór społeczny, czy to jest natura, czy to są geny.

Ja od razu powiem jedną rzecz, bo jestem pod wrażeniem, przepraszam, nie mogę tego utrzymać, że tak powiem w ustach. Byłem trzy tygodnie temu u moich znajomych, którzy adoptowali trójkę dzieci. I mówią, ksiądz przyjdzie, pozna ksiądz dzieciaki. No oczywiście, z radością przychodzę. Trójka dzieci, dziewczynka i dwóch chłopców, lat dziewczynka ma trzy, jeden chłopiec cztery, drugi pięć, więc tak co roku wszedłem do domu, bo chwalony jest Chrystus, chłopaki jak mnie zobaczyły, wzięli miecze do ręki, zaczęli walić, krzyczeć, tłuszcz, latać, a trzyletnia dziewczynka stanęła tyłem do mnie i zaczęła mnie podrywać. Jak ona mnie mierzyła spojrzeniem, Potem wzięła książkę, schowała twarz i jak wachlarza zaczęła na mnie patrzeć.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.