Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium
Kryminatorium

Ciało ukrył w lodówce i porzucił w oceanie. Jednego nie przewidział | 420.

06.04.2026 ·50 min 25 s

W czerwcu 1996 roku mieszkanka stanu Delaware przepadła jak kamień w wodę. 30-letnia Anne Marie Fahey nie zjawiła się na umówionym spotkaniu z bratem. W mieszkaniu zostawiła portfel i wszystkie potrzebne dokumenty. Już na początku prowadzonych poszukiwań wyszło na jaw, że kobieta skrywała sekret. I że to on jest prawdopodobnie kluczem do prawdy. Śledczy podejrzewali, że kobieta padła ofiarą okrutnej zbrodni. Motywem miała być chorobliwa zazdrość i obsesja. Wytypowali potencjalnego sprawcę. Ale uważali, że bez ciała i narzędzia zbrodni mężczyzna nigdy nie zostanie skazany.

Agenci federalni jeszcze raz przejrzeli wszystkie transakcje Toma z miesięcy poprzedzających zniknięcie kochanki. Okazało się, że 9 tygodni wcześniej kupił lodówkę. Porównali model i numery kreskowe. W ten sposób otrzymali potwierdzenie, że to ten sam przedmiot. Teraz dowodów było już sporo. I to tych fizycznych, jak krew ofiary w mieszkaniu podejrzanego, no i ta lodówka. Oprócz tego zeznanie Jerry'ego i Louisa, które bezpośrednio wskazywały na to, że ich brat zamordował byłą kochankę. Mimo to w dalszym ciągu obwiniali się, że to nie wystarczy. W końcu Thomas był prawnikiem. Ponadto pochodził z wpływowej rodziny.

Istniała spora szansa, że wywinąłby się z tego morderstwa. Dlatego stróżom prawa zależało na tym, by odnaleźć narzędzie zbrodni. Zeznań jednego z braci wynikało, że ofiara musiała zostać postrzelona. Wykluczyli, by Tom użył do tego jednej z broni Jerry'ego. Zweryfikowali, czy to on sam posiadał jakiś pistolet lub strzelbę. Ale on broni nie miał. W pierwszej połowie 1996 roku nie kupił broni palnej i w ten sposób weszli na trop innej kochanki Toma. Gdy poznał Debbie McIntyre, ona była bliską przyjaciółką jego żony i żoną kolegi po fachu. Uważał, że nie była szczególnie ładna. Mimo to czuł się dobrze w jej towarzystwie. Dużo ich łączyło. Pochodziła z rodziny milionerów, tkwiła w nieszczęśliwym małżeństwie.

Chwycił ją za ramię. W tamtej chwili ona omyłkowo pociągnęła za spust. W wyniku drobnej szamotaniny lufa pistoletu została skierowana na drugą z kobiet. Gdy kochanek na nią spojrzał, 30-latka była już martwa. Nie powiadomił policji, bo chciał ochronić Debbie. Nie chciał zniszczyć jej życia. Nie zastrzeliła swojej rywalki celowo. Podjął szybką decyzję o ukryciu ciała. Przypomniał sobie, że jakiś czas wcześniej kupił lodówkę turystyczną. Miał to być rzekomy prezent dla jednego z braci. Postanowił, że tam ukryje kochankę. Że tak będzie dla wszystkich lepiej. Na zajutrz poprosił Jerry'ego o pomoc. Ława przysięgłych w to nie uwierzyła i ostatecznie oskarżony został uznany za winnego.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.