Misja specjalna w RMF FM. Czy Amerykanie i Watykan szmuglowali hitlerowców? W kwietniu 1949 roku do zajazdu cioci Anny w Merano wszedł mężczyzna w średnim wieku. Przedstawił się jako Fritz Holman i poprosił o pokój. Potem padło kilka nazwisk i kilka uzgodnionych wcześniej fraz, bowiem Holman wcale nie był tu przypadkowym gościem. I wcale nie nazywał się Holman. Starzy towarzysze partii nazistowskiej znali go pod nazwiskiem Mengele. Doktor Josef Mengele. Kat z Auschwitz. Mengele nie był ani pierwszym, ani ostatnim gościem specjalnym zajazdu. Przez poprzednie cztery lata, od końca wojny pojawiły się tu tysiące takich jak on, ściganych przez aliantów zbrodniarzy wojennych z SS i Wehrmachtu.
Hudal przekazywał uciekającym nazistom pieniądze, a co ważniejsze, dostarczył im fałszywe dokumenty tożsamości wydane przez Watykańską Organizację Uchodźców. Nie były to jednak paszporty. Te załatwiano już za pomocą Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Jak to wyglądało w praktyce, można przeczytać w odtajnionych raportach wywiadu Stanów Zjednoczonych. Podstawą było niezadawanie pytań. Na zasadzie klient nasz pan. Pracownik Czerwonego Krzyża otrzymywał zlecenie i je wykonywał. Potem dostawał zapłatę. Interes kwitł i wszyscy byli zadowoleni. Dwa, czasami nawet trzy razy w tygodniu z Watykanu wyjeżdżał samochód z naklejką CD. Korpus dyplomatyczny i jechał do klasztoru San Geronimo. W raporcie napisano.
Z Europy uciekali nie tylko Niemcy i Austriacy, ale również Francuzi, Węgrzy i Chorwaci. Oczywiście ci, którzy w czasie wojny stali po niemieckiej stronie. Czyli głównie Ustasze Ante Pavelicza. Według odtajnionych raportów wywiadu USA, Hudal nie był jedynym księdzem pomagającym nazistowskim uciekinierom. Natomiast był pierwszym z wielu. Działał na małą skalę, mimo że za nim stał Watykan. Papież Pius XII należał do pierwszych zimnowojennych bojowników i sprzeciwiał się wszystkiemu, co mogło osłabić Niemcy w obliczu sowieckiego zagrożenia. A ponieważ zaopatrywanie nazistów w dokumenty kosztowało, Papieska Komisja Pomocy Uchodźcom musiała poszukać funduszy na ten cel. I znalazła je. Datki płynęły głównie z kościoła katolickiego w Ameryce.
Natomiast do Argentyny, Chile czy Paragwaju, według historyka Paula Manninga, sieć przeszmuglowała ponad 10 tysięcy byłych żołnierzy niemieckich. Czy tą siecią była Odessa? Wydaje się, że sama nazwa nie ma tu znaczenia. Znaczenie ma zjawisko, które przecież potwierdziło szerokie grono historyków. Gita Sereni przypisywała ucieczkę esesmanów powojennemu chaosowi, który panował w Europie, ale również niezdolności Kościoła Katolickiego, Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i Armii Stanów Zjednoczonych do weryfikacji tożsamości osób, które zwróciły się do nich o pomoc. To nie działalność podziemnej organizacji nazistowskiej, lecz urzędnik Watykanu, biskup Hudal pomagał nazistom uciec do Ameryki Południowej. I nie tylko on.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do tematu specjalnej misji w RMF FM.
Opis pierwszego gościa specjalnego w zajazdzie Hiszpanii.
Powstańcy na temat wyboru Argentyny jako kraj ucieczki przez nazistów.
Opis roli Watykanu i biskupa Hudala w pomaganiu nazistom uciekać.
Szczegóły pomocy udzielanej Mengele przez Watykan.
Opis ról Argentyny, Chile i Paragwaju w ucieczce nazistów.
Analiza procesów w Norymberdze i kontynuacji pomocy dla nazistów po wojnie.
Podsumowanie szukania Hitlera przez FBI.
Badania na temat istnienia i działania organizacji Odessa.
Podsumowanie i zakończenie misji specjalnej w RMF FM.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.