Ponieważ załogi statków wysłanych w ten rejon również nic interesującego nie znalazły, poszukiwania przerwano. Po akcji w raporcie zapisano, że istnieje obawa, że statek mógł wpaść na minę. Ale nie słyszano odgłosów eksplozji ani nie zaobserwowano wraku. Wydaje się, że Galtesund zniknął bez śladu. No, niezupełnie. Dwa dni później, nad ranem 17 marca, statek przypłynął do Aberdeen w Szkocji. Na pokładzie, oprócz zwykłej załogi, znajdowało się również sześciu ludzi z norweskiego ruchu oporu. Wszystkich uciekinierów Brytyjczycy poddali dokładnemu badaniu bez względu na to, czy działali w konspiracji, czy nie. Dlatego nie uszedł ich uwagi fakt, że niejaki Einar Skinnerland Pracuje jako inżynier w zakładach Norsk Hydro w Wehmorg. Jeszcze tego samego dnia oficer wywiadu rozmawiający z Norwegiem sporządził raport i wysłał go w trybie pilnym do centrali SIS przy Broadway Street w Londynie.
Nie minęła doba, a Skinnerland w towarzystwie oficera SIS jechał pociągiem do Londynu. Skąd ten pośpiech? Otóż Treff chciał, że w tym samym czasie w kierownictwie operacji specjalnych SOE i wywiadzie SIS zastanawiano się, jak dobrać się do zakładów Norsk Hydro w Wehmorg. A wszystko dlatego, że właśnie w tym norweskim miasteczku zagubionym wśród wzgórz Telemarku rozstrzygało się być albo nie być niemieckiego programu jądrowego. Uranverein. Tak Niemcy nazywali program budowy bomby atomowej. Prace rozpoczęli wcześniej, jeszcze przed wojną. W grudniu 1938 roku niemiecki chemik Otto Hahn i jego asystent Fritz Strassmann uzyskali pierwiastek baru w wyniku bombardowania uranu neutronami. Świadomy konsekwencji tego odkrycia, Hahn przesłał wyniki wybitnej specjalistce w tej dziedzinie i swojej zaufanej przyjaciółce – Lise Meitner.
Najwyraźniej pomysł budowy bomby atomowej przekraczał jego zdolności pojmowania. Co jednak nie znaczy, że pracę tę zarzucono. Przeciwnie, nadal szukano sposobu, który pozwoliłby obniżyć koszty produkcji i dałby pożądany efekt. Tak pojawił się pomysł użycia do budowy bomby ciężkiej wody. Ciężka woda różni się od zwyczajnej tylko jednym. W jądrze atomu oprócz protonu jest również neutron. Ten jeden neutron potrafi zwiększyć wydajność rozszczepienia jąder atomowych, czyli upraszczając do minimum, deuter w bombie zwiększał jej skuteczność. Do takich wniosków doszli niemieccy naukowcy prawdopodobnie już pod koniec 1941 roku. Potem odbyło się kilka rozmów fizyków z decydentami i postanowiono zwiększyć produkcję ciężkiej wody. Odpowiednie polecenia przesłano zakładom Norsk Hydro w miasteczku Vemorg w okupowanej Norwegii.
Produkcja ciężkiej wody trwała w Norwegii jeszcze przed wojną, kiedy w 1940 roku kraj zdobyli Niemcy, szybko opanowali nieuszkodzoną fabrykę i zmodernizowali produkcję. O tym wszystkim dowiedział się norweski ruch oporu i z końcem 1941 roku do Londynu wysłano pierwsze raporty wywiadowcze informujące o zwiększeniu produkcji ciężkiej wody z 500 do 5000 kg rocznie. Ponieważ Brytyjczycy również zastanawiali się jak zbudować bombę atomową, bardzo dobrze wiedzieli do czego Niemcom jest potrzebna ciężka woda. Sprawa była nad wyraz poważna, dlatego o wszystkim poinformowano premiera Churchilla i gabinet wojenny. Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy w Berlinie Heisenberg skarżył się z Perrowi na problemy finansowe badań atomowych. W Londynie premier Churchill nakazał dwóm rywalizującym ze sobą organizacjom SIS i SOE opracowanie akcji zniszczenia fabryki Norsk Hydro.
Przygotowania ruszyło osobno w wywiadzie i kierownictwie operacji specjalnych, ale bardzo szybko jedni i drudzy doszli do wniosku, że brakuje im precyzyjnych danych. Sprawdzało się stare powiedzenie. Diabeł tkwi w szczegółach. I wtedy, jak na zawołanie pojawił się Einar Skinarland, inżynier z Norsk Hydro. Należało go błyskawicznie przeszkolić w skokach spadochronowych i wysłać z powrotem do WMORG. Jeśli nawet Einar Skinarland nie był najszybciej przeszkolonym spadochroniarzem świata, to na pewno należał do czołówki. Zaledwie po 11 dniach od przyjazdu do Szkocji, czyli już 28 marca, wyskoczył z samolotu nad Telemarkiem. Nikt z jego otoczenia nie zauważył, że Skinnerland zniknął z Norwegii, a zatem nikt nie zadawał kłopotliwych pytań. A on tymczasem zaczął zdobywać informacje o fabryce potrzebne Brytyjczykom. A kiedy je zdobył, odesłał do Londynu tajny raport.
Kiedy przesyłka trafiła do siedziby SOE na Baker Street, przygotowania do akcji nabrały tempa. Oficerowie SOE poznali plan zakładów Norsk Hydro, drogi ewakuacji oraz to, co było dla nich najważniejsze – miejsce produkcji i przechowywania zapasów ciężkiej wody oraz rozmieszczenie posterunków wartowników. 18 października 1942 roku czterech norweskich komandosów wylądowało niedaleko Weimork. Nasza misja polegała na przechwyceniu brytyjskich komandosów, którzy przylecą szybowcami i zaprowadzenie ich do fabryki. Opowiadał Klaus Helberg. Łatwe i proste? Nic bardziej mylnego. Czwórka Norwegów musiała transportować sprzęt, nadajniki radiowe, akumulatory i jedzenie na cały miesiąc. Z takim obciążeniem po tygodniu marszu byli skrajnie wyczerpani, a do bazy dotarli po kolejnych dwóch tygodniach.
Podłożyli ładunki wybuchowe z zapalnikiem czasowym na zaledwie 30 sekund. Błyskawicznie wycofali się z tunelu i ukryli wśród skał, a chwilę potem doszedł ich cichy odgłos wybuchu i głośniejszy od niego hałas tłukących się szyb. Wokół panował spokój. Tylko jeden strażnik wyszedł ze stróżówki. Omiódł światłem latarki śnieg, zapewne w poszukiwaniu śladów i zawrócił. Komandosi wycofywali się tak jak przyszli, wzdłuż torów, potem przekroczyli rzekę. W tym momencie nad zakładami Norsk Hydro zawyły syreny alarmowe. Kilka minut później z fabryki wyjechały patrole w poszukiwaniu sabotażystów, lecz na pogoń było już za późno. Komandosi ukryli się w górach. A po kilku dniach sześciu ruszyło w długą drogę do Szwecji, po czym bezpiecznie wrócili do Wielkiej Brytanii. Reszta została, aby włączyć się w miejscowy ruch oporu. SOE uznało akcję za udaną.
Według źródeł cały zapas ciężkiej wody został zniszczony. Zniszczono również urządzenia służące do jej produkcji. Tymczasem już w kwietniu okazało się, że entuzjazm SOE był przedwczesny. Niemcy zreperowali maszyny i produkcję wznowiono. Do Londynu popłynęły nowe niepokojące raporty wywiadu. Niemal natychmiast po wznowieniu produkcji lotnictwo alianckie rozpoczęło serię nalotów na Norsk Hydro. W listopadzie 43 roku 143 bombowce B-17 zrzuciły na fabrykę 711 bomb. Po tym doświadczeniu Niemcy doszli do wniosku, że produkcja ciężkiej wody w zagrożonej ciągłymi nalotami Norwegii nie ma sensu. Zdecydowano się przenieść ocalałe zapasy do Niemiec i tam wznowić produkcję. Ostatni akt bitwy o ciężką wodę rozegrał się nocą 20 lutego 1944 roku na jeziorze Tincio.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się z reklamami i przedstawia temat programu.
Opis operacji statków w Norwegii i zniknięcia statku Galtesund.
Opis ucieczki uciekinierów do Szkocji i ich roli w operacjach specjalnych.
Opis programu jądrowego Niemiec, jego początki i rozwój.
Opis decyzji Heisenberga i Speera dotyczącego programu jądrowego Niemiec.
Opis produkcji ciężkiej wody w Norwegii i jej znaczenia dla programu jądrowego Niemiec.
Opis planowania i wykonania operacji zniszczenia fabryki Norsk Hydro.
Opis końcowych operacji i zakończenia programu jądrowego Niemiec.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.