Mentionsy Mentionsy
Andy Polański True Crime
Andy Polański True Crime

39. Dom w Markham | Gdzie prowadzą tropy? Part 2 of 2 - Kanada.

24.09.2025 ·45 min 26 s

To druga część głośnej historii z Kanady. W pierwszym odcinku zajrzeliśmy za drzwi domu w Markham – poznaliśmy świat pełen presji, kłamstw i pozorów, które prowadziły do dramatycznej nocy.Teraz nadszedł czas, by odkryć, dokąd doprowadziło śledztwo. Jak wyglądały pierwsze przesłuchania i co ujawnili śledczy? Czy dramatyczne wydarzenia z tamtego wieczoru znalazły swój finał na sali sądowej? Jakie sekrety wyszły na jaw, a które wciąż pozostają w cieniu?To opowieść o cienkiej granicy między prawdą a iluzją, o konsekwencjach wyborów i o pytaniach, które wciąż nie dają spokoju.☕ http://buymeacoffee.com/kryminalneopowiesci🎧 Słuchaj pełnej historii tutaj:🔹 Spotify - https://open.spotify.com/show/1om18y5HLzUlPXxAkZAQNb🔹 Apple Podcasts - https://podcasts.apple.com/us/podcast/kryminalne-opowieści/id1799256259🔹 YouTube Podcast - https://youtube.com/playlist?list=PLI6ElEMOfz0PSOrkDuQWx1x3a6elCUFaN&si=KrofE4-hem56Xyd6📱 Obserwuj mnie na social mediach:📘 Facebook: https://www.facebook.com/share/1NWCRPezqL/?mibextid=wwXIfr

Rodzina Jennifer wiedziała, że to nieprawda. Po krótkiej rozmowie z bratem do sali weszli detektyw Marco Napolioni i David McDonald, by przesłuchać Hanna. Jennifer nie mogła się z nim widzieć ani rozmawiać, dopóki policjanci nie skończyli przesłuchania. Zastali Hanna podpartego na łóżku, niemal niezdolnego do mówienia. Oddychał przez specjalny ustnik, jego twarz była spuchnięta od obrażeń. Han przekazał policjantom wstrząsające wspomnienie z napadu. Powiedział, że kiedy jeden z napastników przemieszczał Jennifer, widział jak jego córka rozmawia z nim cicho, niemal jak z kolegą. Wspomniał też, że gdy on i Becca byli prowadzeni z bronią przestawioną do głowy, ręce Jennifer nie były związane za plecami.

O 18.12 zadzwonił Crawford i powiedział, jest grane. O 21.00 Eric Carty i David Malwaganam spotkali się wynajętym autem i zabrali po drodze Crawforda. O 21.35 z telefonu Davida wykonano połączenie do Jennifer. Dali znać, że są blisko. Po rozłączeniu Jennifer uchyliła drzwi swojej sypialni i zeszła na dół. Powiedziała mamie dobranoc, podeszła do drzwi frontowych i otworzyła zamek. Była 21.45. O 22.02 Jennifer przeszła do ciemnego gabinetu obok sypialni rodziców, gdzie spał ojciec. Zapaliła światło na minutę, po czym je zgasiła, co widać na nagraniu z kamery domu po drugiej stronie ulicy.

Dwie minuty później Dawid zadzwonił ponownie, tym razem rozmawiali trzy i pół minuty. Sekundy po zakończeniu rozmowy pod dom podjechał samochód, a Crawford wraz z dwoma kolegami weszli do środka, wszyscy trzej uzbrojeni. Materiał jaki policja miała przeciwko Jennifer był miażdżący. Historia połączeń i smsów z jej zwykłego telefonu i z tego dodatkowego pozwoliła złożyć klarowny obraz planowania sfingowanego napadu. Śledczy musieli tylko docisnąć ją o krok dalej, aby się przyznała. Ale nie przyznała się. Zamiast tego spędziła kolejne godziny snując nową wersję, że zaaranżowała napad, by to ją zabito, nie rodziców.

Pierwsi trafili w ręce policji. David Malgalagan, Eric Carty, Carty był już wcześniej aresztowany za inne zabójstwo z 2009 roku i przebywał w ośrodku karnym, gdy doręczono mu kolejne zarzuty. Nadkomisarz Larry Wilson informował, kontynuujemy śledztwo i przewidujemy dalsze zatrzymania. Nie chciał komentować relacji między Jennifer a dwójką zatrzymanych. Podwierdził jedynie, że istnieje związek. Nie będę wchodził w szczegóły dotyczące motywu, ale przy udziale córki i aspekcie spiskowym myślę, że motyw jest dosyć jasny. I dodał apel. Wzywam pozostałe osoby zamieszane w to chydne przestępstwo, by skontaktowały się z prawnikami i natychmiast same zgłosiły się na policję.

Przypomniał ławie o zasadzie ponad wszelką wątpliwość. Muszą wierzyć, że chciała śmierci rodziców. Po wyłączeniu Cartiego obrońcy Crawforda, Malvagana i Daniela Wonga podnieśli, że poza zapisami telefonów dowodów jest niewiele. Nie ma DNA, nie ma śladów z domu, nie ma zakrwawionych ubrań, nie znaleziono broni. Jeśli to była taka fuszerka, jak twierdzi obrona, Jennifer, gdzie dowody fizyczne? Pytali. Prawnik Wonga mówił. Skażecie mojego klienta za morderstwo z zimną krwią na podstawie tylko SMS-ów? Chyba żartujecie. Przedstawił Wonga jako wykształconego, pracowitego mężczyznę grającego na trąbce, który gdzieś po drodze wplątał się w marihuanę i wpadł pod wpływ Jennifer Pan.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.