Mentionsy Mentionsy
KrymiKrąg
KrymiKrąg

NATALIA, ROKSANA, EMILIA. TRZY SPRAWY BEZ ODPOWIEDZI. CO WIEMY? | KrymiKrąg

24.10.2026 ·54 min 3 s · 7 rozdziałów

Jedna zaginęła jako nastolatka. W drugiej sprawie poszukiwania zakończyły się tragicznym odkryciem. Trzecia zniknęła po imprezie w Darłowie. Co wiemy o tych sprawach?Zacznijmy od Natalii z Biskupca. 23-latka zaginęła we wrześniu. . Sześć dni później znaleziono młodą kobietę. Sekcja nie pozwoliła ustalić przyczyny, a śledczy nadal badają okoliczności tej tragedii.W Warszawie nadal trwają poszukiwania 13-letniej Roksany Jurczyszyn. Dziewczynka wyszła z domu 10 października. Ostatni znany ślad prowadził w okolice Bulwarów Wiślanych. Policja weryfikuje kolejne tropy, ale los nastolatki pozostaje nieznany.I jeszcze Emilia Koprowska. 37-latka zaginęła po imprezie techno w Darłowie. Odnaleziono jej telefon i plecak. Śledczy dotarli już do części wiadomości zapisanych w telefonie, również tych zaledwie kilka godzin przed zaginięciem.Trzy sprawy, wiele pytań i wciąż brak odpowiedzi.Więcej o zaginięciach Natalii, Roksany i Emilii w najnowszym materiale KrymiKręgu.Patronitehttps://patronite.pl/krymikragMateriały źródłowe:https://docs.google.com/document/d/1Iui3XAc9c-fkqyY93ZQGP7IxkeUYV3B1HJX0Q5bqppI/edit?usp=sharingPOLUB ❗ SKOMENTUJ ❗ SUBSKRYBUJ ❗

0:02 · Wprowadzenie i historia Natalii 4

Dzisiejszy odcinek będzie trochę inny, bo spotykamy się z trzema sprawami, które na pierwszy rzut oka niewiele łączy. Inne miasta, inne okoliczności, inne osoby i zupełnie różne etapy postępowań. W każdej z nich jednak pojawia się ten sam problem. Ktoś znika, bliscy próbują odtworzyć ostatnie godziny, służby sprawdzają kolejne tropy, a w przestrzeni publicznej zaczynają krążyć informacje, które nie zawsze są ze sobą zgodne. Będziemy dziś w Biskupcu, gdzie zaginęła 23-letnia Natalia, a 11 dni później odnaleziono ciało młodej kobiety. Następnie przeniesiemy się do Warszawy, gdzie od 10 października trwają poszukiwania 13-letniej Roksany Jurczyszyn. Na koniec pojedziemy nad morze, do Darłówka, gdzie po festiwalu muzycznym zaginęła 37-letnia Emilia Koprowska.

Miała też otrzymać od Natalii zdjęcie przedstawiające ją z synkiem. To informacja pochodząca z wypowiedzi członka rodziny, a nie z oficjalnego komunikatu prokuratury. Nie należy więc traktować jej jako samodzielnego dowodu na dokładny przebieg ostatnich godzin. Jest jednak ważnym elementem układanki, bo pokazuje, że Natalia utrzymywała kontakt z bliskimi jeszcze tego samego dnia. W kolejnych publikacjach pojawiła się także informacja dotycząca pierwszej próby zgłoszenia zaginięcia. Według relacji partnera miał on próbować skontaktować się z policją już 15 września, jednak zgłoszenie nie zostało wtedy formalnie przyjęte. Nie mamy wystarczających informacji, żeby dokładnie odtworzyć przebieg tej rozmowy, ani wyjaśnić, dlaczego nie doszło wówczas do formalnego wszczęcia poszukiwań.

Ważne jest też to, że sam konflikt w związku, nawet jeśli rzeczywiście występował, nie przesądza o tym, co stało się z Natalią. Może być jednym z elementów, które śledczy sprawdzają, ale nie jest dowodem na udział konkretnej osoby w jej zaginięciu. W kolejnych dniach pojawiały się także informacje o wcześniejszych wyjściach Natalii do lokalu w Szczytnie. Według relacji medialnych kobieta miała odwiedzić ten sam lokal dwukrotnie. Podczas pierwszej wizyty miała być tam z koleżanką i przebywać w towarzystwie kilku mężczyzn. Jeden z nich miał otrzymać jej numer telefonu, druga wizyta miała odbyć się w piątek, dwa dni przed zaginięciem. Tym razem Natalia miała pojawić się w lokalu sama. Warto zwrócić uwagę na lokalizację. Miejsce, o którym pisały media, znajdowało się w pobliżu Akademii Policji w Szczytnie.

Samo sąsiedztwo uczelni wywołało dodatkowe pytania i spekulacje dotyczące tego, kim byli mężczyźni, z którymi Natalia miała tam przebywać. Nie ma jednak potwierdzenia, że byli to policjanci, słuchacze Akademii Policji czy osoby związane z tą instytucją. Dlaczego więc ten budynek w ogóle pojawił się w relacjach dotyczących zaginięcia? Ponieważ śledczy dziennikarze próbowali odtworzyć kontakty Natalii w dniach poprzedzających jej zniknięcie. W takich sprawach znaczenie mogą mieć ostatnie spotkania, rozmowy, wiadomości i miejsca, w których przebywała zaginiona. Nie oznacza to jednak, że każda osoba, z którą miała kontakt, musi mieć związek z jej losem. 26 września, 11 dni po zaginięciu Natalii, na terenie biskupca odnaleziono ciało młodej kobiety.

7:31 · Badania śledztwa i identyfikacja ciała 1

To rozróżnienie jest istotne. Brak ustalonej przyczyny nie jest równoznaczny z potwierdzeniem, że kobieta zmarła bez udziału innych osób. Z drugiej strony sam fakt, że wszczęto postępowanie nie oznacza, że śledczy dysponują dowodami wskazującymi na najgorsze. Prokuratura rejonowa w Biskupcu wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, To formalny kierunek postępowania, a nie gotowa odpowiedź na pytanie, co się wydarzyło. Nie należy utożsamiać tego sformułowania z potwierdzeniem, że Natalia uległa wypadkowi. Nieumyślne spowodowanie jest kwalifikacją prawną, w ramach której bada się, czy to mogło dojść w skutek zachowania, które nie było zamierzone, ale mogło doprowadzić do tragicznego skutku. Samo wszczęcie postępowania w takim kierunku nie przesądza o ostatecznych ustaleniach.

12:20 · Historia Roksany Jurczyszyn 2

To nie jest zamknięta historia. To sprawa, w której najważniejsze odpowiedzi wciąż zależą od wyników badań i pracy śledczych. Druga historia prowadzi nas do Warszawy. Sobota, 10 października. Roksana Jurczyszyn ma 13 lat i mieszka z rodziną na warszawskiej Ochocie. 10 października 2026 roku wyszła z domu i od tego momentu nie wróciła. Już na samym początku pojawiła się rozbieżność dotyczących godziny jej wyjścia, W komunikacie policji podano, że dziewczynka oddaliła się z miejsca zamieszkania około godziny 15. Rodzice w relacji przekazanej mediom wskazywali natomiast godzinę około 18.

Rodzice zadzwonili do niej, aby dowiedzieć się gdzie jest, Roksana miała powiedzieć, że wraca do domu i że będzie za około 10 minut. W jednej z późniejszych relacji pojawia się informacja, że około godziny 21 miała powiedzieć ojcu przez telefon, że wraca metrem. Miała też obiecać, że oddzwoni za 10 minut. Do tego oddzwonienia nie doszło. Kiedy rodzice ponownie próbowali się z nią skontaktować, telefon był już nieaktywny. Od tego momentu nie udało się nawiązać z nią kontaktu. Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa 3 rozpoczęli poszukiwania trzynastolatki. W oficjalnym komunikacie podano, że dziewczynka oddaliła się z miejsca zamieszkania 10 października około godziny 15 i do chwili publikacji komunikatu nie nawiązała kontaktu z rodziną.

15:28 · Szukanie Roksany i wątki dotyczące jej zaginięcia 2

W ostatnich dniach komunikat policji się zmienił i zmienili godzinę na 18, W ogóle w ich oficjalnym komunikacie nawet nazwisko Roksany było pomylone, więc tu od początku pojawiają się jakieś nieścisłości, krótko mówiąc błędy policji. Podobno sama sprawa też miała być zbagatelizowana. Niemniej, policja podała rysopis jej ubrani, w którym Roksana miała być widziana w dniu zaginięcia. Dziewczynka miała około 170 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę i długie proste blond włosy. W dniu zaginięcia miała na sobie szarą bluzę, szare spodnie, dresowe, miała obuwie sportowe i niewielką szarą torebkę. W komunikacie wskazano również, że sprawą zajmuje się zespół poszukiwań i identyfikacji osób Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Regionowej Policji Warszawa 3.

Impreza zakończyła się przed północą, a lokal był później zamknięty. Przedstawiciele kaskady informowali również, że przeprowadzone przez nich czynności nie wykazały, aby w lokalu przebywały wtedy osoby nieletnie. Co więcej, z relacji wynikało, że policja dotarła do lokalu dopiero po pojawieniu się informacji o rzekomym wejściu Roksany. Nagrania monitoringu nie były wcześniej zabezpieczone przez funkcjonariuszy. W rezultacie trop dotyczący pobytu Roksany w kaskadzie nie znalazł potwierdzenia. W publikacji z 14 października został wprost sprostowany jako fałszywy. To ważne, ponieważ w sprawie zaginionej trzynastolatki każda taka informacja może kierować uwagę ludzi w zupełnie niewłaściwe miejsce. Może też niepotrzebnie obciążać osoby, które nie mają żadnego związku ze sprawą.

21:59 · Sprostowanie wątku lokalu Kaskada 8

W doniesieniach dotyczących poszukiwań pojawiały się informacje o działaniach z udziałem psów tropiących i sprawdzaniu terenów nad Wisłą. W przypadku takiej lokalizacji istotne jest nie tylko ustalenie gdzie dokładnie znajdowała się osoba zaginiona, ale również sprawdzenie czy mogła przemieszczać się wzdłuż brzegu, wejść na most, skorzystać z komunikacji miejskiej albo oddalić się w innym kierunku. W materiałach publikowanych przez osoby uczestniczące w poszukiwaniach pojawiała się również informacja o zaangażowaniu między innymi prywatnego detektywa i przewodnika z psem tropiącym. Działania te były prowadzone równolegle z poszukiwaniami policji. Trzeba jednak oddzielić prywatne działania od oficjalnych czynności służb. To, że detektyw lub wolontariusze sprawdzają konkretny teren nie oznacza automatycznie, że policja potwierdziła dany trop.

W tej sprawie szczególnie ważne jest, by nie zamieniać poszukiwań dziecka w internetowy proces osób z jej otoczenia. Jeśli ktoś posiada informacje, powinien przekazać je policji, a nie publikować nazwiska, adresy czy oskarżenia w mediach społecznościowych. Roksana ma 13 lat. Najważniejsze pozostaje ustalenie, gdzie jest i czy jest bezpieczna. Trzecia sprawa prowadzi nas nad Bałtyk do Darłowa. Darłowo, 30 sierpnia. Emilia Koprowska miała 37 lat i mieszkała w Koszalinie. Zaginęła 30 sierpnia 2026 roku podczas pobytu w Darłowie, gdzie uczestniczyła w wydarzeniu muzycznym określonym w mediach jako Festiwal Techno Ze Wydm.

Monitoring miał rejestrować kierunek, w którym się przemieszczała, ale niekoniecznie wejście do budynku. Nie możemy więc powiedzieć, że Emilia zameldowała się w hotelu Jan, weszła do środka lub spędziła tam noc. Dostępne relacje nie podają podstaw do takiego stwierdzenia. Zaginięcie Emilii zostało zgłoszone 1 września. Następnego dnia, 2 września, Komenda Miejska Policji w Koszalinie opublikowała oficjalny komunikat dotyczący poszukiwanej 37-latki. Policja informowała, że kobieta przebywała w Darłowie w rejonie plaży i wydarzenia muzycznego, a następnie oddaliła się w nieznanym kierunku. Nie powróciła do miejsca zamieszkania i nie nawiązała kontaktu z najbliższą rodziną.

W komunikacie podano również rysopis oraz ubranie, w którym Emilia była widziana. W chwili zaginięcia miała na sobie białe dżinsy, białą koszulkę z napisem Cherry i motywem wiśni, czarną skórzaną kurtkę oraz białe tenisówki marki Big Star. Miała przy sobie brązowy plecak i okulary korekcyjne w czerwonych oprawkach. Policja podała także znaki szczególne, które mogły pomóc w identyfikacji kobiety. Były to m.in. tatuaż po prawej stronie ciała przedstawiający znak zodiaku ryby, tatuaż na prawej dłoni lub palcu w miejscu obrączki z napisem Krystian, znamie na głowie oraz blizny w okolicy pępka. W pierwszym okresie poszukiwań sprawdzono obszar plaży, wydm i okolicznych terenów. W działaniach brały udział różne służby, w tym policja, strażacy i ratownicy SAR.

W rozmowie z Polskim Radiem Koszalin 18 września rzeczniczka miejscowej policji podkreślała, że funkcjonariusze nie zakładają jednego scenariusza, lecz weryfikują każdy sygnał. Wskazywała również na zaangażowanie pionu kryminalnego oraz innych służb. To ważne, ponieważ poszukiwania Emilii od początku nie ograniczały się do prostego sprawdzenia terenu. Równolegle analizowano informacje, które mogły pomóc ustalić gdzie kobieta była widziana i z kim kontaktowała się przed zniknięciem. W kolejnych dniach akcja poszukiwawcza obejmowała coraz większy obszar. W mediach pojawiały się informacje o zaangażowaniu ponad 300 policjantów, a także o użyciu psów, dronów, kładów i sprzętu wykorzystywanego do sprawdzania terenów trudno dostępnych.

Równolegle policja analizowała sygnały od osób, które mogły widzieć kobietę. Każda informacja wymagała sprawdzenia, a sama liczba zgłoszeń nie oznaczała, że wszystkie były wiarygodne. 14 września późnym wieczorem policja ustaliła miejsce, w którym znajdował się telefon Emilii. Urządzenie zostało zabezpieczone na terenie Darłowa. Telefon znalazła przypadkowa osoba. Informacja o odnalezieniu została oficjalnie potwierdzona i że funkcjonariusze mają pewność, iż urządzenie należy do zaginionej kobiety. To był istotny moment w sprawie. Telefon może zawierać informacje o ostatnich połączeniach, wiadomościach, lokalizacji, kontaktach i aktywności użytkownika. Może również pomóc ustalić z kim dana osoba rozmawiała przed zaginięciem i w jakim momencie urządzenie przestało być używane.

Policja informowała, że telefon trafił do policyjnych informatyków, którzy mieli analizować jego zawartość i odtworzyć kontakty Emilii. Później pojawiły się informacje, że urządzenie pozostaje zablokowane, a próby uzyskania dostępu do danych są utrudnione. Według publikacji telefon zabezpieczono do dalszych czynności, a jego zawartość miała być przedmiotem analizy. Nie znamy jednak pełnej zawartości telefonu. Nie wiemy, jakie wiadomości udało się odczytać, jakie kontakty zidentyfikować, ani czy urządzenie dostarczyło śledczym informacji, które zmieniły kierunek poszukiwań. W kolejnych doniesieniach pojawiała się informacja, że mąż Emily nie zdołał odblokować telefonu przy użyciu znanych sobie kodów. To również należy doktować jako relację medialną, a nie jako dowód, że ktoś celowo uniemożliwił dostęp do urządzenia.

Stanisław przekazał również, że policja podziękowała mu za zgłoszenie znaleziska. Według publikacji plecak znajdował się w odległości około 2 km od miejsca, w którym odbywał się festiwal. W innych relacjach pojawiła się informacja, że pole było oddalone około 800 metrów od terenu imprezy. Najważniejsze jest jednak to, że plecak został odnaleziony, a jego zawartość obejmowała rzeczy należące do Emilii. Wypowiedź rolnika o tym, że plecak mógł leżeć w tym miejscu od dłuższego czasu, jest jego oceną opartą na obserwacji. Nie wiemy, kiedy plecak trafił na pole. Nie wiemy, kto go tam pozostawił. Nie wiemy, czy Emilia sama go odłożyła, czy też znalazł się tam w innych okolicznościach. To wszystko wymagałoby analizy śladów i ustaleń śledczych, co mam nadzieję, że zrobią.

39:19 · Poszukiwania Emilii i relacje medialne 8

W sprawie Emilii pojawił się również Krzysztof Rutkowski i jego prywatne biuro detektywistyczne. Ekipa Rutkowskiego prowadziła własne działania, które obejmowały m.in. okolice jeziora Kopań. W medialnych relacjach pojawiały się informacje o wykorzystaniu łodzi, urządzeń z laserem, dronów i śmigłowca. Mówiono również o nagrodzie w wysokości 50 tys. zł za informacje, które mogłyby pomóc w odnalezieniu kobiety. Warto jednak bardzo wyraźnie oddzielić te działania od oficjalnej akcji policji i ratowników. Biuro detektywistyczne może prowadzić własne czynności, rozmawiać z osobami, sprawdzać sygnały i organizować poszukiwania w określonych miejscach. Nie oznacza to jednak, że jego ustalenia są automatycznie dowodami procesowymi albo, że wszystkie przedstawione publiczne hipotezy zostały potwierdzone przez śledczych.

W tej sprawie pojawiały się również wypowiedzi Maji Rutkowskiej, która informowała o nowych ustaleniach i przekazywaniu informacji policji. Jednym z komunikatów mówiła o dotarciu do osób, które mogą mieć czynny udział w zaginięciu Emilii. To poważna deklaracja. Ale nie oznacza, że osoby te zostały oficjalnie uznane za podejrzane. Nie oznacza również, że prokuratura potwierdziła ich udział w zaginięciu. Na tym etapie należy mówić o ustaleniach prywatnego zespołu, które miały zostać przekazane policji, a nie o dowodach przesądzających o czyjejkolwiek winie. 23 września 2026 roku Prokuratura Okręgowa w Koszalinie wszczęła śledztwo w sprawie poszukiwań Emilii.

Informacja ta została potwierdzona przez rzeczniczkę prokuratury Ewę Dziadczyk. W późniejszych wypowiedziach wyjaśniła ona, że chodziło o objęcie działań policji formalnym nadzorem i możliwość procesowego dokumentowania czynności. To ważne, bo samo wszczęcie śledztwa bywa w mediach przedstawiane jako dowód, że doszło do przestępstwa. Tymczasem prokuratura wyjaśniła, że nie ujawnia na tym etapie dokładnego kierunku postępowania, a śledztwo miało pozwolić na lepsze zabezpieczenie materiału dowodowego. W jednej z wypowiedzi prokurator zaznaczyła, że śledczy biorą pod uwagę wszystkie możliwości, również taką, że mogło dojść do przestępstwa. Nie oznacza to jednak, że prokuratura cokolwiek potwierdziła. Nie ujawniono również z jakiego artykułu Kodeksu Karnego prowadzone jest postępowanie. Ogólnie rzecz ujmując chodzi o to, by rozmowy z osobami, które mogą mieć wiedzę o sprawie były odpowiednio utrwalane, a nie pozostawały wyłącznie w formie nieformalnego rozpytania.

W kolejnych tygodniach uwagę mediów ponownie przyciągnął mąż zaginionej. Krystian Koprowski został przesłuchany 5 października. W tym samym okresie poddał się badaniu wariografem w komendzie miejskiej policji w Koszalinie. Według relacji medialnych badanie trwało kilka godzin. Mężczyzna miał zdecydować się na nie z własnej inicjatywy, deklarując, że chce oczyścić swoje imię w związku z oskarżeniami pojawiającymi się w internecie. Wcześniej miał również mówić o takiej gotowości w materiale publikowanym na YouTube. Badanie przeprowadzał biegły dr Marcin Gołaszewski. Według doniesień medialnych wstępna opinia miała zostać przekazana, a pełna dokumentacja miała trafić do śledczych później. Prokuratura informowała, że wariograf jest dowodem pomocniczym i że na ocenę badania trzeba poczekać do analizy przezbiegłego.

To bardzo ważne, ponieważ wariograf nie jest urządzeniem, które w prosty sposób rozstrzyga, czy ktoś kłamie, czy nie. Rejestruje reakcje fizjologiczne badanego na określone pytania, a ich interpretacja wymaga wiedzy specjalistycznej i uwzględnienia wielu czynników. Nie można więc powiedzieć, że ktoś zdał albo nie zdał. Policja i prokuratura nie ujawniły publicznie wyników badania i najprawdopodobniej tego nie zrobią. Nie mamy więc podstaw, żeby podawać jakie reakcje uzyskano i jak zostały ocenione. Sam fakt, że Krystian zgodził się na wariograf, nie jest dowodem ani jego niewinności, ani winy. Co do wyników, to najprawdopodobniej poznamy je tylko wtedy, kiedy Krystian zdecyduje się je opublikować. Nie ma pewności żadnej, czy to zrobi.

Niektóre informacje pochodziły bezpośrednio od policji lub prokuratury, inne były relacjami świadków, członków rodziny, osób zaangażowanych w poszukiwanie albo prywatnego biura detektywistycznego. W takiej sytuacji łatwo połączyć wszystkie doniesienia w jedną opowieść, która brzmi spójnie, ale niekoniecznie odpowiada temu, co rzeczywiście ustalili śledczy. Dlatego warto przypomnieć najważniejsze różnice. Policja potwierdziła odnalezienie telefonu Emily. Policja potwierdziła poszukiwania i zaangażowania różnych służb. Plecak został odnaleziony w CIS-owie, a w jego środku znajdowały się rzeczy należące do kobiety. Prokuratura potwierdziła wszczęcie śledztwa 23 września. Krystian został przesłuchany i poddał się badaniu wariografem.

14 września przypadkowa osoba odnalazła telefon Emily. 21 września w Cisowie rolnik znalazł jej plecak z kluczami i innymi przedmiotami. 23 września prokuratura wszczała śledztwo, aby objąć działania policji nadzorem i zapewnić procesowe dokumentowanie czynności. W kolejnych tygodniach przeprowadzono przesłuchanie męża, badanie wariografem i przeszukanie jego domu. W domu zabezpieczono trzy tabletki, ale nie ujawniono publicznie ich rodzaju ani znaczenia dla głównego wątku sprawy. Do 20 października Emilia nie została odnaleziona. Nie ma publicznego potwierdzenia, że została zamordowana albo dobrowolnie ukryła się przed rodziną. Nie ma również publicznej informacji o zatrzymaniu męża, postawieniu mu zarzutów czy zastosowaniu wobec niego aresztu.

Z czyjej przyczyny? To wiedzą tylko sami zainteresowani. Trzy historie, trzy różne miejsca i trzy osoby, których losy wciąż nie zostały w pełni wyjaśnione. W przypadku Natalii odnaleziono ciało młodej kobiety, ale kluczowe pytania dotyczące identyfikacji i przyczyny wymagają wyników dalszych badań oraz ustaleń śledczych. W przypadku Roksany poszukiwania nadal trwają, a ogromnym problemem jest nie tylko brak informacji o jej miejscu pobytu, ale również chaos informacyjny i niepotwierdzone tropy, które pojawiają się w internecie. W sprawie Emilii policja i prokuratura dysponują już kilkoma ważnymi punktami zaczepienia, między innymi odnalezionym telefonem i plecakiem, ale nadal nie ma odpowiedzi na najważniejsze pytanie.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.