NATALIA, ROKSANA, EMILIA. TRZY SPRAWY BEZ ODPOWIEDZI. CO WIEMY? | KrymiKrąg
Jedna zaginęła jako nastolatka. W drugiej sprawie poszukiwania zakończyły się tragicznym odkryciem. Trzecia zniknęła po imprezie w Darłowie. Co wiemy o tych sprawach?Zacznijmy od Natalii z Biskupca. 23-latka zaginęła we wrześniu. . Sześć dni później znaleziono młodą kobietę. Sekcja nie pozwoliła ustalić przyczyny, a śledczy nadal badają okoliczności tej tragedii.W Warszawie nadal trwają poszukiwania 13-letniej Roksany Jurczyszyn. Dziewczynka wyszła z domu 10 października. Ostatni znany ślad prowadził w okolice Bulwarów Wiślanych. Policja weryfikuje kolejne tropy, ale los nastolatki pozostaje nieznany.I jeszcze Emilia Koprowska. 37-latka zaginęła po imprezie techno w Darłowie. Odnaleziono jej telefon i plecak. Śledczy dotarli już do części wiadomości zapisanych w telefonie, również tych zaledwie kilka godzin przed zaginięciem.Trzy sprawy, wiele pytań i wciąż brak odpowiedzi.Więcej o zaginięciach Natalii, Roksany i Emilii w najnowszym materiale KrymiKręgu.Patronitehttps://patronite.pl/krymikragMateriały źródłowe:https://docs.google.com/document/d/1Iui3XAc9c-fkqyY93ZQGP7IxkeUYV3B1HJX0Q5bqppI/edit?usp=sharingPOLUB ❗ SKOMENTUJ ❗ SUBSKRYBUJ ❗
Dzisiejszy odcinek będzie trochę inny, bo spotykamy się z trzema sprawami, które na pierwszy rzut oka niewiele łączy. Inne miasta, inne okoliczności, inne osoby i zupełnie różne etapy postępowań. W każdej z nich jednak pojawia się ten sam problem. Ktoś znika, bliscy próbują odtworzyć ostatnie godziny, służby sprawdzają kolejne tropy, a w przestrzeni publicznej zaczynają krążyć informacje, które nie zawsze są ze sobą zgodne. Będziemy dziś w Biskupcu, gdzie zaginęła 23-letnia Natalia, a 11 dni później odnaleziono ciało młodej kobiety. Następnie przeniesiemy się do Warszawy, gdzie od 10 października trwają poszukiwania 13-letniej Roksany Jurczyszyn. Na koniec pojedziemy nad morze, do Darłówka, gdzie po festiwalu muzycznym zaginęła 37-letnia Emilia Koprowska.
To trzy sprawy, w których bardzo łatwo zgubić się pomiędzy informacją potwierdzoną, relacją świadka, doniesieniem prasowym i zwykłą internetową teorią. Dlatego od razu ustalmy jedną rzecz. Nie będziemy nikogo wskazywać jako sprawcy, jeśli nie ma ku temu podstaw. Nie będziemy też traktować każdej medialnej informacji jak ustalenia śledczych. Zaczynamy od Natalii. Natalia Zet miała 23 lata i mieszkała w Biskupcu w województwie warmińsko-mazurskim. Była mamą małego chłopca, jej starszy syn Filip miał 4 lata i przebywał pod opieką babci w ramach pieczy zastępczej.
To ważna informacja, bo pojawia się w relacjach dotyczących ostatniego dnia Natalii i pomaga zrozumieć dlaczego tego dnia miała znaleźć się w określonym miejscu. 15 września 2026 roku Natalia wyszła z synkiem na zajęcia. Później miał odprowadzić chłopca do swojej mamy. Następnie planowała spotkać się ze swoim partnerem Arturem. Z relacji przedstawionych później wynika, że około godziny 15 Natalia rozmawiała z partnerem przez telefon. Mężczyzna miał czekać na nią w pobliżu miejscowego amfiteatru. Spotkanie jednak nie doszło do skutku. Według tej wersji Natalia nie pojawiła się w umówionym miejscu, a kontakt z nią wkrótce się urwał. Warto w tym miejscu zatrzymać się przy jeszcze jednej relacji. Nie doszła teściowa Natalii, Grażyna, opowiadała dziennikarzom, że rozmawiała z młodą kobietą tego samego dnia, około dwóch godzin przed jej zaginięciem.
Miała też otrzymać od Natalii zdjęcie przedstawiające ją z synkiem. To informacja pochodząca z wypowiedzi członka rodziny, a nie z oficjalnego komunikatu prokuratury. Nie należy więc traktować jej jako samodzielnego dowodu na dokładny przebieg ostatnich godzin. Jest jednak ważnym elementem układanki, bo pokazuje, że Natalia utrzymywała kontakt z bliskimi jeszcze tego samego dnia. W kolejnych publikacjach pojawiła się także informacja dotycząca pierwszej próby zgłoszenia zaginięcia. Według relacji partnera miał on próbować skontaktować się z policją już 15 września, jednak zgłoszenie nie zostało wtedy formalnie przyjęte. Nie mamy wystarczających informacji, żeby dokładnie odtworzyć przebieg tej rozmowy, ani wyjaśnić, dlaczego nie doszło wówczas do formalnego wszczęcia poszukiwań.
Możemy tylko powiedzieć, że według relacji partnera taka próba miała miejsce. Nie możemy natomiast na tej podstawie stwierdzić, co dokładnie wydarzyło się po drugiej stronie telefonu i jakie decyzje podjęły służbę. Formalne zgłoszenie zaginięcia Natalii zostało przyjęte, ale 20 września. Od tego momentu jej poszukiwania stały się sprawą publiczną. Kiedy bliscy zaczęli szukać Natalii w mediach społecznościowych, pojawiały się apele o pomoc w ustaleniu miejsca jej pobytu. Partner kobiety publikował informacje o zaginięciu i miał zaoferować 20 tysięcy złotych nagrody za wiadomości, które pomogłyby ją odnaleźć. W takich sytuacjach internet staje się jednym z narzędzi poszukiwań.
Udostępnienia pozwalają dotrzeć do osób, które mogły widzieć zaginioną, zapamiętać jej obecność w określonym miejscu albo posiadać nagranie z monitoringu. Jednocześnie duża liczba publikacji powoduje, że do sprawy zaczynają docierać również osoby, które nie mają żadnej bezpośredniej wiedzy, ale chcą przedstawić własną wersję wydarzeń. W przypadku Natalii szybko pojawiły się pytania dotyczące jej relacji z partnerem. Znajomi i osoby z otoczenia kobiety przekazywali mediom informacje o napięciach w związku. W niektórych wypowiedziach pojawiały się twierdzenia o zazdrości i porywczości mężczyzny. Były również relacje sugerujące, że Natalia miała wcześniej próbować zakończyć te relacje. Trzeba jednak bardzo wyraźnie zaznaczyć, że są to relacje przekazywane dziennikarzom, nie są one równoznaczne z ustaleniami prokuratury.
Ważne jest też to, że sam konflikt w związku, nawet jeśli rzeczywiście występował, nie przesądza o tym, co stało się z Natalią. Może być jednym z elementów, które śledczy sprawdzają, ale nie jest dowodem na udział konkretnej osoby w jej zaginięciu. W kolejnych dniach pojawiały się także informacje o wcześniejszych wyjściach Natalii do lokalu w Szczytnie. Według relacji medialnych kobieta miała odwiedzić ten sam lokal dwukrotnie. Podczas pierwszej wizyty miała być tam z koleżanką i przebywać w towarzystwie kilku mężczyzn. Jeden z nich miał otrzymać jej numer telefonu, druga wizyta miała odbyć się w piątek, dwa dni przed zaginięciem. Tym razem Natalia miała pojawić się w lokalu sama. Warto zwrócić uwagę na lokalizację. Miejsce, o którym pisały media, znajdowało się w pobliżu Akademii Policji w Szczytnie.
Samo sąsiedztwo uczelni wywołało dodatkowe pytania i spekulacje dotyczące tego, kim byli mężczyźni, z którymi Natalia miała tam przebywać. Nie ma jednak potwierdzenia, że byli to policjanci, słuchacze Akademii Policji czy osoby związane z tą instytucją. Dlaczego więc ten budynek w ogóle pojawił się w relacjach dotyczących zaginięcia? Ponieważ śledczy dziennikarze próbowali odtworzyć kontakty Natalii w dniach poprzedzających jej zniknięcie. W takich sprawach znaczenie mogą mieć ostatnie spotkania, rozmowy, wiadomości i miejsca, w których przebywała zaginiona. Nie oznacza to jednak, że każda osoba, z którą miała kontakt, musi mieć związek z jej losem. 26 września, 11 dni po zaginięciu Natalii, na terenie biskupca odnaleziono ciało młodej kobiety.
Zgodnie z późniejszym komunikatem prokuratury okręgowej w Olsztynie, ciało zostało znalezione na terenie zielonym przez przypadkową osobę. W doniesieniach prasowych opisywano, że ciało znajdowało się za pryzmą drewna, na podmokłej łące, twarzą do ziemi. Pojawiały się również informacje, że miejsce odnalezienia znajdowało się stosunkowo blisko domu matki Natalii. Media podawały odległość około 100 metrów, a w innych publikacjach pojawiała się wartość zbliżona do 130 metrów. To szczegół, który może robić duże wrażenie. Przy ciele miał znajdować się dokument należący do Natalii. To oczywiście mocna przesłanka, jednak dokument znaleziony w takich okolicznościach nie jest tym samym co formalna identyfikacja.
I właśnie dlatego prokuratura od początku podkreślała, że konieczne są specjalistyczne badania. W sprawie pojawiło się wiele pytań dotyczących przyczyny. I tutaj najważniejsza jest informacja przekazana przez prokuraturę. Sekcja nie pozwoliła ustalić, co doprowadziło do końca. To nie oznacza, że sekcja wykazała brak udziału osób trzecich. Nie oznacza również, że potwierdziła najgorsze. Oznacza dokładnie tyle, że na podstawie przeprowadzonych czynności nie udało się ustalić przyczyny. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Daniel Brodowski, informował, że konieczne są dalsze badania. Wcześniejsze wypowiedzi rzecznika cytowane przez lokalne media wskazywały również, że sekcja nie wykazała obrażeń pozwalających określić mechanizm.
To rozróżnienie jest istotne. Brak ustalonej przyczyny nie jest równoznaczny z potwierdzeniem, że kobieta zmarła bez udziału innych osób. Z drugiej strony sam fakt, że wszczęto postępowanie nie oznacza, że śledczy dysponują dowodami wskazującymi na najgorsze. Prokuratura rejonowa w Biskupcu wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, To formalny kierunek postępowania, a nie gotowa odpowiedź na pytanie, co się wydarzyło. Nie należy utożsamiać tego sformułowania z potwierdzeniem, że Natalia uległa wypadkowi. Nieumyślne spowodowanie jest kwalifikacją prawną, w ramach której bada się, czy to mogło dojść w skutek zachowania, które nie było zamierzone, ale mogło doprowadzić do tragicznego skutku. Samo wszczęcie postępowania w takim kierunku nie przesądza o ostatecznych ustaleniach.
Do względu na charakter sprawy, śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, do I Wydziału Śledczego. W komunikacie opublikowanym 30 września Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wyjaśniła, co uniemożliwiło identyfikację. Pobraną materiał do badań DNA, według doniesień na początku października przewidywano, że identyfikacja może potrzebać około 2 do 3 tygodni. Nie była to jednak oficjalna deklaracja ostatecznego terminu. W publikacjach pojawiły się także doniesienia, że ciało miało pozostawać w chłodni prosektorium w Olsztynie. Ten szczegół pokazał, jak trudna była sytuacja rodziny, która nie mogła mieć pewności co do tożsamości, a tym samym nie mogła przejść do normalnego pożegnania i organizacji pogrzemu.
Do 20 października nie mamy publicznie potwierdzonego komunikatu, który pozwalałby w tym materiale odpowiedzialnie podać wyniki badań DNA. 30 września śledczy wrócili na teren, na którym odnaleziono ciało. Pojawiły się kolejne czynności związane z oględzinami i zabezpieczeniem materiału. Według relacji medialnych funkcjonariusze ponownie sprawdzali teren wokół miejsca odnalezienia. Zabezpieczali ziemię i przedmioty. To naturalny element postępowania, szczególnie gdy miejsce odnalezienia ciała może zawierać ślady pozwalające ustalić, czy kobieta zmieniła się właśnie tam, czy została tam przeniesiona. W doniesieniach Superekspresu pojawiła się również nieoficjalna informacja o linie, która miała znajdować się w pobliżu ok. Tego szczegółu nie potwierdziła jednak prokuratura w swoim oficjalnym komunikacie.
Nie wiemy, czy przedmiot rzeczywiście został znaleziony, czy miał związek, ani czy został uznany za istotny dowód. Dlatego w tej chwili możemy powiedzieć jedynie, że takie doniesienie pojawiło się w prasie. Wraz z kolejnymi publikacjami coraz więcej uwagi zaczęto poświęcać partnerowi Natalii. Mężczyzna miał być jedną z ostatnich osób, z którymi kobieta kontaktowała się przed zaginięciem. Według relacji medialnych czekał na nią przy amfiteatrze, a spotkanie nie doszło do skutku. Później miał uczestniczyć w poszukiwaniach, publikować apele i oferować nagrody za informacje. Pojawiły się również doniesienia o napięciach w związku i wcześniejszych próbach jego zakończenia. Część osób z otoczenia Natalii opisywała partnera jako osobę zazdrosną lub porywczą.
Najważniejsze jest jednak to, że partner Natalii został przesłuchany w charakterze świadka. Według informacji przekazywanych przez prokuraturę nie został zatrzymany i nie przedstawiono mu zarzutów. Prokuratura dementowała również doniesienia o zatrzymaniach w tej sprawie. Nie ma więc podstaw, żeby w tej chwili nazywać go sprawcą, podejrzanym albo osobą odpowiedzialną za cokolwiek. W tej historii pozostaje wiele pytań. Nie wiadomo, co wydarzyło się po rozmowie Natalii z partnerem. Nie wiadomo, dlaczego nie dotarła na spotkanie. Nie wiadomo, w jaki sposób znalazła się w miejscu, w którym odnaleziono ciało i czy to w ogóle ona. Jeśli niestety ona, to nie wiadomo też, co doprowadziło do końca. I dopóki nie zostaną przedstawione wyniki dalszych badań oraz ustalenia śledztwa, żadna z pojawiających się w internecie wersji nie powinna być traktowana jako rozstrzygnięcie.
Na tym etapie można uporządkować kilka najważniejszych informacji. Natalia zaginęła 15 września. Formalne zgłoszenie zaginięcia przyjęto 20 września. 26 września odnaleziono ciało młodej kobiety, które mogło, ale nie musi należeć do poszukiwanej 23-latki. Tuż obok miał znajdować się dokument Natalii, ale ze względu na zaawansowany rozkład konieczne było przeprowadzenie badań DNA. Sekcja nie ustaliła przyczyny. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, a następnie przekazała je do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Partner kobiety został przesłuchany jako świadek. Według dostępnych informacji nikt nie został zatrzymany ani nie usłyszał zarzutów. Pozostają też pytania dotyczące ostatnich kontaktów Natalii, spotkania, na które miała nie dotrzeć, wcześniejszych wizyt w lokalu w Szczytnie i okoliczności, w jakich znalazła się w miejscu odnalezienia ciała.
To nie jest zamknięta historia. To sprawa, w której najważniejsze odpowiedzi wciąż zależą od wyników badań i pracy śledczych. Druga historia prowadzi nas do Warszawy. Sobota, 10 października. Roksana Jurczyszyn ma 13 lat i mieszka z rodziną na warszawskiej Ochocie. 10 października 2026 roku wyszła z domu i od tego momentu nie wróciła. Już na samym początku pojawiła się rozbieżność dotyczących godziny jej wyjścia, W komunikacie policji podano, że dziewczynka oddaliła się z miejsca zamieszkania około godziny 15. Rodzice w relacji przekazanej mediom wskazywali natomiast godzinę około 18.
To nie jest drobny szczegół, który można pominąć. W sprawach zaginięć odtworzenie osi czasu ma ogromne znaczenie. Godzina wyjścia z domu, moment ostatniego kontaktu, przejazd w określone miejsce i czas wyłączenia telefonu mogą pomóc ustalić, gdzie należy szukać nagrań monitoringu, świadków czy danych dotyczących przemieszczania się. Dlatego zamiast wybierać jedną wersję, należy pokazać obie. Z relacji rodziców wynikało, że Roksana miała powiedzieć, że idzie do koleżanki mieszkającej niedaleko. W późniejszych publikacjach pojawiła się informacja, że dziewczynka powiedziała rodzicom, iż jedzie z koleżanką do galerii handlowej. Nie ma powodu, żeby te relacje sztucznie ujednolicać. Mogły dotyczyć na przykład różnych etapów rozmów. Wiadomo natomiast, że około godziny 20.40 aplikacja lokalizacyjna wskazywała, że dziewczynka przebywa w okolicy bulwarów wiślanych.
Rodzice zadzwonili do niej, aby dowiedzieć się gdzie jest, Roksana miała powiedzieć, że wraca do domu i że będzie za około 10 minut. W jednej z późniejszych relacji pojawia się informacja, że około godziny 21 miała powiedzieć ojcu przez telefon, że wraca metrem. Miała też obiecać, że oddzwoni za 10 minut. Do tego oddzwonienia nie doszło. Kiedy rodzice ponownie próbowali się z nią skontaktować, telefon był już nieaktywny. Od tego momentu nie udało się nawiązać z nią kontaktu. Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa 3 rozpoczęli poszukiwania trzynastolatki. W oficjalnym komunikacie podano, że dziewczynka oddaliła się z miejsca zamieszkania 10 października około godziny 15 i do chwili publikacji komunikatu nie nawiązała kontaktu z rodziną.
W ostatnich dniach komunikat policji się zmienił i zmienili godzinę na 18, W ogóle w ich oficjalnym komunikacie nawet nazwisko Roksany było pomylone, więc tu od początku pojawiają się jakieś nieścisłości, krótko mówiąc błędy policji. Podobno sama sprawa też miała być zbagatelizowana. Niemniej, policja podała rysopis jej ubrani, w którym Roksana miała być widziana w dniu zaginięcia. Dziewczynka miała około 170 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę i długie proste blond włosy. W dniu zaginięcia miała na sobie szarą bluzę, szare spodnie, dresowe, miała obuwie sportowe i niewielką szarą torebkę. W komunikacie wskazano również, że sprawą zajmuje się zespół poszukiwań i identyfikacji osób Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Regionowej Policji Warszawa 3.
To istotne, ponieważ pokazuje, że sprawa została powierzona wyspecjalizowanej jednostce zajmującej się ustaleniem miejsca pobytu osób zaginionych. Z drugiej strony nadal pamiętamy o tych wszystkich błędach i nieścisłościach. Rodzina publikowała apele, prosząc o kontakt wszystkich, którzy mogli widzieć Roksany albo posiadać informacje o jej losie. W takich apelach liczy się każda informacja, nawet pozornie nieistotna. Ktoś mógł zauważyć dziewczynkę w metrze, na przystanku, przy moście, w sklepie albo w towarzystwie innych osób. W kolejnych dniach zaczęły się pojawiać informacje o tym, co Roksana miała robić przed zniknięciem. W materiale opublikowanym przez O2 19 października przekazano, że dotychczasowe ustalenia wskazywały, iż nastolatka pojechała na bulwary wiślane, gdzie miała pić z grupą znajomych.
Z tym albumem to też podobno jest jakaś historia. Znalazłam informację, że podobno Roksana z tego tytułu miała kuratora. Nie wiem, czy w chwili zaginięcia też. Niemniej w relacjach medialnych pojawiły się też informacje, że zeznania i wypowiedzi osób z otoczenia dziewczynki nie zawsze były zgodne. Odwa cytowało detektywa, który miał zwracać uwagę na sprzeczności w wersjach przedstawionych przez koleżanki. Warto jednak uważać na sposób interpretowania takich rozbieżności. W przypadku grupy nastolatków, którzy wspólnie spędzali czas, mogli pić i później zostali zapytani o przebieg wydarzeń, różnice w relacjach mogą mieć wiele przyczyn. Ktoś mógł widzieć tylko część spotkania, ktoś inny mógł pomylić godziny, a jeszcze inna osoba mogła nie pamiętać dokładnie kolejności zdarzeń.
Oczywiście sprzeczne zeznania mogą być istotne dla śledczych i wymagają weryfikacji, nie oznaczają jednak automatycznie, że ktoś kłamie, a tym bardziej, że konkretna osoba jest odpowiedzialna za zaginięcie Roksany. Nie znamy pełnych protokołów przesłuchań, nie wiemy, jakie dokładnie pytania zadawano poszczególnym osobom i które elementy relacji zostały zweryfikowane. W relacjach dotyczących Roksany pojawiły się także informacje o jej zdrowiu i samopoczuciu. W publikacjach i materiałach wspominano o padaczce oraz o tym, że dziewczyna mogła nie mieć przy sobie leków. Pojawiła się również informacja o alkoholu spożywanym w towarzystwie znajomych. Te elementy są istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa zaginionej osoby, ale trzeba je przedstawiać ostrożnie.
Nie dysponujemy publicznie udostępnioną dokumentacją medyczną. Nie wiemy też, czy aktor miał jakikolwiek wpływ na jej późniejsze zachowanie. Czy dziewczynka była pod jego wpływem w chwili ostatniego kontaktu z rodzicami, ani w jakiej ilości miała go spożyć. Wątek zdrowia psychicznego pojawił się w związku z wypowiedzią jednej z koleżanek. W materiale TVN miała ona mówić, że Roksana wspominała o mrocznych myślach, a także, że miała wypowiadać się negatywnie o ojcu. Rodzice dziewczynki stanowczo zaprzeczyli tej wersji. Tutaj też byłabym ostrożna z oceną, ponieważ rodzice nie zawsze wiedzą, co ich dzieci mają w głowach, czym się zajmują, co sprawdzają w internecie, o czym rozmawiają z koleżankami i kolegami i jakie naprawdę myśli im towarzyszą.
To kolejny moment, w którym musimy oddzielić relacje jednej osoby od potwierdzonych faktów. Nie wiemy, w jakim kontekście padły te słowa, czy zostały dokładnie zacytowane, ani czy inni świadkowie potwierdzili tę wypowiedź. Nie ma podstaw, żeby na tej podstawie stwierdzić, że Roksana planowała cokolwiek względem samej siebie. Chciała zerwać kontakt z rodziną albo celowo zniknęła. Możemy powiedzieć, że taki wątek pojawił się w relacji medialnej i został zakwestionowany przez rodziców. To wszystko. W przypadku zaginionego dziecka szczególnie łatwo jest przykleić mu określoną historię, że uciekło z domu, że miało problemy, że chciało zniknąć, że znajomi wiedzieli więcej niż mówili. Czasem takie hipotezy okazują się istotne, ale dopóki nie zostaną zweryfikowane, nie powinny zastępować faktów.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do Biskupca, zaginięcie Natalii i odnalezienie jej ciała 11 dni później.
Poszukiwania, relacje z partnerem i pytania dotyczące przyczyny jej zaginięcia.
Sekcja zwłok, wszczęcie śledztwa i niepotwierdzone informacje o przyczynie śmierci.
Zaginięcie 13-letniej dziewczynki w Warszawie, poszukiwania i relacje z otoczenia.
Informacje o ostatnim miejscu jej widzenia, relacje z otoczenia i potencjalne tropy.
Informacje o zgłoszeniach z lokalu Kaskada i sprostowanie ich przez właścicieli.
Rozkłada się nacisk na poszukiwania w okolicy Darłowa i Cisowa, a także opisane są działania prywatnego biura detektywistycznego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jedna zaginęła jako nastolatka. W drugiej sprawie poszukiwania zakończyły się tragicznym odkryciem. Trzecia zniknęła po imprezie w Darłowie. Co wiemy o tych sprawach?
Zacznijmy od Natalii z Biskupca. 23-latka zaginęła we wrześniu. . Sześć dni później znaleziono młodą kobietę. Sekcja nie pozwoliła ustalić przyczyny, a śledczy nadal badają okoliczności tej tragedii.
W Warszawie nadal trwają poszukiwania 13-letniej Roksany Jurczyszyn. Dziewczynka wyszła z domu 10 października. Ostatni znany ślad prowadził w okolice Bulwarów Wiślanych. Policja weryfikuje kolejne tropy, ale los nastolatki pozostaje nieznany.
I jeszcze Emilia Koprowska. 37-latka zaginęła po imprezie techno w Darłowie. Odnaleziono jej telefon i plecak. Śledczy dotarli już do części wiadomości zapisanych w telefonie, również tych zaledwie kilka godzin przed zaginięciem.
Trzy sprawy, wiele pytań i wciąż brak odpowiedzi.
Więcej o zaginięciach Natalii, Roksany i Emilii w najnowszym materiale KrymiKręgu.
Patronite
https://patronite.pl/krymikrag
Materiały źródłowe:
https://docs.google.com/document/d/1Iui3XAc9c-fkqyY93ZQGP7IxkeUYV3B1HJX0Q5bqppI/edit?usp=sharing
POLUB ❗ SKOMENTUJ ❗ SUBSKRYBUJ ❗