Jeffrey Dahmer – Kanibal z Milwaukee
Siedemnaście ofiar. Jedno mieszkanie. I człowiek, którego przez lata nikt nie podejrzewał.Jeffrey Dahmer zapraszał swoje ofiary do mieszkania numer 213 w Milwaukee. Za zamkniętymi drzwiami dokonywał zbrodni, które przez lata pozostawały poza zasięgiem policji i jego sąsiadów. Mordował, ukrywał ciała, a z czasem rozwinął obsesje, które uczyniły jego sprawę jedną z najbardziej wstrząsających w historii amerykańskiego true crime.Ale ta historia nie kończy się na Dahmerze.To również historia sygnałów ostrzegawczych, błędów policji i czternastoletniego Koneraka Sinthasomphone, którego można było uratować.W tym odcinku Kripszoł – Z Archiwum Mroku wracamy do historii Jeffreya Dahmera: od jego dzieciństwa, przez pierwsze zabójstwo, lata zbrodni w Milwaukee, aż po noc, kiedy policja odkryła, co naprawdę znajdowało się w mieszkaniu 213.17 ofiar. Lata bezkarności. Jedno mieszkanie, które stało się miejscem zbrodni.To nie jest legenda. To wydarzenia, które naprawdę miały miejsce.
Pewnego majowego wieczoru 1991 roku Glenda i jej krewni zobaczyli na ulicy przed budynkiem coś, co na zawsze zniszczyło ich poczucie bezpieczeństwa. Z drzwi Oxford Apartments wyszedł Jeffrey Dahmer, a tuż obok niego szedł 14-letni chłopiec. Konerak Sinthasomphone, pochodzący z rodziny imigrantów z Laosu. Chłopiec był nagusieńki od pasa w górę, nie miał na sobie butów, zataczał się, jego skóra była blada, a z boku głowy tuż nad uchem sączyła się świeża, ciemna krew z wywierconego wcześniej otworu. Chłopiec nie potrafił ustać na nogach, mamrotał coś niezrozumiale i wyglądał jakby znajdował się w stanie kompletnego szoku psychicznego i fizycznego.
W maju 1991 roku życie 14-letniego Koneraka splotło się z losem oprawcy jego własnej rodziny, co nadało całej zbrodni wymiar niewyobrażalnego systemowego absurdu. Zaledwie dwa lata wcześniej Jeffrey Dahmer został skazany za przestępstwo seksualne wobec starszego brata Koneraka, Somsaka. Otrzymał za to wyrok pozbawienia wolności, jednak po odbyciu zaledwie ułamka kary wyszedł na wolność, wracając do dawnego otoczenia. Mimo to w 1991 roku młodszy z braci, zaledwie 14-letni Konerak, w tragiczny sposób znalazł się w mieszkaniu dokładnie tego samego człowieka. To właśnie wtedy doszło do interwencji policji, która do dziś pozostaje jednym z najbardziej skandalicznych i wstrząsających epizodów w historii amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.
Glenda natychmiast chwyciła za telefon i wezwała policję, czując, że dzieje się tam zbrodnia. Po kilku minutach na miejsce przyjechali 3 funkcjonariusze. John Balcerzak, Joseph Gabrysz i Richard Purbachan. Zastali Dahmera spokojnie rozmawiającego z chłopakiem na chodniku przed budynkiem. Dahmer nie tracąc ani na moment zimnej krwi, z uśmiechem i niezwykle uprzejmym rzeczowym głosem wyjaśnił policjantom, że Konerak to jego dorosły 19-letni chłopak, z którym po prostu ostro pokłócili się po wypiciu zbyt dużej ilości alkoholu na małej domówce. Twierdził, że krew to wynik upadku na chodnik, a chłopiec jest po prostu bardzo pijany i zmęczony. Chłopak nie mógł zaprotestować ani powiedzieć prawdę.
Był pod wpływem środków odurzających podanych mu przez Dahmera i miał wyraźne problemy z poruszaniem się oraz komunikowaniem. Próbował wyszeptać coś do ględy. Szarpał jej ręka, wbłagając oczami o ratunek, którego tak bardzo potrzebował. Ale policjanci uwierzyli Dahmerowi bez mrugnięcia okiem. Co więcej, kiedy Dahmer zaczął odprowadzać oszołomionego, krwawiącego czternastolatka z powrotem do swojego mieszkania, funkcjonariusze eskortowali ich tam śmiejąc się i żartując z gejowskich kłótni domowych i problemów z alkoholem. Później ujawniono nagrania radiowe, na których funkcjonariusze żartowali z sytuacji, w której znaleźli Dahmera i Koneraka. Wróćmy do tego momentu z pełną świadomością jego potworności. Chłopiec wciąż żył, siedział w pokoju potwora, a policjanci, którzy przyjechali by go chronić, poklepali mordercę po ramieniu, wsiedli do radiowozu i odjechali, zostawiając dziecko na pewną śmierć.
Konerak Sinthasomphone nie wyszedł już z tego mieszkania żywy. Kilka godzin później Dahmer dokończył dzieła zniszczenia. Ten incydent stał się jednym z najbardziej skandalicznych dowodów na to, jak homofobia, rasizm i głęboka indolencja systemu policyjnego mogą nieświadomie, a czasem całkiem celowo, stać się wspólnikiem seryjnego mordercy, dając mu zielone światło do kontynuowania rzezi. Lipiec 1991 roku przyniósł upalne, duszne lato w Milwaukee, a Jeffrey Dahmer czuł się w swoim mieszkaniu pewnie jak król życia. Był głęboko przekonany, że jest całkowicie nietykalny. Incydent z policjantami, którzy odprowadzili krwawiącego chłopaka z powrotem do jego rąk, upewnił go w przekonaniu, że społeczeństwo nie chce widzieć tego, co się dzieje w pokoju 213.
Był człowiekiem, który rano robił kawę, płacił rachunki, pracował w fabryce czekoladek i mijał sąsiadów na klatce schodowej. To co wydarzyło się w pokoju 213 obnaża coś o wiele bardziej przerażającego niż same zbrodnie. Przerażającą obojętność świata, który wolał odwrócić wzrok. Kiedy policjanci odprowadzali krwawiącego, zszokowanego 14-letniego Koneraka z powrotem w ręce mordercy tylko dlatego, że nie chciało im się wtrącać w gejowskie sprawy, system podpisał na tego chłopca wyrok śmierci. Społeczność wokół Dahmera przez lata ignorowała smród rozkładu, hałasy i krzyki, bo wygodniej było udawać, że nic się nie dzieje. Ludzie wolą nie zadawać trudnych pytań, dopóki tragedia nie zapuka bezpośrednio do ich drzwi. Dahmer szukał swoich ofiar tam, gdzie społeczeństwo i tak już odwracało wzrok.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna opowieść o kanibale z Milwaukee, Jeffrey Dahmerze, opisując jego zagojenie w domu i początki zbrodni.
Opis pierwszego morderstwa Jeffrey Dahmera, zabójstwa Stevena Hicksa, i jego motywacje.
Analiza systemu i obojętności społeczeństwa, które pozwoliły Dahmerowi na kontynuowanie swoich zbrodni przez lata.
Opis kolejnych zabójstw i kanibalizmu Jeffrey Dahmera, jego metody i motywacje.
Opis interwencji policji w 1991 roku i skandali, które to wywołały.
Podsumowanie rozprawy sądowej przeciwko Jeffrey Dahmerowi i jego oświadczenia przed sądem.
Opis zabójstwa Jeffrey'ego Dahmera przez Christophera Scarvera i Jessem Andersona w więzieniu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Siedemnaście ofiar. Jedno mieszkanie. I człowiek, którego przez lata nikt nie podejrzewał.
Jeffrey Dahmer zapraszał swoje ofiary do mieszkania numer 213 w Milwaukee. Za zamkniętymi drzwiami dokonywał zbrodni, które przez lata pozostawały poza zasięgiem policji i jego sąsiadów. Mordował, ukrywał ciała, a z czasem rozwinął obsesje, które uczyniły jego sprawę jedną z najbardziej wstrząsających w historii amerykańskiego true crime.
Ale ta historia nie kończy się na Dahmerze.
To również historia sygnałów ostrzegawczych, błędów policji i czternastoletniego Koneraka Sinthasomphone, którego można było uratować.
W tym odcinku Kripszoł – Z Archiwum Mroku wracamy do historii Jeffreya Dahmera: od jego dzieciństwa, przez pierwsze zabójstwo, lata zbrodni w Milwaukee, aż po noc, kiedy policja odkryła, co naprawdę znajdowało się w mieszkaniu 213.
17 ofiar. Lata bezkarności. Jedno mieszkanie, które stało się miejscem zbrodni.
To nie jest legenda. To wydarzenia, które naprawdę miały miejsce.