Syn czy sługa | Roman Horodycki
Serdecznie zapraszamy na słowo Romana Horodyckiego "Syn czy sługa?"
Tak kochanym, tak ograniającym ciebie swoją dobrocią, że ty po prostu aż prawie nie możesz tego wytrzymać. I Bogu chodziło o to, ja chcę tobie pokazać, jak na nowo żyć. Jak na nowo ze mną funkcjonować. I wcześniej to nie było możliwe. I Bóg, ta relacja wcześniejsza, ona kreowała rzeczywistość takich sług do wykonywania różnych czynności, różnych nakazów, różnych przykazań. Byłeś sługą i nie mogłeś pytać, dlaczego tak, a dlaczego inaczej. Musiałeś po prostu zrobić to, co miałeś do zrobienia. Natomiast w Galacjan 4, 5 jest napisane tak, od 5.
która mnie przyciska. A więc skoro ja czuję tą skazę, która z góry nade mną jest, siedzi nade mną, to ja nie mam jak przyjść do mojego taty z odwagą, w pełni wolny, zaakceptowany, żeby przyjść jak do swojego domu. Wiecznie wtedy przychodzę z jakimś takim poczuciem niedociągnięcia. I Bóg chce, żeby to się zmieniło. Dlatego przyszedł Jezus. I w Galacjan 4, od 5 wersetu, aby wykupił tych, którzy byli pod prawem, abyśmy dostąpili usynowienia. Bo Bóg rozumiał to, że ja muszę wykupić ich spod jarzma prawa, bo jeśli tego nie zrobię, ten brat i siostra, oni nie staną się synami.
Pytanie jest, jakie motywy tobą kierują? Czy ty chcesz zadowolić swoje wewnętrzne prawo, które sobie ustaliłeś, że czytać Biblię to jest ważna rzecz dla ciebie? W sensie, że to definiuje ciebie, czy ty jesteś dobrym chrześcijaninem. Jeśli ty dlatego chcesz czytać Biblię, to znaczy, że ty dalej stawiasz siebie pod to prawo i dalej przychodzisz do taty jako niewolnik, bo nie jest możliwe, żeby stawiać siebie pod prawo i przychodzić jako syn. Bo czytaliśmy tak w tym Galacjan 4, wykupił tych, którzy byli pod prawem, aby dostąpili usynowienia. Więc musisz wyjść spod jarzma prawa, żeby przychodzić jako syn.
Bo dusza potrafi boleć tak, jak ciało boli. A więc... Ojciec dokonał rewolucji. To jest jak w Galacjan bodajże Paweł używa sformułowania, to był skandal łaski. To był skandal. Dla Żyda, którego słuchał wtedy tą historię, to był skandal. Bo jak to? Wbrew prawu? Jak to? Nie ma prawa? A gdzie prawo? Pierwsze pytanie pobożnego Żyta, nawet nie pobożnego, każdego było, a gdzie prawo? Jak to? Na jakiej podstawie? A Jezus co robi? On tej przypowieści pokazuje. Ja przechodzę obok prawa, ignorując go. Tak naprawdę płacąc za niego...
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.