że to z tymi ruinami, to chyba mi się jednak nie za dobrze kojarzy. Już tak pan Chorodyski to już czas powiedział. To był dobry kierunek, żeby zacząć o tym myśleć. Nie udało się mi w tamtym momencie z panem Chorodyskim na tej rozmowie ustalić niczego lepszego, bo mówiliśmy bardzo dużo o wszystkim i żeby tak naprawdę... ująć w temacie, ująć w tym jednym podcaście wszystko, o czym chcieliśmy oboje rozmawiać, czy też ja chciałam dużo pytań zadać, musielibyśmy rozmawiać pięć godzin. Ja jeszcze do pana Horodyskiego wrócę. Ja wiem, że to jest postać dosyć tak kontrowersyjna, jak w ogóle raczej budząca mieszane uczucia. Ale dla mnie jest to postać ważna, jakkolwiek kontrowersyjna, tak ważna i ja poniekąd w niektórych aspektach bardzo dobrze go rozumiem.
W ogóle chciałabym zaznaczyć, że pan Horodyski z buta wjeżdżając w tę naszą rozmowę, w ten wywiad w pierwszym odcinku, mówiąc o tych ruinersach, że ma depresję, że jest załamany, to nie było ustawione. On tak naprawdę zaczął rozmowę. Ja powiedziałam halo, dzień dobry, myślałam, że zanim zaczniemy w ogóle rozmowę i ten wywiad tak iść z nim do przodu, no że trochę sobie porozmawiamy na luzie, że uznamy, że tej części w ogóle w tym wywiadzie nie będzie, że to się wytnie. No ale nie, z panem Horodyskim się tak nie da. Pan Piotr od razu wjechał z buta i od razu, że jest załamany, że będziemy rozmawiać o ruinersach. Pierwsze moje wrażenie było takie, no kurde, rety. I co teraz? Co ja mam z tym zrobić? Głównie chyba ruinersi jednak mnie słuchają, prawda? No prawda jest taka, że no ja nie jestem za bardzo osobą, która poddaje się takim, może mam same angielskie słowa w głowie w tej chwili, nie poddaje się, o wpływom, nie poddaje się wpływom za bardzo.
rozpropagowane, no i to się tak jakby stało taką oczywistością. Masz sterydom, jesteś ruinersem. Ale mało chyba kto wie, skąd w ogóle słowo ruiners się wzięło, bo jakby nie było, pan Chorodyski ma trochę rację. Jest to nazwa stygmatyzująca. Ruina to jest coś, co jest zrujnowane. Jest pewnie brzydkie, pewnie ma dziury w ścianach w ten sposób. Jakby nie było, trochę jest w tym racji, kiedy myślimy o domach, które wszyscy kupiliśmy, o tej grupie tak zwanej właśnie ruinerskiej. Ale chyba takie pierwsze skojarzenie takiego zwykłego człowieka spoza tej naszej bardzo małej bańki ruinerskiej jest to skojarzenie, że ruiny to są zamku.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.