Mentionsy Mentionsy
Jak mówić? Jak słuchać? Wychowanie w praktyce! w Radio BOBOLA
Jak mówić? Jak słuchać? Wychowanie w praktyce! w Radio BOBOLA

S2E7 - Nastolatek! Odcinek 7. Rozwiązywanie problemów.

25.06.2024 ·1 godz 10 min · 10 rozdziałów

W siódmym odcinku usłyszymy m.in., dlaczego nastolatki potrzebuj umiejętności rozwiązywania problemów. – My rodzice odbieramy różne zachowania nastolatków jako bunt. Dziecko mówi, że go wkurzamy, a my zadajemy pytania, co z tym robić i jak sobie z tym radzić? Tutaj kłania się nam pytanie, co się dzieje z tym nastolatkiem? A oni mają różne potrzeby i zachowania. Dzieje się w nich wtedy tyle zmian, że jak byśmy sobie przypomnieli swój czas nastoletni, to może zmienilibyśmy obraz sytuacji. To jest forma określenia samego siebie, szukania siebie. Tam jest tyle zmian w mózgu i w ciele zewnętrznie. Tyle się dzieje. Jest sporo lęków i zmartwień. A to za małe, a to za duże, a to boli, a to nie boli, a czy to normalne? Przechodź etapy zakochania się. Nawet nie wiemy, ile jest w nich problemów. A oni próbują się znaleźć w tej codzienności. Find out more at https://jak-m-wi-jak-s-ucha-wychowanie.pinecast.co Send us your feedback online: https://pinecast.com/feedback/jak-m-wi-jak-s-ucha-wychowanie/0787e349-1244-4a9e-9d6a-a1f1615faf5f

21:07 · Zasady domowe i komunikacja 3

W zeszycie kto ma jaki problem. Umawiamy się na jakiś jeden dzień w tygodniu, na przykład poniedziałek, nie wiem, środa, jaki tam dzień nam pasuje. Nikt już nigdzie nie jedzie, wszyscy są, żeby wszyscy byli, bo ja przeżyłam to w rodzinie. Bez jednego dziecka trzeba było z powrotem robić jeszcze raz takie zasiadanie. Czyli wszyscy są. Nikt nam nie przeszkadza. Wyłączamy telefony, komórki, telewizory, wszystko. Wszyscy wiedzą, że wtedy absolutnie nic się nie dzieje i poświęcamy sobie czas bez ograniczeń. To może trwać 15 minut, to może trwać 2 godziny. Nie wiemy, jak się rozwinie ta rozmowa. Warto dać najmłodszemu dziecku takie Taką rolę przydzielania głosu. Będzie strasznie dumne, ważne, a zajęte. Nie będzie przeszkadzało. Na przykład pamiętam jak wnuki wymyśliły, że ten kto trzyma plamaster, ten mówi.

Bardzo ważna rzecz. Pewnie harcerze tak się uczą, bo przecież nie wiadomo kto ma mówić. Albo nie wiem, czy ma kartkę z napisem, z jakimiś tam regułami wspólnego spotkania. Rozmawiamy tam życzliwie, nikomu nie udzielam rad, mówię od siebie tylko, nie dokuczam tam coś, nie ty, nie ty, tylko ja. Czyli takich tam pięć kroków, które są ważne w tej rozmowie, żeby te zasady znać. Dzieci też tego się uczą. Zostawiamy ich z tym na całe życie. One potem pójdą do kolegów, będą wiedziały jak problem rozwiązać. Pójdą do pracy, będą znały umiejętności. Czyli zasiadamy z nimi. Mają te kartkę. Kto trzyma kartkę z zasadami, ten mówi. Albo ten kto trzyma flamaster, ten mówi. I ten najmłodszy będzie tego pilnował sumiennie. Ja to przeżyłam z prababcią naszą dziewięćdziesięcioletnią, jak ten przypominał, ten starszy, babcia trzyma rękę do góry, bo już chce zabrać głos, a on dopiero babci przydziela, daje jej flamaster, babcia może mówić, babcia zadowolona, wszyscy już zadowoleni, bo nareszcie się słyszymy, nie mów jeden przez drugiego.

W naszym domu przeważnie wszyscy jeden przez drugiego zawsze mówili. I ten nasz wnuk po prostu zrobił porządek. Ojciec go chyba nauczył. Klamaster w rękę i ten mówi. I cisza. I była cisza i się słuchało wzajemnie siebie. A tak to trudno. Więc zasiadamy, pusty stół. Po co pusty? Żeby nas nie rozpraszało. Na końcu jak już rozwiążemy, jak się już umówimy, jak już ubierzemy, co będziemy robili i jak, bo mama wjeżdża z jakimś tam na ten stół z jakimś tam lodami, z jakąś tam babką czy tam z czymś, takie zakończenie. Może wspólna gra, może wspólny spacer, może wyjście do kina, no coś tam zawsze może jakąś atrakcję mieć na koniec, ale ten stół zostawiamy później. Teraz on jest pusty, teraz tam jest tylko ten flamaster powiedzmy. Ewentualnie wybieramy kogoś z rodziny, kto będzie zapisywał.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.