Związki zawodowe 2
O tym, co powinniśmy wygreślić ze swojego CV, oraz z kim nie wchodzić w romanse w firmowej kuchni, czyli o romansowaniu w pracy.Sponsorem tego odcinka jest pracuj.pl, strona na której możecie znaleźć nową pracę, znaleźć KOGOŚ do pracy, możecie sprawdzać profile pracodawców i o wiele więcej! (Możecie też podsunąć tę stronę leniwym "miłościom życia" których obecną pracą jest gra na konsoli i używki ;)
Związki zawodowe 2. Środy to były moje ulubione dni. Moje przyjaciółki zaczęły czekać na środek na premierę ulubionego serialu. Czy już środa? Czy już przyjedzie dziś Pan Papużka? No i śmiałyśmy się, że powinien mieć auto obklejone nazwą jego biznesu i byłby to Twój Pan Papużka, dostawca miłości. Tak minął miesiąc oczekiwania na kolejne spotkanie. Ciągle tam coś wypadało. Jak nie mi, to jemu. Nie ukrywam, że weszliśmy już na bardziej gorące wiadomości. Wysłałam mu swoje hot zdjęcia.
Raczej zawsze jestem kontaktowa, lubię żartować i rozładowywać napięcie w krępujących sytuacjach. Byłam lubiana, miałam wrażenie, że on też mnie polubił, co zawsze dobrze wróży, jak masz z kimś pracować przez kilkanaście godzin w obcym mieście. Szybko w rozmowie wyszło, że ma dziewczynę. Spoko, jest na sprawa, dla mnie zajęci faceci są w jednym worku z tymi, co wolą facetów, bo dopóki są z inną, w ogóle mnie nie obchodzą. Poza tym praca to praca i trzeba zachować profesjonalizm. Ja nigdy nie flirtowałam z nikim, ani nie wchodziłam w bliższe relacje. Dwa miesiące po wspólnej delegacji była impreza firmowa Garden Party. Świetnie bawiałam się na niej z dziewczynami, z którymi miałam bardzo dobry kontakt. Kiedy miałam już wychodzić z imprezy, on zatrzymał mnie i poprosił o taniec. Mówię, spoko, co mi szkodzi? Okazało się, że szkodziło, bo jemu się jakaś klepka w głowie odkleiła i stwierdził, że świetnym pomysłem będzie próba pocałunku przez wszystkich.
Ja w szoku, ale uniosłam się dumą. Wstałam i wyszłam. W pracy unikałam go jak ognia. Jemu chyba brakowało w tym wszystkim dramy i mojego upokorzenia, bo po kilku dniach napisał, że zostawiłam u niego majtki, więc on mi je do biura przyniósł. Miałam nadzieję, że to ostatni raz muszę mu spojrzeć w oczy. Po około dwóch tygodniach napisał do mnie, że jednak schodzi się z Olą, bo to miłość jego życia. Zaczęłam próbę zapomnienia. W spokoju lizałam rany i skupiłam się na sobie. Cudownie, gdyby ta historia się tu zakończyła. Bo aż nadto w niej idiotkowania. Niestety przydała mi ostateczny gwóźdź do idiotkowej trumny. Jezu, to jeszcze nie był gwóźdź? Wciąż pracowaliśmy razem. I trzy miesiące po zerwaniu wylądowaliśmy znów na wspólnej delegacji, kochani. Niestety w jego urodziny. O tym, że byliśmy razem, wiedziała tylko jedna koleżanka z pracy, której tam nie było.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
zgłosило się do mnie pracuj.pl, na której znajdziecie nową pracę
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„zgłosило się do mnie pracuj.pl, na której znajdziecie nową pracę"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Sponsorem tego odcinka jest pracuj.pl, strona na której możecie znaleźć nową pracę, znaleźć KOGOŚ do pracy, możecie sprawdzać profile pracodawców i o wiele więcej! (Możecie też podsunąć tę stronę leniwym "miłościom życia" których obecną pracą jest gra na konsoli i używki ;)