Mentionsy Mentionsy
Ja i moje przyjaciółki idiotki
Ja i moje przyjaciółki idiotki

Olimpiada - Gimnastyka idiotyczna

14.09.2025 ·31 min 44 s

O tym, jak jesteśmy się w stanie gimnastykować, żeby ktoś nadal chciał z nami być. Lista nadchodzących konkurencji! Boksowanie się z przeszłością (czyli powroty i tęsknoty) - Pływanie w soku ze śmieci (czyli upokorzenia porozstaniowych zmagań i błagań) - Skok w dal (kiedy po rozstaniu rzucasz się w wir randek)- Golf - od dołka do dołka, czyli najdłuższa seria niedanych relacji - Zapasy (czyli bycie zapasowym typem albo typiarą) - Rzut młotem - czyli najgłupsi z najgłupszych ex (i ich kłamstwa)- Sztafeta czyli wymiana partnerów (czy przeskakiwanie ze związku w związek kiedyś się udało?)Historie jak zawsze ślijcie na [email protected] 

Nie pytajcie dlaczego, po prostu to są jedyne, jakimi obecnie dysponuję i nie wiem. czy ja siebie dobrze słyszę, więc albo będę za bardzo krzyczeć, albo będę mówiła za cicho. Staram się tutaj znaleźć złoty środek i siedzieć od mikrofonu tak jak zawsze, ale jeżeli coś będzie nie tak, no to słuchajcie. Nie obiecywałam wam nigdy, że to będzie profesjonalna jakość. No ale dobra. Prosimy tutaj o rozpoczęcie konkurencji skokiem z nożycami. Dobra, nieważne. Droga Asiu, na wstępie chciałabym podziękować Ci za Twój podcast o idiotkach. Odkryłam go zupełnie przez przypadek, ale myślę, że dokładnie w tym momencie, kiedy go najbardziej potrzebowałam. Już wiele razy przeszło mi przez myśl, żeby napisać do Ciebie, bo moją typiarę można podciągnąć pod wiele kategorii.

Jednak z dumą mogę powiedzieć, że po wielu latach udało mi się znów odnaleźć siebie oraz przepracować i poukładać sobie w głowie pewne rzeczy. Mimo traumatycznych przeżyć, dziś jestem silniejsza. Brawo, kochani. To brzmi jak banał, ale no taka jest prawda. I napisała, ponadto aktualnie jestem w związku ze wspaniałą dziewczyną, przy której czuję się bezpieczna, zaopiekowana i po prostu szczęśliwa. Pozdrawiam serdecznie ciebie, Asiu, oraz wszystkie idiotki damskie i męskie. No brawo, no. Tłumy na trybunach wiwatują i machają szarfami. Mamy to, mamy happy end. że happy endem nawet nie jest związek nowy i że nasza zawodniczka jest zaopiekowana, tylko najważniejszym osiągnięciem i najważniejszą figurą są słowa jestem silniejsza, jestem szczęśliwa.

Więc pozbieranie się później po takiej relacji jeszcze ze zdradą, no to po udanym występie gimnastycznym, tak jak nasza idiotka, przechodzi się na gimnastyczną emeryturę po prostu. I się chyba już wtedy potrafi rozpoznawać jakieś granice, co jest dla nas dobra, a co nie. No nie dla wszystkich się warto gimnastykować przecież, tak? Ale niektórzy nadal są w grze i kolejna zawodniczka przygotowana poprawia kostium. Przepiękny kochani, szkoda, że nie widzicie. Różowe cekiny, tutka na głowie, no prawdziwa artystka. Już się rozciąga, więc piruet w arabesce, noga w tył, ciało pochylone, fantastyczny start, mostek w tył. Zaczynajmy. Zawodniczka jest już rozgrzana. Cześć Asiu. Śledzę Twój podcast niemalże od początku.

Tego, dla którego zrujnowałam swój kręgosłup i stawy biodrowe jak na rasową gimnastyczkę przystało. A teraz na gimnastycznej emeryturze w końcu planuję swoje podróże, które od zawsze kochałam, ale po mojemu, bez jedzenia ze śmietnika. Jak pieprzona księżniczka. Ściskam cię mocno, Asiu, i jak wszystkie idiotki, które dały się nabrać na dobrze dopasowaną maskę. I oficjalnie wnioskuję o utworzenie rejestru typów katwiszów, tak abyśmy mieli łatwiejsze życie, no bo przecież wszyscy chcemy tylko kochać. No tu widzimy, słuchajcie, że nasza zawodniczka jeszcze jest nadal w procesie odnajdywania się po rzeczywistości i w tej złości na tego Oscara, no bo nawet z gryzowi się w tej złości oberwało, no okej, ale czy ktoś z nas nigdy w złości nie powiedział czegoś niemiłego o eks? No...

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.