Przez dwa dni nie byłem w stanie podejść do córki bez płaczu. Rau Performance
RAU Performance wrócił niczym ojciec z mlekiem, bo pod pachą trzyma nowy krążek 'Strefa Dyskomfortu', który jest świetny, szczery, mroczny, ale z radosną puentą. Jak radził sobie z depresją? Jak to jest zostać ojcem? Dlaczego polski rap mu nie klika i które teorie spiskowe wcale nie są wyssane z palca? Wszystko to i więcej w naszej rozmowie, zapraszam bardzo serdecznie.
I w sumie mogłoby jeszcze, wiesz, poprawić obraz dosłownie. Można by zacząć od szkicu, można by zmienić szkic. Ja na przykład lubię Michała Żytniaka, którego serdecznie pozdrawiam, za to, że on właśnie, czyli Żyto, że on nie robi szkicu, on po prostu maluje i do widzenia. I ja myślę, że ja jestem gdzieś tak tu w twórczości, ale czasem sobie na przykład myślę, jak powstawały moje ulubione kawałki, na przykład Michael Jackson siedział z Quincy Jonesem, dwóch... Przez dwa dni nie byłem w stanie podejść do córki bez płaczu. Rau Performance.
W skale, które jakby to móc datować, to to by miało, nie wiem, setki milionów lat. Albo jakieś śrubki znalezione, wiesz, w ogóle czytałem kiedyś taką książkę, może nie od tego się zaczęło, bo już byłem zaawansowanym zgłębiaczem takich rzeczy, jest książka chyba Michael Cremo i nie pamiętam drugiego typa, i to jest Forbidden Archeology. Chyba zdaje się, że jest już nawet ona po polsku, Zakazana Archeologia. Ja ją czytałem jeszcze po angielsku lat temu, nie wiem, pewnie 15. No to tam są takie też przykłady mindfuckowe, że to jest... Michael Cremo? Tak, Michael Cremo. Zajebista rzecz. Muszę kiedyś do niej wrócić, bo ciekawe jak z perspektywy czemu. Wiadomo, że jest Zachariah Seachin, tam jest dużo jakiegoś odklejenia i trochę farmazonów. A jest zakazana archeologia, to prawda. I w ogóle, ale no, jest dużo tych rzeczy, które się składają do kupy, mają sens i rzeczywiście sprawiają, że kurde, no nie chcę, że... O co chodzi?
To dawaj z dżamalami, to będzie jeszcze śmieszniej. Wyobrażam sobie. Chociaż my mamy teraz taki obyczaj z moją ekipką, że sobie co roku, albo nawet dwa razy w roku gdzieś tam sobie walimy. Nie wiem, tu Paryż, tu jakiś Berlin, tu Holandia. No, to z chłopakami spoko. Było średnio. A na tym Luisie? Tak, ale stare warunki pogodowe. Ile kosztowały bilety na to? Nie wiem. Na samego Luisa? Strzepaki? Właśnie nie pamiętam. A warto było? Spoko? Oh yes! Tak? Top? Po wieku! Ściągnął gacie i zaczął ten? Znaczy dla mnie... Znaczy ja nie jestem też... Nie śledzę stand-upu jakoś specjalnie. Coś tam, gdzieś tam... Ale to, co śledziłem, jakichś tam innych topowych, tych, którzy też są zajebiście, to są oni, no i jest Luis Sica i no to jest Michael Jackson. To jest kurde stary, wiesz, no... Kublik.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
RAU Performance wrócił niczym ojciec z mlekiem, bo pod pachą trzyma nowy krążek 'Strefa Dyskomfortu', który jest świetny, szczery, mroczny, ale z radosną puentą. Jak radził sobie z depresją? Jak to jest zostać ojcem? Dlaczego polski rap mu nie klika i które teorie spiskowe wcale nie są wyssane z palca? Wszystko to i więcej w naszej rozmowie, zapraszam bardzo serdecznie.