Mentionsy Mentionsy
Imponderabilia - Karol Paciorek
Imponderabilia - Karol Paciorek

Przez dwa dni nie byłem w stanie podejść do córki bez płaczu. Rau Performance

10.04.2026 ·2 godz 5 min

RAU Performance wrócił niczym ojciec z mlekiem, bo pod pachą trzyma nowy krążek 'Strefa Dyskomfortu', który jest świetny, szczery, mroczny, ale z radosną puentą. Jak radził sobie z depresją? Jak to jest zostać ojcem? Dlaczego polski rap mu nie klika i które teorie spiskowe wcale nie są wyssane z palca? Wszystko to i więcej w naszej rozmowie, zapraszam bardzo serdecznie.

Zrobisz jedno fopa i jest efekt lawinowy, już cię niszczą, już potem chcesz się wybronić, to jeszcze palniesz coś nie daj Boże głupiego i w ogóle... Ja jakby nie chcę w takie rzeczy się w ogóle mieszać. Ja po prostu robię muzyczkę. Robisz muzyczkę i robisz muzyczkę naprawdę cholernie dobrze. Dziękuję. To ja pozwolę sobie, skoro już poszedłem z Byszkiem z tą nogą i trafiłem. To dobrze, to dobrze. Zobaczymy czy trafię coś bardziej subtelnego moim zdaniem, ale coś co wydaje mi się, że widać już na okładce. Okej. Nie trafię, to trudno. Ja tutaj widzę, tylko nie chodzi o samo zdjęcie na okładce i jego stylistykę, ale też o rodzaj tekstów, o pewną klaustrofobiczność, którą przejawiasz też na poprzedniej płycie i na tej, że ja tutaj widzę jakieś takie powidoki po stand-upie Bo Burnham'a Inside.

W każdym razie postawiliśmy ją na środku pokoju w nosidle i tak wiesz... I co teraz, nie? I to małe dziecko, to małe żyjątko, po prostu podobne gdzieś tam też do mojej mamy po urodzeniu się, która zmarła i się nie doczekała mojej córki. Sam fakt, że ja kiedyś byłem takim dzieckiem, moja mama była takim dzieckiem, moja żona była takim dzieckiem, jakby... Nie umiem tego wytłumaczyć, bo to jest właśnie... To też był jeden z momentów takich... Otwierania mi oczu na to, że rzeczywiście wszystko jest jakby taką energią, jeszcze nie do końca opisaną. Chociaż mam wrażenie, że nauka zaczyna dobrze opisywać energię, fale, wibracje i tak dalej, o czym może zaraz. Nie chcę tutaj też zrobić jakiegoś ezoterycznego, Bóg wie czego, ale jakby bardzo się skonektowałem ze sobą, jak ja byłem dzieckiem.

13... To było gdzieś, obstawiam, z 13 lat temu. Czyli przed debiutem twoim. Przed debiutem, no. Bo debiut to 10 lat będzie w maju. Debiut był później na pewno, tak. W 16, bo sprawdzanie. Czyli naprawdę? No, w maju będzie 10 lat. O kurde, ty musiał coś uczcić. Chyba, że mnie... Nie, możesz mieć rację, tak? Nie, no. To mógł być 2016. No, 16. 2016. Kurde, zawsze się na tym wywalam. Nie, 2016. Nie, myślałem, że teraz mnie podpuszczasz. Nie, nie, ja mam zawsze... To jest jedna z rzeczy, którą... Są takie rzeczy, nie wiem, czy ty tak masz, ale na przykład mam parę słówek, czy coś, że za każdym razem chcę to napisać. Mówię, Boże, przecież ja to z tydzień temu sprawdzałem, jak się pisze, nie? Nie wiem, czy to jest kwestia... Mam też takie słówka, musiałbym się zastanowić, ale na pewno mam takie. Tego jestem pewien. Czekaj. Nie, tak, tak, dobrze. Ja pamiętam zresztą, jak współtworzyłem program, bywałem gościem u naszego wspólnego kolegi, Dąbrola, Macieja z dupy był program.

Żeby też to nie zabrzmiało jakoś, nie wiem, że ja się tutaj Bóg wie jak tym chełpie, że Bóg wie jakie też hardkorowe życie miałem, ale myślę, że miałem dużo różnych sytuacji rodzinnych, prywatnych, zawodowych i tak dalej. Przebyłem dość długą drogę, dużo rzeczy w swoim życiu zrobiłem, nie wiem, jedno mieszkanie, drugie. Wiesz, jakby no... Potrafię też wiele rzeczy zrobić manualnie, mają się różnych zawodów i tak dalej. I jestem w pozycji, gdzie to ja mógłbym, też w wieku, że ja mógłbym komuś coś tłumaczyć, jak żyć tak naprawdę. A jest odwrotnie często. Jakby sam sobie umniejszam, sam siebie sabotuję. Nie wiem, no właśnie sam fakt, że stary po poprzedniej płycie... No nie wiem, no Topka się do mnie odzywała.

Ja myślę, że nie, ale... No jest to poczucie. Ja zresztą od zawsze, od dziecka mam poczucie, kiedyś właśnie można było to nazywać Bogiem. Mam poczucie, że... Ja to trochę opieram na zasadzie właśnie... Nie idę w stronę Boga, tylko właśnie idę w tą mikrostronę. Cząsteczki, wibracji, dźwięku, koloru. Ok. Ciekawe. Kolektywności, że wchodzi ktoś do pomieszczenia i go lubisz. Albo wchodzi ktoś do pomieszczenia i bije od niego zła energia. Że jest coś, co nas wszystkich ze sobą... Że jest makrokosmos, że mikrokosmos. Że patrzysz komuś w oko i widzisz galaktykę. I że, że jakby wiesz, są wieloświaty człowieku i... Fizyka kwantowa jakby już w ogóle gdzieś tam... Właśnie fajne jest to, że zaczynamy obejmować tę metafizykę, te całe voodoo, które kiedyś było, nie wiem, jakimś tam bełkotem.

Nigdy się nie warto poddawać. Ja wiem, że to jest ckliwa gadka i wyświechtana, ale... Nigdy nie wiadomo. Może jutro ktoś do Ciebie napisze, poznasz kogoś i będzie lepiej. Czy Ty musiałeś w jakiś sposób zmienić grono znajomych? Nie, na szczęście nie. Nie było tak, że tkwię w jakichś toksycznych przyjaźniach, że tam, wiesz, walą melanż i ja muszę się przestrzegać. Broń Boże, właśnie, chwała Bogu, mam wspaniałych kumpli, rodzinkę i... No i to na pewno pomaga i to też właśnie jest trochę smutne, że może niektórzy tego nie mają. To prawda. I co? Naprawdę nie masz na kogo żyć i nic się jutro nie wydarzy.

Znaczy zdroworozsądkowo. Ja mam tak, że ja poddaję wątpliwości to, co jest w mainstreamowych mediach i tak samo poddaję wątpliwości czasem to coś, co jest bałkotem. Broń Boże, nie jestem... Przez dwa dni nie byłem w stanie podejść do córki bez płaczu. Rau Performance. Names mentioned. Rau Performance. I they were all shooting like... Bardzo proszę, bardzo proszę. Ja ten podcast u Rogana, ten pięciogodzinny z Alexem, kocham. Za dwa razy go przesłuchałem i za każdym razem nie mogłem mu wierzyć.

To jest... Są po prostu... A czy ten stand-up był jakoś dopasowany do publiczności międzynarodowej? Nie, on se leci, wiesz. Ja widziałem w ogóle, miałem kontrast, bo byłem na nim w Polsce kiedyś, jak był. Był, jak parę lat temu, nie tak dawno też, no. No, właśnie z pięć, sześć lat temu. Jak był tuż po tej aferze, jak miał cancel tam, to on zaczął jeździć po świecie. Tak, to był pierwszy jego po tym cancele, gdzie zaczął swój beat-out. W sensie jakby od razu przeszedł do rzeczy i... Ja nie gloryfikuję, broń Boże, jego postawy i tak dalej, ale no... Chyba nikt nie gloryfikuje, ale litości. W sensie z tych wszystkich ludzi, z tych wszystkich afer. Widzimy jakąś skalę szarości i tak dalej. Zgadzam się. Kurcze, blade. No ten chłop po prostu... W sensie da się od... Ja też jestem wielkim zwolennikiem tego, że jeżeli jest zbrodnia i kara, to jednak ta kara też powoduje, że... Myślę, że i tak przeżywa ostracyzm gdzieś tam adekwatnie.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.