Hiszpański. Język, który stał się mój.
W tym odcinku podcastu „Hiszpańska Wioska” opowiadam moją osobistą historię z językiem hiszpańskim.Jak to się stało, że dziś czuję, że hiszpański jest językiem, który najlepiej wyraża moją osobowość – czasem nawet bardziej niż mój język ojczysty, polski?Wracam do momentu, kiedy miałam 17 lat i po raz pierwszy pojechałam do Hiszpanii.Do wakacyjnego wyjazdu do Blanes, pierwszego zachwytu klimatem, morzem i ludźmi, których chciałam po prostu zrozumieć.Opowiadam też o:– moich pierwszych krokach w nauce hiszpańskiego– studiach i wyborach życiowych– trudnym czasie młodości i poszukiwaniu własnej drogi– fascynacji muzyką hiszpańskojęzyczną– momentach zwątpienia w nauce języka– i o tym, jak język obcy może stać się częścią naszej tożsamości.To pierwszy odcinek z serii bardziej osobistych historii.Jeśli uczysz się języka obcego i masz momenty zwątpienia, ten odcinek może dodać Ci otuchy.Bo każda droga językowa ma swoje wzloty i upadki.A czasem jeden wyjazd może zmienić wszystko.Martyna Zienkiewicz Language Surfing
I pamiętam wtedy, najbardziej z tego wszystkiego pamiętam, nie nauczycieli, którzy uczyli nas w szkole, ale właśnie sytuacje życiowe. W Maladze zatrzymywałam się u pary już starszych ludzi na emeryturze. Pan Jose był z zawodu architektem wnętrz. Notabene. To jest ciekawe. On był architektem wnętrz dla całej firmy Corte Ingles. El Corte Ingles to jest największa sieć domów towarowych w Hiszpanii. Takie trochę połączenie galerii handlowej i eleganckiego domu handlowego, supermarketu w jednym. Można tam kupić wszystko.
Ubrania, kosmetyki, książki, sprzęt elektroniczny, rzeczy do ogrodu, jedzenie i nawet bilety sprzedają na podróże i koncerty. To jest firma, która powstała w Madrycie w latach 40. i jest do dzisiaj jedną z największych firm handlowych w Hiszpanii. No to właśnie José był odpowiedzialny za wnętrza w Corte Ingles, ale już był na emeryturze. Oni byli para z Madrytu, która po prostu przeprowadziła się na stare lata do Malagi, do pięknego domu z pięknym ogrodem. I z tego wyjazdu powiem wam szczerze, że nie pamiętam żadnego nauczyciela, a chodziłam na lekcje normalnie, 4 godziny dziennie hiszpańskiego w szkole, ale to co pamiętam to są konwersacje właśnie z tym starszym panem, który
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku podcastu „Hiszpańska Wioska” opowiadam moją osobistą historię z językiem hiszpańskim.
Jak to się stało, że dziś czuję, że hiszpański jest językiem, który najlepiej wyraża moją osobowość – czasem nawet bardziej niż mój język ojczysty, polski?
Wracam do momentu, kiedy miałam 17 lat i po raz pierwszy pojechałam do Hiszpanii.
Do wakacyjnego wyjazdu do Blanes, pierwszego zachwytu klimatem, morzem i ludźmi, których chciałam po prostu zrozumieć.
Opowiadam też o:
– moich pierwszych krokach w nauce hiszpańskiego
– studiach i wyborach życiowych
– trudnym czasie młodości i poszukiwaniu własnej drogi
– fascynacji muzyką hiszpańskojęzyczną
– momentach zwątpienia w nauce języka
– i o tym, jak język obcy może stać się częścią naszej tożsamości.
To pierwszy odcinek z serii bardziej osobistych historii.
Jeśli uczysz się języka obcego i masz momenty zwątpienia, ten odcinek może dodać Ci otuchy.
Bo każda droga językowa ma swoje wzloty i upadki.
A czasem jeden wyjazd może zmienić wszystko.
Martyna Zienkiewicz
Language Surfing