O Wiktorii, co u szamanki mieszkała
O starszym bracie, zagranicznej wymianie i czakrach.
No więc odpuściłam. Moja relacja z Bogiem była wtedy bardzo skomplikowana. Z jednej strony robiłam kurs animatorski, z drugiej nie umiałam odnaleźć sensu wszystkiego, co mnie spotkało i miejsca dla Boga w tych wydarzeniach. Na samym początku wiara była dla mnie kotwicą, czymś, co dawało mi siłę, żeby każdego dnia próbować poukładać siebie na nowo. Z czasem ten zapał coraz bardziej wygasał. Miejsce wiary zastępowały pytania, poczucie niezrozumienia i brak sensu. Co więcej, moja dalsza rodzina wpadła na cudowny pomysł wspólnego odmawiania różańca w moim domu w każdą miesięcznicę tych tragicznych wydarzeń i wszystkim bardzo zależało, żebym właśnie ja z moimi rodzicami prowadziła modlitwy. Nie chciałem tego robić jednak, dla mojej mamy to było bardzo ważne.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podajemy przywitanie i wprowadzenie do historii potłuczonych.
Opowieść o tragicznych wydarzeniach w życiu Wiktory, jej brata i rodziny.
Opis modlitwy i jej wpływu na Wiktory, a także jej zmiany w wierze.
Opowieść o nowej rodzinie i doświadczeniach Wiktory w nowym domu.
Podsumowanie i refleksja na temat doświadczeń Wiktory, a także jej obecnej sytuacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.