O Wiktorii, co u szamanki mieszkała
O starszym bracie, zagranicznej wymianie i czakrach.
Nie wspominając o tym, że po każdym z nich czułam się niesamowicie lekko i po prostu dobrze. Nigdy wcześniej nie czułam się w ten sposób. Ja wiem, że część słuchaczy pewnie pomyśli, że mój wagonik do Wariatkowa dawno już odjechał, że to się nie mogło wydarzyć. No cóż, gdyby ktoś mi o tym opowiadał, pewnie też bym nie uwierzyła. Wracając, nie była to ostatnia niekatolicka rzecz, w której uczestniczyłam. Byłam też na indiańskim Dniu Skupienia, podczas którego wychwalano Matkę Ziemię, tworzono tytoń pokoju, święcono minerały i takie tam różne derdymały. Nie będę ukrywał, że byłam zachwycona możliwością poznania tego innego spojrzenia na świat. Izabela była serdeczna, otwarta na innych i bardzo empatyczna. Bardzo się przy nich otworzyłam. Opowiedziała mi o moim bracie, o mojej sytuacji i tak dalej.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podajemy przywitanie i wprowadzenie do historii potłuczonych.
Opowieść o tragicznych wydarzeniach w życiu Wiktory, jej brata i rodziny.
Opis modlitwy i jej wpływu na Wiktory, a także jej zmiany w wierze.
Opowieść o nowej rodzinie i doświadczeniach Wiktory w nowym domu.
Podsumowanie i refleksja na temat doświadczeń Wiktory, a także jej obecnej sytuacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.