O Wiktorii, co u szamanki mieszkała
O starszym bracie, zagranicznej wymianie i czakrach.
Uważam się za racjonalistkę, raczej nie bujam w obłokach. To chyba trochę ważne dla dalszej części. Czy jestem katolikiem? Szczerze powiedziawszy, nie wiem. Myślę, że dla wielu katolików moje poglądy wykluczają mnie z tego grona. Niemniej uważam się jednak za chrześcijanina, chodzę do kościoła co niedzielę, a i do spowiedzi od czasu do czasu uczęszczam. Ale idąc do głównej historii. Pochodzę z typowej polskiej katolickiej rodziny. Moje dzieciństwo było nawet sielankowe w sumie. Rodzice bardzo dużo pracowali na trzy zmiany, żeby mi i mojemu starszemu o 7 lat bratu niczego nie brakowało. Jako że rodzice byli zarobieni, bardzo dużo czasu spędzałam właśnie z bratem, który był dla mnie wzorem. To on nauczył mnie jeździć na rowerze, grać w piłkę, to on odrabiał czasem ze mną zadania, czytał mi do snu, zawsze mogłam na niego liczyć.
Moi rodzice nie chcieli o tym rozmawiać. Czułam, że w kościele ludzie na nas patrzą z ciekawością, może ze współczuciem. Dalsza rodzina w rozmowach ze mną pytała wyłącznie o to, jak radzą sobie rodzice. Rzucali frazesy w stylu, masz być oparciem dla rodziców. Nikt nie pytał o to, jak sobie z tym radzę. A nie radziłam sobie z tym wcale. Moim wybawieniem była szkoła z internatem. Tam udawałam, że moja domowa rzeczywistość nie istnieje, tylko w środku coś mnie gryzło. Nie umiałam się odnaleźć, problemy rówieśników wydawały mi się śmieszne i dziecinne. Nie pasowałam do świata szesnastolatków. Jednej osobie zwierzyłam się z tego, co się wydarzyło i dzieje się u mnie w domu. To był ksiądz, opiekun internatu. Myślałem, że jakoś mi pomoże, ale chyba miałem wrażenie, że moja historia go przerosła i że on też mnie unika.
Jak to określił, mogłam o nim napisać, żeby wszyscy wiedzieli, że to ma być happy end. Nie wiem, skąd to wymyślił, ale z tego miejsca oznajmiam wszem i wobec, że mam cudownego i bardzo skromnego męża. Do tych bogobojnych chrześcijan, którzy po przeczytaniu mojej historii najchętniej chcieliby wysłać mnie do egzorcysty, Jakoś po powrocie nic mi absolutnie nie było. Mogłam wrócić do kościoła i robić wszystko to, co w kościele się robi. No to chyba tyle. Pozdrawiam, Wiktoria. Oj, kochana, kochana. Po pierwsze, Wiktoria, droga, w sensie wiem, że masz znaczne imię, ale no właśnie, Wiktoria. Bardzo dziękuję za tę historię, bardzo dziękuję za twoją opowieść.
Kochani, zły jest mistrzem fałszu. I nasze emocje są też, nawet jeżeli chodzi o złego. Nasze emocje są mistrzem fałszu i w ogóle jest tysiąc mistrzów fałszu. A po drugie, on jest małpą. Więc unikaj tych rzeczy. Nie trzymaj się ich, nie szukaj ich. Nawet jak się wydają tak bardzo realistyczne. Bo jak mówi cała naprawdę mądra tradycja naszego Kościoła, jeżeli Bóg naprawdę do ciebie będzie przychodził, to on sobie poradzi z twoją negacją. A właśnie on oczekuje, że będziesz negował, bo wiesz, że w ten sposób próbujesz się obronić przed złymi rzeczami. Więc kochana, nie wchodź w to. Uciekaj od tego. Ale bardzo się cieszę, że masz taką super rodzinę i super skromnego męża, jak to sama napisałaś.
I że jesteś tutaj już w Polsce i że buduje cię tutaj swoje życie. Jeżeli jesteś w Kościele, bądź w tym Kościele jeszcze bardziej. Tamte rzeczy odrzuć, nawet jeżeli się wydają tak bardzo realne, bo znacznie realniejszy jest Pan Jezus i Jego obecność w modlitwie, w Eucharystii, w spotkaniu z Nim. Nie ma nic bardziej realnego. Zrobię, kochani, kiedyś o tym chyba jakiś większy odcinek, tak myślę, że jest taka potrzeba. A tymczasem pamiętajcie, Bądźcie dobrzy dla siebie, bądźcie dobrzy dla innych. Kochajcie siebie, kochajcie innych, a nade wszystko kochajcie Boga. Nade wszystko, ponad swoje emocje, ponad swoje przeżycia, ponad cokolwiek, kochajcie Boga.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podajemy przywitanie i wprowadzenie do historii potłuczonych.
Opowieść o tragicznych wydarzeniach w życiu Wiktory, jej brata i rodziny.
Opis modlitwy i jej wpływu na Wiktory, a także jej zmiany w wierze.
Opowieść o nowej rodzinie i doświadczeniach Wiktory w nowym domu.
Podsumowanie i refleksja na temat doświadczeń Wiktory, a także jej obecnej sytuacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.