Mentionsy Mentionsy
Hajsownik
Hajsownik

Jak sądy wyprały 20,8 mld dolarów

02.09.2026 ·32 min 52 s · 5 rozdziałów

Ponad 20 miliardów dolarów wyszło z Rosji jedną drogą — przez salę sądową.Bez włamania. Bez strzału. Z pieczątką sądu i sygnaturą akt. A wyrok, który to umożliwił, wciąż jest ważny.Nazwali to Russian Laundromat — pralnia Kremla. Mołdawski sąd wydawał nakaz zapłaty w 5 dni, nikt się nie bronił, obie strony chciały tego samego wyroku — a rosyjskie ruble wychodziły do Europy jako czyste dolary i funty.26 746 przelewów. 5140 firm. 732 banki. 96 krajów. I ani jednego złamanego przepisu po drodze.W tym odcinku rozkładam schemat na 6 kroków — tak, żebyś sam usłyszał, w którym z nich ktokolwiek złamał prawo. Idziemy od wiedeńskiego mieszkania i firmy-widmo z Delaware, przez Koleje Rosyjskie i laptop postrzelonego w Londynie bankiera, po mołdawski parlament, który w 8 miesięcy rozbroił własny urząd antypraniowy. Na końcu liczymy, kto za to odpowiedział.Uprzedzam: ta część jest najkrótsza.Wszystko na podstawie śledztwa OCCRP („Russian Laundromat Exposed") i Nowej Gaziety, ustaleń Reutersa oraz danych German Marshall Fund i Narodowego Banku Mołdawii. Żadna z wymienionych osób nie została prawomocnie skazana za udział w tym schemacie; obowiązuje domniemanie niewinności.Jeśli chcesz sprawdzać ze mną, dokąd płynie pieniądz — obserwuj Hajsownika.To był Hajsownik. Patrzę, dokąd płynie pieniądz.

5:12 · Przypadki konkretnych osób 3

Szyny, mosty, podkłady, sygnalizacja. Tory powstają. BAM się buduje. 4300 km przez Tajgę. Najdroższa inwestycja w całej rosyjskiej kolei. Pociągi jeżdżą. Robota jest wykonana. Tylko nie przez tych, którzy wygrali przetarg. Firma, która wygrywa podzleca za mniej, ta druga podzleca dalej za jeszcze mniej, aż na końcu łańcucha zostaje ekipa, która faktycznie kładzie podkłady w minus 40 stopniach. Reuters prześledził co dzieje się z pieniędzmi po drodze. Część firm nie wykonała prac, do których była zobowiązana.

Część kasy wypłynęła offshore, część wylądowała w bankach i tylko część trafiła do firm, które naprawdę robiły robotę. Z wyciągów bankowych spółek budowlanych wynika, że 2 trzecie środków poszło do fikcyjnych firm zarejestrowanych na podstawionych ludzi. Rzecznik Kolei Rosji odpowiedział Reutersowi na piśmie, że zakupy prowadzono w ścisłej zgodzie z prawem I że wewnętrzny przegląd nie wykazał żadnych naruszeń. Podstawiony człowiek. Reuters. Znalazł jednego z nich. Facet figurował jako właściciel firmy, przez którą przeszło blisko miliard dolarów z kolei rosyjskich. A on nie kontrolował niczego.

Wiedział tyle, że firma robi coś z koleją. Powiedział dziennikarzom, znam Aleksieja Krapiwina. To on organizował interesy między koleją a firmą. Ojciec był głównym człowiekiem, syn zajmował się praktyką. Skąd to wszystko wiadomo? Z laptopa. German Gorbuntzow był bankierem, współwłaścicielem banku, w którym te firmy trzymały konta. Pokłócił się ze wspólnikami, wśród nich z Krapiwinem i uciekł z Rosji. Zabrał laptop z milionami transakcji. W marcu 2012 ktoś strzelił do niego w Londynie, w Canary Wharf. Przeżył. Sprawcy nie znaleziono do dziś. Dwa lata później dane z laptopa trafiły do Reuters.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.