Jak sądy wyprały 20,8 mld dolarów
Ponad 20 miliardów dolarów wyszło z Rosji jedną drogą — przez salę sądową.Bez włamania. Bez strzału. Z pieczątką sądu i sygnaturą akt. A wyrok, który to umożliwił, wciąż jest ważny.Nazwali to Russian Laundromat — pralnia Kremla. Mołdawski sąd wydawał nakaz zapłaty w 5 dni, nikt się nie bronił, obie strony chciały tego samego wyroku — a rosyjskie ruble wychodziły do Europy jako czyste dolary i funty.26 746 przelewów. 5140 firm. 732 banki. 96 krajów. I ani jednego złamanego przepisu po drodze.W tym odcinku rozkładam schemat na 6 kroków — tak, żebyś sam usłyszał, w którym z nich ktokolwiek złamał prawo. Idziemy od wiedeńskiego mieszkania i firmy-widmo z Delaware, przez Koleje Rosyjskie i laptop postrzelonego w Londynie bankiera, po mołdawski parlament, który w 8 miesięcy rozbroił własny urząd antypraniowy. Na końcu liczymy, kto za to odpowiedział.Uprzedzam: ta część jest najkrótsza.Wszystko na podstawie śledztwa OCCRP („Russian Laundromat Exposed") i Nowej Gaziety, ustaleń Reutersa oraz danych German Marshall Fund i Narodowego Banku Mołdawii. Żadna z wymienionych osób nie została prawomocnie skazana za udział w tym schemacie; obowiązuje domniemanie niewinności.Jeśli chcesz sprawdzać ze mną, dokąd płynie pieniądz — obserwuj Hajsownika.To był Hajsownik. Patrzę, dokąd płynie pieniądz.
Wiedział tyle, że firma robi coś z koleją. Powiedział dziennikarzom, znam Aleksieja Krapiwina. To on organizował interesy między koleją a firmą. Ojciec był głównym człowiekiem, syn zajmował się praktyką. Skąd to wszystko wiadomo? Z laptopa. German Gorbuntzow był bankierem, współwłaścicielem banku, w którym te firmy trzymały konta. Pokłócił się ze wspólnikami, wśród nich z Krapiwinem i uciekł z Rosji. Zabrał laptop z milionami transakcji. W marcu 2012 ktoś strzelił do niego w Londynie, w Canary Wharf. Przeżył. Sprawcy nie znaleziono do dziś. Dwa lata później dane z laptopa trafiły do Reuters.
Wszystko jawne, wszystko w rejestrach. I wszystko na koncie firmy. Obie osoby miały jeden problem. German Gorbuntzow, bankier, który uciekł z Rosji z laptopem, opisał to później prosto. Ludzie Krapiwina mieli problem z gotówką i wtedy pojawiał się człowiek, który poręczył, że w Mołdawii pieniądze będą bezpieczne. Bo ta usługa nie ma infolinii, ulotki czy wizytówki. Kiedy wpuszczasz obcego człowieka do maszyny, przez którą idą miliardy, trzeba być ostrożnym. Nie ma do niej wejścia z ulicy. Trzeba znać odpowiedniego człowieka. Kim był ten człowiek? Nie wiemy. Po rozmowach nie ma żadnego śladu, ale był poręczyciel i ten poręczyciel miał mołdawskie znajomości.
Analitycy German Marshall Fund wzięli te dane i policzyli. W latach 2010-2014 z Rosji wpłynęło do mołdawskich banków 75 mld dolarów. Ze wszystkich krajów byłego Związku Radzieckiego – 80. Teraz druga strona tej kartki. Ile z tego tłumaczy się realną gospodarką? Eksport, import, przekazy od emigrantów, normalne interesy – 9 mld. 71 mld nie ma wytłumaczenia w niczym, co ten kraj wytwarza, kupuje albo sprzedaje. Ile to jest 71 mld? Bo sama liczba niewiele mówi. Wyobraź sobie walizkę. Taką, którą używasz latając samolotem.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawy sytuacji i wprowadzenie do tematu prania pieniędzy w Mołdawii.
Opis konkretnych osób i ich role w praniu pieniędzy, takich jak Olga M., Ilija B. i Aleksiej Krapiwin.
Opis szczegółowego schematu prania pieniędzy, w tym przelewów i przejścia między krajami.
Opis reakcji różnych instytucji i osób na sytuację, w tym Mołdawskiego Urzędu do Spraw Prania Pieniędzy i Trybunału Konstytucyjnego.
Podsumowanie sytuacji i omówienie tego, dlaczego nikt nie zatrzymał maszyny prania pieniędzy, oraz pytanie do słuchaczy o ich zdanie o legalności sytuacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ponad 20 miliardów dolarów wyszło z Rosji jedną drogą — przez salę sądową.
Bez włamania. Bez strzału. Z pieczątką sądu i sygnaturą akt. A wyrok, który to umożliwił, wciąż jest ważny.
Nazwali to Russian Laundromat — pralnia Kremla. Mołdawski sąd wydawał nakaz zapłaty w 5 dni, nikt się nie bronił, obie strony chciały tego samego wyroku — a rosyjskie ruble wychodziły do Europy jako czyste dolary i funty.
26 746 przelewów. 5140 firm. 732 banki. 96 krajów. I ani jednego złamanego przepisu po drodze.
W tym odcinku rozkładam schemat na 6 kroków — tak, żebyś sam usłyszał, w którym z nich ktokolwiek złamał prawo. Idziemy od wiedeńskiego mieszkania i firmy-widmo z Delaware, przez Koleje Rosyjskie i laptop postrzelonego w Londynie bankiera, po mołdawski parlament, który w 8 miesięcy rozbroił własny urząd antypraniowy. Na końcu liczymy, kto za to odpowiedział.
Uprzedzam: ta część jest najkrótsza.
Wszystko na podstawie śledztwa OCCRP („Russian Laundromat Exposed") i Nowej Gaziety, ustaleń Reutersa oraz danych German Marshall Fund i Narodowego Banku Mołdawii. Żadna z wymienionych osób nie została prawomocnie skazana za udział w tym schemacie; obowiązuje domniemanie niewinności.
Jeśli chcesz sprawdzać ze mną, dokąd płynie pieniądz — obserwuj Hajsownika.
To był Hajsownik. Patrzę, dokąd płynie pieniądz.