Mentionsy Mentionsy
Gwiazdowski mówi Interii
Gwiazdowski mówi Interii

Jakie są filary (nie)praworządności „transnarodu”?

26.11.2024 ·1 godz 32 min · 13 rozdziałów

Gościem najnowszego odcinka podcastu video "Gwiazdowski mówi Interii" jest dr Jacek Sokołowski, politolog i prawnik, autor książki "Transnaród. Polacy w poszukiwaniu politycznej formy". W długiej i wielowątkowej rozmowie z Robertem Gwiazdowskim, Jacek Sokołowski zwrócił uwagę m.in. na formalizm, opieszałość i drapieżność polskiego państwa prawa. - Zamiast państwa prawa powstało państwo prawników - powiedział, odnosząc się do jednego z rozdziałów w swojej książce.

16:38 · Rola służb specjalnych w transformacji 5

U nas nie doszło do wytworzenia się kapitalizmu w postaci takiej oligarchiczno-mafijnej jak w Rosji albo na Ukrainie. Bo tam powstały systemy gospodarczo-polityczne, gdzie sprzężenie między polityką, biznesem i przestępczością i służbami specjalnymi jest immanentne. Tam funkcjonujesz zawsze w takim czworokącie, przynajmniej od pewnego poziomu, a problem to jest dosyć niski poziom. Chcesz otworzyć restaurację w Petersburgu, to musisz mieć zgodę polityka, zgodę lokalnego mafioza i tak dalej. Więc u nas taki kapitalizm się nie wytworzył, chociaż oczywiście były Momenty, kiedy tego rodzaju struktury zaczęły być dość zaawansowane, ale one nigdy nie osiągnęły takiej skali. Możemy się zastanawiać dlaczego, też mam kilka hipotez na ten temat. Podsumowując, służby tym nie sterowały, służby straciły nad tym kontrolę.

Funkcjonariusze służb prowadzą prywatne biznesy. Łączą to i to jakby nie budzi zdziwienia, to im nie przeszkadza. Natomiast w Polsce takie rzeczy się zdarzały niezwykle rzadko. To były wyjątki. No bo oni prowadzą te prywatne biznesy z drugiego szeregu. Jako obserwator uczestniczący rynku paliwowego mogę powiedzieć, że tam ich od samego początku było mrowie. Natomiast moja teza jest taka. Dlaczego to się wymknęło spod kontroli? Dzięki liberalizacji. Mianowicie w odróżnieniu od państw w innych regionach u nas doszło do dywersyfikacji. Mieliśmy zielonych, niebieskich, jak to się mówi Legia, czyli ci niebiescy, czyli MSW.

Natomiast jakby idealny dla takiego mafioza, czy byłego polityka reżimu komunistycznego, który teraz na czymś się uwłaszczył i zostaje mafiozem, czy półmafiozem, idealne są surowce, bo to prawda samo tryska z ziemi, no trzeba tylko zorganizować, żeby tryskało tam, gdzie trzeba i brać pieniądze, sprzedawać, potem ewentualnie trochę doinwestować, żeby te rury działały, ale to jakby nie potrzeba dużych nakładów na rozwój, nie trzeba innowacji. Myśmy takich zasobów po prostu nie mieli. Co więcej przykład polskiego rynku stali i przykład polskich hut pokazuje właśnie jak nasza nomenklatura była nieudolna, bo ona się częściowo na tych hutach uwłaszczyła, a potem je posprzedawała i to posprzedawała je zanim nadeszła najlepsza koniunktura. Dokładnie, czyli potracili te zasoby i tutaj się pojawia drugi jakby czynnik, który spowodował, że u nas ten kapitał jest jednak się zbudował trochę lepszy na pewno niż w Rosji.

Do nas wchodził szeroko kapitał zachodni. I on wymuszał konkurencję, której z kolei ci nomenklaturowi nie byli w stanie sprostać, a jeszcze z trzeciej strony mieli rosnącą bardzo powoli, bo to była bardzo słaba grupa na początku, ale oczywiście grupę tych Jakie są filary nie praworządności transnarodu ?. Brudne postaci musiały swoje rączki zanurzać. Bardzo mi się to wydaje prawdopodobne, chociaż oczywiście ja nikogo konkretnie za rączkę nie złapałem. Ale ja może tak powiem, bo Warszawa jest mi znana, że tak powiem, z opisów.

I proszę Państwa jakoś myśmy się zrobili rozpoznawalni, pośród nich do nas przyjeżdżali, mimo że myśmy żadnemu z nich nie byli w stanie już pomóc. Dlatego, że wszystkie te nieruchomości, o które przyjechali się upomnieć ci ludzie z Izraela, były już dawno 10 razy posprzedawane, bo zostały przejęte na początku lat 90. przez takich właśnie Kowalskich, jak opisuję. No i teraz skąd się wzięli Kowalscy, kim byli i tak dalej, to jest osobne pytanie, ciekawe pytanie, ale można domniemywać, że to było jakieś środowisko, które miało unikalną wiedzę i unikalne możliwości wpływania na ludzi. Tylko pytanie, czy to zdeterminowało kształt polskiej gospodarki ostatecznie? Ostatecznie nie. Było mnóstwo takich paskudnych historii w Polsce, w polskiej transformacji. Jasne, nikt nie przeczy, ale nasze szczęście, czy ogólna moja dość optymistyczna ocena tej transformacji wynika z tego, że one nie wpłynęły na finalny kształt naszej gospodarki.

42:09 · Predatory state i formalizm w polskim sądzie administracyjnym 3

Przegrał, czy babcia Huberta, reprezentująca Huberta, Huberta przegrał w USA, przegrał w NSA, no i potem babcia poszła do Urzędu Skarbowego. No dobra, no przegraliśmy, trudno. Chciała, żeby umorzyć Hubertowi i jej ten podatek. Organ podatkowy odmówił. Odmówił, proszę Państwa. Sprawa trafiła do WSA. WSA utrzymało mocno tę decyzję, odmawiającą umorzenia podatku. Sprawa trafiła do NSA. No i wtedy NSA powiedział, że tu jest oczywistą sprawą, że trzeba to umorzyć. Notabene ciekawostka, o tym Państwu niedługo więcej opowiem. Ten wyrok wydała słynna pani sędzia Dalkowska, czyli była wiceminister sprawiedliwości od Ziobry.

Tu jest taki jeden podrozdział w tym rozdziale o prawnikach. Emancypacja sędziów. To jest bardzo ciekawe zagadnienie, bo moim zdaniem w systemie trójpodziału władzy, na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, u nas doszliśmy do takiego absurdu, że tego trójpodziału to nie ma. Notabene ciekawostka, o której już mówiłem, pojęcie trójpodział przywoływany jest zawsze Monteskiusz, ale Monteskiusz nie używał tego określenia. Trójpodział to w usta Monteskiusza wsadził jego polski tłumacz Boi-Żeleński. Tam jest w Konstytucji napisane nie tylko, że mamy podział władzy, tylko również i to, że jest równowaga władzy, tak jak właśnie u Młodeckiego.

A u nas ta równowaga chyba zaczęła się chwiać. To bynajmniej nie w kierunku władzy ustawodawczej. Po pierwsze nie przesadzajmy z tym Monteskiuszem. Monteskiusz straszne bzdury pisał. Na przykład pisał między innymi, że sędzia ma być ustami ustawy. To jest kompletnie niemożliwe. To jest utopijne założenie. Sędzia stosując prawo... Ale Hamilton pisał w Stanach Zjednoczonych to samo. No właśnie i też nie miał racji, dlatego że sędzia stosując prawo musi dokonać jego wykładni. A dokonując wykładni... Przesądza tak naprawdę, że jakaś kategoria przypadków albo będzie objęta tym przepisem, albo nie będzie objęta tym przepisem i w tym momencie to jest działalność już prawotwórcza, bo to sędzia decyduje, że takie case'y się będą kwalifikowały do tego przepisu, a inne nie będą. Dopóki to są case'y, to ja rozumiem. Ale u nas mamy Sądownictwo Konstytucyjne.

51:36 · Rola prawa konstytucyjnego i wykładni prawa cywilnego 1

Ja nie dam się wciągnąć w dyskusję na temat tego, co ustawodawca miał na myśli, bo to jest zabawa dla prawników. Ja tu nie przyszedłem jako prawnik, ja tu przyszedłem jako politolog, więc ja mogę państwu powiedzieć, jak to działa. Po pierwsze, to są dwie zupełnie różne płaszczyzny. Prawo pozytywne, które stosowane do nas obywateli, a prawo konstytucyjne i jego wykładnia. Prawo konstytucyjne ze swojej natury polityczne i wykładnia prawa konstytucyjnego przez prawników zawsze będzie prowadziła do jakiegoś zdefiniowania relacji pomiędzy nimi a władzą polityczną. I to ma charakter pewnej takiej gry. Podrozdział 7 nazywa się Władza Trybunału w książce. Natomiast tutaj jakby jeżeli chodzi o wykładnie prawa cywilnego, karnego w stosunku do podsądnego, indywidualnego obywatela czy tam firmy, spółki, to to jest jakby ten element stosowania prawa i tutaj też sędziowie mogą zrobić to o czym mówiłem, że dokonają wykładni sprzecznej z intencją ustawodawcy, ale tego nie powinni robić, to powinna ta możliwość zostać im zamknięta.

67:11 · Lustracja i procesy rozliczeniowe z przeszłością 1

O tym zaraz opowiem. I to mnie bawi w tej sytuacji. Ostatecznie to Trybunał Konstytucyjny ją uwalił. Ale Lech Kaczyński naprawdę się przyłożył. Więc było tak. A u nas się to wszystko skupiło na lustracji, która jest najmniej ważnym elementem tego procesu, a jednocześnie najbardziej kontrowersyjnym i tak naprawdę nierozwiązywalnym. Dlatego, że co mamy, że tak powiem czarno-białego w takiej historii wychodzenia z dyktatury. Nie wygra wątpliwości, że ci, którzy gwałcili te prawa człowieka i jawnie wydawali wyroki, skazywali, bili, wywozili do lasu, zrzucali z helikoptera, to są ludzie, których należy zidentyfikować, zresztą duża część z nich jest zwykle znana, złapać, ukarać, pokazowo rozliczyć. Nie mówię, że wszystkich za wszystko, ale przynajmniej jakąś grupę. Tak jak to zrobili Niemcy.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.