79. Sand Valley jest wyjątkowe
Wracamy z Cyklem Królewskim na Sand Valley. Każdy dołek tutaj jest niezwykle charakterystyczny.
Jeżeli zagrasz na lewo od sosny, to znaczy, że uderzenie było zbyt bezpieczne. Jeśli na prawo, to pewnie dobrze, ale jeśli za bardzo na prawo i niedość daleko, to prawdopodobnie piłka jest w piachu, jak to przystało na Sand Valley oczywiście. W każdym razie sosna jest charakterystycznym i przydatnym punktem odniesienia. W odołku trzecim słyszałem trafną uwagę, że to najkrótsze w Polsce par 5. Czwórka najlepszym i daleko uderzającym pozwala myśleć o atakowaniu greenu drugim strzałem przez wodę i trzciny. Jest to tym bardziej kuszące, że wtedy gra się wzdłuż greenu.
Tutaj trzeba oddać dwa całkiem długie uderzenia, a ta hałda czająca się po lewej stronie przed greenem chyba nie ma swojego odpowiednika na innych polach. Ciekawy i taki złośliwy jest też mikro bunkierek na środku fairwaya, którego zwykle nie widać, ani się o nim nie myśli stojąc na tee, ale bywa taką złośliwą niespodzianką, jeżeli ktoś jakimś cudem do niego trafi. Jeśli o siódemkę chodzi z kolei, to dobra wiadomość jest taka, że jeśli coś zepsujemy, a o to nie trudno, biorąc pod uwagę piachy po prawej, to zaraz za nim jest Triple Shack, czyli nazwijmy to stacja pocieszenia. Na tym dołku polecam też ciekawostkę, mianowicie spacer na najdalszy profesjonalny tee box przed swoim uderzeniem. Tylko zabierzcie ze sobą kanapki i coś do picia, bo to będzie długa wycieczka.
Kiedyś tam poszedłem, gdzieś za całe Morze Trzcin, skąd praktycznie nie widać nawet kierunku gry. I żeby w ogóle suchą nogą przebić się tee-shotem na suchy ląd, trzeba uderzyć dla wielu cios nierealny do wykonania. W każdym razie warto, tak zapoznawczo, na ten najdalszy tee-box się cofnąć, a wtedy od razu miejsce, z którego gramy, od razu wyda się miłe, przyjemne i łatwe, a dołek krótki. Z ósemką mam z kolei osobiste wspomnienie. Kiedyś z Kasią pierwszy raz tu graliśmy. W ogóle pierwszy raz byliśmy na Sand Valley, ale się już zmieszkało. Chyba 9 dołków tylko graliśmy pod koniec dnia. Nie znaliśmy jeszcze rozkładu pola i wydawało nam się, że Green jest na górze, po lewej.
Więc wrzuciliśmy tam piłki, a tu... Po wspinaczce okazało się, że nie, to nie tu, to jest jeszcze jedna dolina do przerzucenia, a gry nie jest dalej, tam w dole i trzeba te nasze nieszczęsne piłki zrzucać z góry na dół. No teraz już wiemy, gdzie się gra. Dziewiątka. Dołek, który, o czym chyba niewiele osób wie, miał w pierwotnych planach być dołkiem par 3, granym pod zupełnie innym kątem, o wiele bardziej z lewej, niż gra się obecnie. No i ten Yar, tak znienawidzony przez wielu początkujących i w sumie nie tylko początkujących graczy, także Green w regulacji jest naprawdę nie lada osiągnięciem. Dziesiątka to jest dołek, którego, przyznam szczerze, nie rozumiem.
Niby prosto, bo to jest par 3 grany z góry na dół, ale pod jakimś takim złośliwym kątem jest wszystko poustawiane, że nigdy nie mogę się równo ustawić, no i nie muszę mówić, że 3 na 4 moje zagrania z T lądują oczywiście w najgorszym możliwym miejscu, czyli w piasku po lewej stronie. Jedenastka z kolei znowu nietypowy dołek, bo dla kobiet par 5, dla mężczyzn długie par 4. Takich dołków wiele w Polsce nie ma. Dwunasty z kolei to ikoniczny dołek Sand Valley. Trafić pierwszym uderzeniem w trawnik to jest wyczyn i już połowa sukcesu. Potem czeka nas ślepy strzał, a na koniec green, za którym czai się obniżenie terenu i strumień.
Także nie ma miejsca na oddech i fałszywy ruch. I ciekawostka. To jest dołek, który doczekał się wewnętrznego autu po prawej. Żebyśmy nie oszukiwali architekta, który na pewno pierwotnie nie zakładał, że drugą piłkę ktoś będzie chciał grać w prawo na górny taras należący do dołka trzynastego. Także od kilku lat już tego robić nie można. A wspomniana trzynastka niby krótkie par cztery, ale zatrzymanie drugiej piłki na grinie udaje się chyba mniejszości graczy. Takie mam wrażenie. Wrzutka na prawo od greenu na górny taras wydaje się optymalna, a atakowanie flagi trzeba sobie zwykle odpuścić, ale przyznacie, że jest mało takich dołków, gdy jesteś kilkadziesiąt metrów od flagi, a nie grasz na flagę, tylko dużo na prawo od niej.
Wystarczy nie trafić w green z lewej strony i już skarpa zrzuca w czeluść kolejną profałkę albo Inezisa, jeżeli mamy dobry ball management. 16 wydaje się takim łatwiejszym dołkiem, bo relatywnie krótki, ale ilu osobom udaje się zatrzymać drugą piłkę na środku Greenu, nawet po udanym pierwszym zagraniu z Tee? Ręka w górę? Nie widzę. Nie znam takiego drugiego dołka, który z kolei, jeżeli flaga stoi z tyłu, to wymaga drugim uderzeniem przerzucenia Greenu specjalnie i wylądowania za nim, żeby stamtąd atakować trzecim. Dobra wiadomość jest taka, już wiecie pewnie, że jeżeli byliście po T-Shocie na odległość wedża od flagi, a kończycie triplem czy quadruplem nawet, to czeka zaraz triple szak, nomen omen, i znów można się pocieszyć jakąś, ja wiem, kawą z mlekiem czy herbatą z cytryną.
Dołek 17 to jest mój upiór. Jak za bardzo jest mi wstyd brać drivera do ręki na par 3, to taki ze mnie hojrak, że oczywiście ląduję w rozległych piachach, bo zwykle gram niskie piłki i nie przelatuję górą na green, ale wstyd mogę sobie wyobrazić jeszcze większy, mianowicie gdy wezmę drivera i ląduję w tym piachu. Niestety zdam to dobrze z autopsji, jak będzie w weekend zobaczymy. Osiemnastka wreszcie. Ten dołek również jest wyjątkowy. Może się pochwalić chyba najdłuższym greenem nowoczesnej Europy. A czym wchodzić na green? Tu różnica może wynosić nawet 3-4 kije, w zależności od tego, czy flaga stoi na początku czy na końcu i skąd wiatr wieje. Ale biorąc pod uwagę skalę trudności poprzednich dołków, to ten i tak wydaje się, przynajmniej mi się wydaje, jednym z bardziej litościwych.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do przeszłości klubu, jego towarzyskie aspekty i sportowe ambicje.
Opis osiągnięć klubu w sportowym aspekcie, w tym awans do dywizji pierwszej.
Opis gościnności i atrakcyjności Sand Valley jako miejsca na wakacje.
Opis unikalnych cech dołków Sand Valley, takich jak jedynka, siedemka, dziesiątki i szesnastka.
Informacje o turnieju Hajki Kovalajnen Open i szansach na zwycięstwo w Lexus Warszawa Radość
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wracamy z Cyklem Królewskim na Sand Valley. Każdy dołek tutaj jest niezwykle charakterystyczny.