Mentionsy Mentionsy
Gramy na Aferę
Gramy na Aferę

Bo dawno nie było o Premier League | Gość: Maciej Łaszkiewicz

19.11.2025 ·46 min 29 s

Ponad 1/4 sezonu ligi angielskiej już za nami. Wraz z naszym gościem Maciejem Łaszkiewiczem omawiamy największe zaskoczenia, ustalamy czy Sunderland wrócił na swoje zasłużone miejsce i zastanawiamy się po co komu Wolverhampton w lidze?

Więc Wolverhampton mając w tym sezonie o wiele silniejszych rywali w walce o utrzymanie, może po prostu już tym razem sobie nie dać rady. Tym bardziej, że latem odeszło dwóch kluczowych piłkarzy, czyli Mateusz Kunia, który dołączył do Manchesteru United oraz Ryan Aitnuri, który dołączył do drugiego Manchesteru, czyli Manchesteru City. Niestety obu tak naprawdę trochę męczą kontuzję, no Kunia o wiele większy ma wpływ na razie na grę United niż Aitnuri, który Za wiele w City nie gra, ale oni byli jednak mimo wszystko fundamentalnymi postaciami w zeszłym i w poprzednich tak naprawdę sezonach Wolverhampton. Do tego też ciągłe zmiany kapitanów. Ostatnim tym kapitanem był Nelson Semedo, który też z tego klubu odszedł i takiego w sumie 1 do 1 zastępstwa za niego ani pod kątem opaski kapitańskiej, ani pod kątem właśnie prawej obrony. gdzie grał też w sumie Wolverhampton o to nie zadbało, więc jest to klub, który przed dosyć taką dużą transformację w trakcie tego lata sprowadził dużo piłkarzy, tylko to są wszystko piłkarze niedoświadczoni na poziomie Premier League.

No i też mi się tak wydaje, oni naprawdę już nikogo nie obchodzą, tam się nie dzieje. I tak jak mówię, w Radomiaku teraz pieniądze chodzą, tam jest Gonzalo Fejo, tam było dwóch Semedo, którzy nie byli braćmi, a obaj się nazywali Semedo. I tam się dzieją te rzeczy, które działy się w ULS wcześniej, a teraz... Tak, tych piłkarzy, którzy grali w Wolverhampton i tak naprawdę byli piłkarzami o trochę większym nazwisku niż ten klub tak naprawdę stanowił jakąś taką siłę w europejskim futbolu. To był Ruben Neves, był João Moutinho, był Rui Patricio. To wszystko byli tak naprawdę reprezentanci Portugalii, którzy na tę reprezentację przyjeżdżali z zimnego Wolverhampton. Więc te czasy już minęły i tymi ostatnimi właśnie takimi piłkarzami gdzieś tam portugalsko,

brzmiącymi, no to właśnie ten Mateusz Kunia czy Nelson Semedo i w tym momencie próżno szukać tak naprawdę jakichś takich ciekawszych piłkarzy, którzy mogliby skusić się na Wolverhampton właśnie z uwagi na jakieś właśnie koneksje z agentami i tak dalej, więc no cóż, piękna to była historia, ale tak jak powiedziałeś, od czasów, w którym Nuno Espirito Santo opuścił ten klub, mam wrażenie, że każdy kolejny też wybór menedżerski był słabszy, każde kolejne decyzje i na boisku i też poza boiskiem były coraz jakby takie bym powiedział, gorsze, słabsze i to wszystko właśnie się jakby skumulowało do tego stopnia, że w tym momencie można się ewentualnie zastanawiać, tak co roku mniej więcej na tym etapie, jeżeli ktoś ma te dwa, trzy punkty, to zastanawiamy się, czy jest szansa na to, że zostanie pobity rekord, jeżeli chodzi o najmniejszą liczbę zdobytych punktów w Premier League.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.