Bo dawno nie było o Premier League | Gość: Maciej Łaszkiewicz
Ponad 1/4 sezonu ligi angielskiej już za nami. Wraz z naszym gościem Maciejem Łaszkiewiczem omawiamy największe zaskoczenia, ustalamy czy Sunderland wrócił na swoje zasłużone miejsce i zastanawiamy się po co komu Wolverhampton w lidze?
Tak jest. Patrząc na dotychczasową karierę przed Sunderlandem, gdzie znajdziemy takie kluby jak Laurent U19, Laurent Szef Działu Młodzieżowego, Laurent B, czyli Laurent to główne. Zdecydowanie nie była to oczywista postać. Jeszcze na sekundkę bym wrócił do tego transferu Joba Bellingama, Jeżeli chodzi o takie rodziny piłkarskie, to często wydaje mi się, że kluby mają takie ciągotki, żeby po prostu zbierać to rodzeństwo. Swojego czasu bracia Hazard byli kupowani przez Chelsea masowo i tam każdy miał być następny lepszy. Każdy następny miał być lepszy. Udało się kupić trzech, no i tylko jeden był dobry.
Więc to był ewidentny faworyt, ale mimo tego, że Sheffield United w tamtym spotkaniu przeważało, mimo tego, że prowadziło 1-0, to Sunderland wykazał się niesamowitą determinacją do tego, żeby odwrócić losy tego meczu. I również podobna sytuacja, czyli końcówka meczu, gol na wagę awansu był zdobyty przez wychowanka Toma Watsona, który już wtedy miał dogadany kontrakt i transfer do Brighton & Hove Albion. Pokazuje też taką w sumie fajną historię właśnie jak ci młodzi piłkarze, częściowo wychowankowie, częściowo też piłkarze sprowadzeni z jakichś innych klubów, jednak dali tej drużynie właśnie w pewnym sensie się trochę właśnie już spłacili samym tym awansem, a dodatkowo jeszcze też kilku tych piłkarzy można było spieniężyć tak dodatkowo. No i też po awansie do Premier League, powiedzmy to, Sunderland ma drugą najmłodszą kadrę w Premier League, po Chelsea oczywiście, która wiadomo, że też lubi sprowadzać wielu młodych piłkarzy z całego świata, więc Sunderland trochę jakby takim podobnym, może nie identycznym sposobem transformuje.
Ktokolwiek by tam nie przyszedł tak naprawdę, no bo tak naprawdę nowy trener już przyszedł, Rob Edwards, ale czy jego nazwisko, czy inne potencjalne nazwiska, które były przytaczane jako potencjalni kandydaci, nie były na tyle mocne, żeby ktoś stwierdził, ok, teraz podnoszę ten zespół i tak naprawdę punktuję, ile mając 30 spotkań i 40 punktów do zrobienia, no to grubo ponad punkt na mecz. I dziwna jest historia z tym WH, bo ono jest zawsze bardzo słabe, a potem przychodzi trener, tak jak wcześniej przyszedł Gary O'Neill, i jak przyszedł Gary O'Neill, ale tam piłeczka chodziła. Tu święta, jest Wigilia, oglądam sobie Chelsea WH, łeb na rej, oczywiście Chelsea przegrywa.
Potem grają w Wielkanoc, również Chelsea, również Chelsea przegrywa. Mówię, okej, świąteczna atmosfera, zawsze wszystko się zgadza. No a potem oni robią od kilku sezonów te biedne punkty. Tak naprawdę od kiedy Nuno Esposito Santo odszedł, tam nigdy nie było wybitnego wyniku. No i jakoś się tak kulają, kulają. Ta portugalska kolonia w sumie już nie jest taka, jak była kiedyś. No tak, to prawda i mam wrażenie też, że duży aspekt tego, jak wygląda aktualnie Wolverhampton, to są też kwestie finansowe, bo Fosun, czyli takie konsorcjum chińskie, które zarządza tym projektem, który jest właścicielem, ma wrażenie, że już tak naprawdę inwestuje coraz, coraz, coraz mniej i już nawet jawnie mówi, że tak naprawdę Wolverhampton aktualnie nie przynosi już im praktycznie żadnych zysków i specjalnie nie chcą już dłużej prowadzić tego projektu i tam prawdopodobnie ta zmiana właścicielska w końcu nadejdzie.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ponad 1/4 sezonu ligi angielskiej już za nami. Wraz z naszym gościem Maciejem Łaszkiewiczem omawiamy największe zaskoczenia, ustalamy czy Sunderland wrócił na swoje zasłużone miejsce i zastanawiamy się po co komu Wolverhampton w lidze?