Prof. Piotr Oszczanowski i Rubens na Śląsku. Rozmawia Monika Zając
- Fizycznie Rubens nigdy nie był tu obecny, aczkolwiek mamy wiele dowodów na to, że śląscy mistrzowie cechowi jeździli do jego pracowni w Antwerpii. Ba, być może również tam pracowali, bo to było wielkie przedsiębiorstwo. Jak wiadomo, Rubens pozostawił po sobie blisko 2 tys. dzieł - mówił w Dwójce prof. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Polt Wilman, który wchodził w rodzaj swoistego dialogu z Rubensem. On go oczywiście znał, on go podziwiał, ale bardzo krytycznie, że tak powiem, odnosił się, modyfikował jego kompozycje. To jest jedna rzecz. Druga rzecz to też proszę pamiętać, że ta wystawa jest rodzajem swoistego, jak to nazwać? Takiego déjà vu, dlatego, że po 80 latach wracają do Wrocławia dzieła, które kiedyś były chlubą tutejszych kolekcji, zarówno muzealnych, a wcześniej również, a jakże, bibliotecznych. To jest coś, co warto podkreślić, bo te zasoby, zwłaszcza mówię tutaj o bibliotekach kościelnych, poczynając od XVII wieku, były pełne właśnie tych arcydzieł grafiki europejskiej, dzieł tak zwanej właśnie szkoły.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.