ORZAST, ZEŻYCA, TOCÓŻ
„Czy można przyznać się do tego, że się nie chodzi do teatru? Oczywiście, że nie! Bo nie wypada nie wiedzieć, co to jest pantomima i kim był Henryk Tomaszewski! Bo jak można nie znać autorów Boskiej Komedii lub Nie-Boskiej komedii? […] Niejednokrotnie słyszymy, że takie i im podobne wyznaczniki określają człowieka na poziomie. Ale ów człowiek może nie odróżniać sosny od świerka, jemioły od jemiołuszki, wrony od gawrona albo żyta od pszenicy! […] Kultura przyrodnicza – coś takiego w szerokiej skali właściwie nie istnieje” – pisze prof. Wiesław Fałtynowicz, botanik, specjalista od porostów, w swojej książce „O czym szumią wężymordy”. W Zielonej Dwójce rozmawiamy o kulturze przyrodniczej polskich poetów, o nadawaniu polskich nazw gatunkom porostów, o kooperatywach w świecie przyrody i tym, czy wężymordy są rzeczywiście tak groźne jak ich nazwa.
No to jest periodyczna obserwacja zjawisk przyrodniczych lub gatunków. Czyli w jakimś powtarzalnym okresie. Na przykład w Karkonoszach mamy powierzchnie monitoringowe w Parku Narodowym. Ponad 700 powierzchni. I co 5 lat ja i moja ekipa każdą z tych powierzchni odwiedzamy, spisujemy wszystkie porosty i analizujemy jak to się zmieniło po upływie 5 lat. Od ilu lat pan jeździ tak po Polsce? Po Polsce? Właściwie od dzieciństwa. Monitoringując? A monitoringując to chyba 50 lat. Coś koło tego. Jest pan autorem bardzo wielu prac naukowych, ale i też właśnie popularnonaukowych. Przez lata pisał pan felietony do pisma Jaćwierz, które już nie istnieje i do takiego pisma Uniwersytetu Wrocławskiego, Pańskiej Uczelni.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Profesor Wiesław Fałtynowicz przedstawia się i opisuje swoją pracę jako specjalista od porostów oraz monitoringu przyrodniczego.
Profesor opowiada o swojej książce i felietonach, a Katarzyna Nowak omawia jej tematykę.
Profesor Fałtynowicz krytycznie omawia poetycką reprezentację przyrody, podkreślając brak szczegółów w pracach Leśmiana.
Profesor Fałtynowicz omawia poetyckie opisy przyrody, podkreślając wartościowe i naukowe aspekty twórczości Twardowskiego, Ruska i innych.
Profesor Fałtynowicz opowiada o procesie nadawania nazw polskim porostom, podkreślając jego osobistą i artystyczną wartość.
Profesor opowiada o początkach swoich badań nad porostami, opierając się na doświadczeniach z szkolnej epoki.
Profesor Fałtynowicz opowiada o swoich staraniach w wysyłaniu listów z prośbą o przesłanie porostów, a także o początkach naukowych kontaktów.
Profesor Fałtynowicz wyjaśnia strukturę porostów i ich kompozycję biologiczną, podkreślając współpracę różnych organizmów.
Badania pokazują, że liczba gatunków porostów w Polsce zmniejsza się, ale niektóre z nich wracają powoli. Zmniejszanie się zanieczyszczenia powietrza pozytywnie wpływa na powrót niektórych gatunków.
Mówimy o znanych gatunkach porostów, takich jak złotorost ścienny, oraz o brodaczce najdłuższej, która jest uznana za wymarłą, ale może jeszcze gdzieś być.
Węży mord są pięknymi roślinami, choć nazwa sugestuje coś groźnego. Autor opowiada o swoim gościu, profesorze Wiesławie Fałtynowiczu, który był gościem w Zielonej Dwójce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.