ORZAST, ZEŻYCA, TOCÓŻ
„Czy można przyznać się do tego, że się nie chodzi do teatru? Oczywiście, że nie! Bo nie wypada nie wiedzieć, co to jest pantomima i kim był Henryk Tomaszewski! Bo jak można nie znać autorów Boskiej Komedii lub Nie-Boskiej komedii? […] Niejednokrotnie słyszymy, że takie i im podobne wyznaczniki określają człowieka na poziomie. Ale ów człowiek może nie odróżniać sosny od świerka, jemioły od jemiołuszki, wrony od gawrona albo żyta od pszenicy! […] Kultura przyrodnicza – coś takiego w szerokiej skali właściwie nie istnieje” – pisze prof. Wiesław Fałtynowicz, botanik, specjalista od porostów, w swojej książce „O czym szumią wężymordy”. W Zielonej Dwójce rozmawiamy o kulturze przyrodniczej polskich poetów, o nadawaniu polskich nazw gatunkom porostów, o kooperatywach w świecie przyrody i tym, czy wężymordy są rzeczywiście tak groźne jak ich nazwa.
Obiektywnie rzecz biorąc brzydkim, nie estetycznym. No to nazwa też właśnie chyba się Panu udała, bo tak Orzast. Sama nazwa Orzast jest taką nazwą mało sympatyczną. W związku z tym siedziałem, patrzyłem na tego porostu i mówię, będziesz Orzastem. No i został Orzastem. Jeszcze moje tam dzieci zostały umieszczone jako nazwy porostowe, bo jest na przykład Lenka Szmaragdowa, Hanek Wysmukły. Jest porozumienie o nazwie Zbyrka, bo mój młodszy syn na starszego, Zbigniewa, mówił Zbyrek. Parę jest anagramów też. Trzeba czytać od tyłu. Jak ktoś przeczyta kiedyś przypadkiem, to będzie wiedział, kogo dotyczą. Przed wejściem do studia pokazałam panu zdjęcie jednego porostu, który zrobiłam nieopodal radia w parku.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Profesor Wiesław Fałtynowicz przedstawia się i opisuje swoją pracę jako specjalista od porostów oraz monitoringu przyrodniczego.
Profesor opowiada o swojej książce i felietonach, a Katarzyna Nowak omawia jej tematykę.
Profesor Fałtynowicz krytycznie omawia poetycką reprezentację przyrody, podkreślając brak szczegółów w pracach Leśmiana.
Profesor Fałtynowicz omawia poetyckie opisy przyrody, podkreślając wartościowe i naukowe aspekty twórczości Twardowskiego, Ruska i innych.
Profesor Fałtynowicz opowiada o procesie nadawania nazw polskim porostom, podkreślając jego osobistą i artystyczną wartość.
Profesor opowiada o początkach swoich badań nad porostami, opierając się na doświadczeniach z szkolnej epoki.
Profesor Fałtynowicz opowiada o swoich staraniach w wysyłaniu listów z prośbą o przesłanie porostów, a także o początkach naukowych kontaktów.
Profesor Fałtynowicz wyjaśnia strukturę porostów i ich kompozycję biologiczną, podkreślając współpracę różnych organizmów.
Badania pokazują, że liczba gatunków porostów w Polsce zmniejsza się, ale niektóre z nich wracają powoli. Zmniejszanie się zanieczyszczenia powietrza pozytywnie wpływa na powrót niektórych gatunków.
Mówimy o znanych gatunkach porostów, takich jak złotorost ścienny, oraz o brodaczce najdłuższej, która jest uznana za wymarłą, ale może jeszcze gdzieś być.
Węży mord są pięknymi roślinami, choć nazwa sugestuje coś groźnego. Autor opowiada o swoim gościu, profesorze Wiesławie Fałtynowiczu, który był gościem w Zielonej Dwójce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.