Tomasz Siemoniak: Ukraina nie doceniała nas w pewnych sprawach
Minister koordynator służb specjalnych o aktach dywersji, współpracy z obcym wywiadem, o działaniu służb, relacjach z Ukrainą i o rządzie
No to są kompletnie dziwne, niepoważne słowa i byłem tym bardzo zdziwiony, ale nie chcę tego nadmiernie komentować. Tutaj tego rodzaju oceny absolutnie w moim odczuciu, myślę w odczuciu też większości osób wykraczają poza to, co powinien zrobić sędzia albo powiedzieć, że... wydaje zgodę albo nie, natomiast jakieś oceny dotyczące sytuacji w Polsce, nie chce się wdawać w takie oceny tego sędziego o jego przeszłości, internet jest pełen, można sobie tutaj poczytać wszystko, kto, co, gdzie i jak, natomiast obydwa te przypadki dotyczą nadużyć na ogromną skalę, na dziesiątki milionów złotych Funduszu Sprawiedliwości, który był rozdzielany kompletnie bez żadnych zasad, z poważnymi zeznanami ludzi, którzy byli wewnętrznego, w środku, z ogromnymi wątpliwościami, które były też w PiS-ie, słynny list prezesa Kaczyńskiego do Ziobry, żeby przestali tym Funduszem Sprawiedliwości tak wyborczo gospodarować.
PiS, który wprowadził różne rozwiązania na rzecz Ukrainy, Ukraińców zaraz po wybuchu wojny, takie same rozwiązania, bądź zbliżone, kwestionował w ostatnich miesiącach. Pamiętamy, co się działo z tymi ustawami. Więc ta sprawa stała się przedmiotem takiej rywalizacji politycznej w Polsce. Mam nadzieję, że ten piątek to zmienia. Ja oczywiście nie jestem tutaj w roli jakiegoś adwokata Ukrainy. Widzę całe mnóstwo błędów. Wspominałem o tym, o takim poczuciu, że można z innymi państwami trochę ponad Polską różne rzeczy załatwiać. Mam nadzieję, że Też z pragmatyzmu, bo po prostu jakiekolwiek są emocje, odczucia, Polska i Ukraina mają wspólne interesy i to jest oczywistość dla każdego, który się zajmuje polityką.
Pan wiedział o tej przeszłości pana rzecznika? Wiedziałem, że był społecznym inspektorem ruchu, który było jakoś tam stowarzyszone z milicją obywatelską, do policji wstąpił w 90 roku i ten amok niektórych komentatorów związanych z PiS-em w związku z tym jest kompletnie niezrozumiały. Mieli Byłych milicjantów, wiceministrów mieli Piotrowicza, Kryże, osoby, które wprost służyły komunistycznej władzy, a tutaj z jakichś powodów... Znaczy domyślam się z jakich, bo to była reakcja jakiej dziennikarz Wojciech Czuchnowski podlega takiemu wielkiemu hejtowi politycznemu. Nagle zaczęło wszystkim przeszkadzać to, że młody Jacek Dobrzyński z lizakiem stał na ulicy i tak naprawdę przecież nikomu żadnej krzywdy nie zrobił, nikomu niczego złego nie zrobił, nie był w żadnej polityce.
A jak u Pana przygotowania do świąt? Jest Pan zaangażowany jakoś, czy głównie to żona i córka? I jestem bardzo mało zaangażowany w te rzeczy. Mało zaangażowany, no. W fakcie jest cała strona zdjęć, jak to Donald Tusk kupuje choinkę razem ze swoimi zięciemi, że się zasapał. Taki jest podpis. No takie o cieplanym wizerunku można powiedzieć. Pan już kupił choinkę? Tak, tak. Już kupił, chociaż pan kupił choinkę, ale sam. Tak. Osobiście. Tak. No, a Jarosław Kaczyński napisał tak. Drożyzna. Prawie 70% Polaków w tym roku ogranicza swoje wydatki świąteczne z uwagi na wzrastające koszty życia. Polacy mówią stać nas na więcej. Myślicie, że Tusk i jego ludzie zastanawiają się nad tym? Zbliżają się drogie święta. Inflacja spadła i wiarygodność PiS-ów, bo to widać, że taka zorganizowana akcja, że kilkudziesięciu posłów mniej więcej tymi samymi słowami zaczyna w weekend sugerować drogie święta, za mało i tak dalej, i tak dalej.
Kompletnie niezależnie od naszych odczuć, czy te święta są droższe, czy nie. Jest to zawsze jakoś tam subiektywne, zawsze to się odnosi do dochodów, jakie się ma. Kto zarabia więcej, to pewnie nie są takie drogie. Kto zarabia mniej, odczuwa ceny, ale PiS jest ostatnim środowiskiem, które powinno w ogóle w tych sprawach zabierać głos. To był taki sondaż. Wydatki świąteczne Polaków 2025 zrealizowane na zlecenie Big Info Monitor. No i wynika z tego badania, że przeciętny Polak na świąteczne jedzenie i prezenty w tym roku średnio wyda o 1 trzecią mniej niż w ubiegłym roku. Czyli coś może jednak jest na rzeczy. No bo jednak koszyk produktów żywnościowych jest droższy w porównaniu z ubiegłym rokiem. Ale podrożał nieznacznie tyle, co inflacja. Nawet Pani doktor wskazywała przed naszą rozmową produkty, które staniały w porównaniu z zeszłym rokiem.
Podobno, tutaj czytam, że staniały suszone grzyby. Ale na przykład Karp podrożał o 22%, więc... Jak mówię, jeżeli takie są badania, to na pewno ludzie odczuwają to, co odczuwają. Natomiast można się odnosić do twardych statystyk, do GUS-u, do wysokości inflacji. I ona radykalnie spadła przez ostatnie dwa lata. I tak jak ceny galopowały zarządów PiSu, tak teraz jednak ten wzrost cen jest na zupełnie innym poziomie. Czyli to nie będą drogie święta, tak? Tak jak powiedziałem, to zależy od tego, jak kto sam ocenia, ile kto ma pieniędzy dla kogoś, kto zarabia bardzo dużo, to nie będą drogie święta. Dla kogoś, kto zarabia mało, to będą drogie święta.
Zupełnie tak nie było. To jest przekręcenie. Oglądałem tę wypowiedź premiera. On domagając się zadłużnienia, przypominając kanclerzowi o tym, odniósł się do żyjących, ich jest niestety coraz mniej, ofiar nazistowskich Niemiec z II wojny światowej żyjących w Polsce. I powiedział, że jeżeli Niemcy tak się będą zachowywały, to my tym ofiarą zapłacimy. Ale to miało zawstydzić kanclerza Merza? To miało temu służyć? Każdy może to oceniać jak chce. Natomiast natychmiastowy taki atak PiSu, że premier powiedział, że mamy sami sobie wypłacić reparację, był absurdalny.
powinna cieszyć się z tego powodu poparciem w Polsce. No ale cieszy się. Widział pan ostatni sondaż. Tak, ubolewam nad tym, natomiast uważam, że... Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna miała ponad 11%, 11,18%. No tak. Tak, ale jeżeli tacy politycy, prominentni politycy PiSu, jak pan Sasin, mówią, że bliżej mu do Brauna niż do Tuska, no to to jest niesłychana wypowiedź w gruncie rzeczy. A z kolei Mateusz Morawiecki w jednym z wiadow powiedział, że w obliczu zagrożenia militarnego to byłby w stanie współrządzić z Tuskiem. Tak, ale to... Na pewno dobrze świadczy o Mateuszu Morawieckim, chociaż tyle rzeczy on zrobił i powiedział przez ostatnie lata złych, że trudno sobie wyobrazić w ogóle jego jako partnera.
Ale mimo wszystko w takim kontekście tak się wypowiedział, natomiast były wicepremier Sasin nie znalazł tutaj kontekstu i takie wypowiedzi dla wyborców PiSu oznaczają, że Brown jest okej. I to jest też politycznie niemądra wypowiedź, bo przez coś takiego PiS traci pewnie wyborców na rzecz innych ugrupowań prawicowych. A czy to prawda jeszcze jedno pytanie, że chińskie elektryki, samochody elektryczne szpiegują w Polsce? Albo mogą szpiegować w Polsce i że te informacje mogłyby być przekazywane na kreble? No to nawiązuje Pani redaktor do dużej publikacji Rzeczpospolitej. Te sprawy absolutnie wymagają badania, to znaczy do jakiego stopnia różne urządzenia elektroniczne w samochodach osobowych, w autobusach mogą służyć temu, żeby przekazywać pewne dane.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.