Tak i wyobraź sobie, że ty wchodząc do Game Passa, co już nie jest takie proste i te deale są coraz mniej opłacalne dla wydawców szczególnie, dla deweloperów to tam w ogóle jest inna historia, chyba że deweloper się bezpośrednio dogaduje z Microsoftem, co nie jest chyba takie powszechne. I teraz jest jakiś deal, nie wiem, za 50 tysięcy ktoś się sprzedał w Game Passie, nie wiem, strzelam, nie? Podpisał z dupy umowę i nagle milion graczy instaluje jego grę. No to ten milion graczy razy te 2 centy, no to robi się jakaś kwota z tego, nie? No, a jak jeszcze robisz grę kontrowersyjną na przykład i dałeś możliwość zmiany zaimków dla twojej postaci i ludzie są oburzeni, że dałeś taką opcję, wchodzą na Metacritic, robią review bombing, wchodzą na Forchana i mówią, nie będzie mi mówił jak mam myśleć, ten koleś od tej gry, instalujemy jego grę z Game Passa.
Ale to faktycznie jest tak, że projekty, które są już gotowe, też to obejmuje? Tak, bo to wchodzi od 1 stycznia i jak masz grę w sklepie, No to każda instalacja już będzie cię kosztować, nie? Podoba mi się, bo ludzie wspominali o tym, co to znaczy dla Game Passa, nikt nie będzie do Game Passa wrzucał i wtedy Unity wchodzi na scenę całą na biało i mówi, nie, nie, za Game Passa, za te instalacje w Game Passie tą opłatę będzie ponosił Game Pass, czyli Microsoft. A Microsoft się obudził w środku nocy i powiedział, co? Ktoś chyba zapomniał to przedyskutować z nami, nie? Wiesz, to wszystko tak wygląda, cały ten regulamin, bo ja tam też nie czytałem go jakoś super dokładnie, ale tak się przyglądałem trochę tej dramie z boku, bo też mnóstwo deweloperów się wypowiadało o tym.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.