Lecimy, uwaga, startuje samolot. Forumogadka numer 292, ja się nazywam Michał Wikliński, ze mną jest Marcin Yang. Dzień dobry. I Wojtek Kubarek. Dobry. Dzisiaj samolot po ciuchci, tak? No to jest dobre w sumie. Najpierw leci ciuchcia, później wyobraź sobie, słuchasz podcastu, masz ciuchcie, odgłos pociągu, potem wchodzi Mike i mówi, dzień dobry, startuje samolot. Aha, okej, dobra. No trochę głupie w sumie było. Ja się za to cieszę, że mogę mówić dzisiaj, bo ostatnio już na podcaście mogłem, a potem pojechaliśmy na PGA i miałem taką chrypę, zresztą Tartak może potwierdzić, że ja ledwo mówiłem. Ja myślałem, że się rozchorowałem na nowo. W ogóle nie miał chrypy, dar, japę przez cały czas.
Jasne. Pierwszego dnia na PGA, jak byliśmy, to jeszcze mogłem mówić, a drugiego to już był taki ból za każdym razem, że mówię, nie no idę do lekarza w poniedziałek. Długiego dnia mieliśmy bardzo dużo interesujących, długich konwersacji z Majkiem. Cały czas mówił. Okej, spoko. Tak głęboko w gardło pakowaliście różne bułki, hot dogi. Nie, paróweczki były bardzo pyszne. Nie, nie paróweczki, tylko te, jak jełbaski z grilla. Jakie sosy, wariaci. Sosy były chipotle. Jakie były sosy? Uuu, wszystkie były sosy. Chipotle zajebiste. Jaju, jak przywiezie sosy, to klękajcie narody. Mam nadzieję, że on ma taki pas kowbojski, w sensie, że on... To jest cały program taki, że on ubiera ten pas i strzela z sosów do was. On we włosy ma je, bo Jay ma bardzo długie włosy, więc może sobie na włosach powiesić te sosy, jak choinka wtedy wygląda.
Jak nie macie co zrobić z tymi boostami, które wam daje Xbox w ramach Golda czy tam Game Passa, to fajnie jakbyście zboostowali nasz serwer. Boostas. Boostas, please. Tą piękną małą klamrą spinamy całą sekcję społecznościowo-promocyjną, kontakt małpaforumogadka.pl i przechodzimy do newsów, bo odbyło się PGA w Poznaniu i z Tartakiem zaszczyciliśmy tą zacną imprezę swoją obecnością, tak chciałem powiedzieć. Tak było. Chcemy zacząć od tego, co widzieliśmy, czy od wrażeń na targach, jak myślisz?
Ale w minionych latach pamiętam, że było tego więcej. Brakuje ci czegoś takiego? Znaczy nie wiem, czy brakuje, dorzucam to do woreczka skromniej niż kiedyś, nie? Kupiłbym sobie myszkę, klawiaturę, poczekam na PGA, kupię coś na targach. Absolutnie tego, to też jest mój zarzut, bo ja tego nie rozumiem, bo dla mnie 100% wygodniej jest zamówić sobie klawiaturę w sieci, ona przyjdzie do paczkomatu i odbiorę sobie trzy metry od domu wtedy, kiedy będę chciał, a nie będę pół dnia łaził po targach z wielką klawiaturą, nie? No tak. Zgadzam się, nie rozumiem tego, chyba że te targi to jest okazja do kupienia czegoś taniej, nie? W sensie, wpadnie do nas na PGA, wszystko 20% taniej, święto gracza, nie? I na przykład klawiatura kosztuje 500, kupujesz ją za 300, no to okej, to wtedy ja ją mogę nosić.
Pamiętam na WGW, ale też na PGA, jak Cyberpunk miał swoje, to jest postawiony na środku hali prawie taki mały budynek. Jak graliśmy w Mafię, to był zaaranżowany bar taki z lat 30. Ale nie możesz powiedzieć, bo było parę takich stoisk, gdzie rzeczywiście było coś zaaranżowane. Poza tym, którego totalnie nie rozumiałem, wyobraź sobie, Kuba, Microsoft zbudował bibliotekę, w której stała kanapa i mogłeś sobie pograć w Forza Horizon na niej. Ja nie wiem, dlaczego tam była biblioteka. Więc jedynym, na którym ja trafiłem takim zamkniętym, faktycznie, że się stało w kolejce, to był zamknięty, w sensie zamknięty w tym rozumieniu, że zamykali cię na 10 minut i oglądałeś. To nie tak, że trzeba było być VIP-em, żeby to obejrzeć.
I myślę sobie, okej, dobra, no... Pokazują, że coś się dzieje, marka jest, ale nie rozumiem na przykład Redfalla, którego w prasówce tydzień wcześniej obiecywali, że będzie grywalny na PGA, a był jedynie kartonowy stand. I był jeden plakat na całych wszystkich halach, gdzie było napisane Redfall i był ten art z gry i gry nigdzie nie było. Ja trzy razy obszedłem te wszystkie stanowiska na tym stanowisku Bethesda i Microsoftu. Tego Redfalla nie było nigdzie, na żadnej konsoli, na żadnym kompie. Chyba, że może go drugiego dnia dali. Nie wiem, ale słabo to wygląda. Ale tydzień wcześniej też by wiedzieli, że jest niegotowy, to po co szła prasówka, że będzie Redfall.
Prawda. Zauważyłem, że symulatory mają się świetnie. Oj kurwa, Kubar, w American Truck Simulator byś pograł na takim tym, na wysięgnikach po prostu był tak jakbyś w ciężarówce siedział i 17 ekranów dookoła, jak w statku. W American Truck Simulator, Euro Truck Simulator, nawet jak nas wiózł, nie pamiętam czy z czwartku na piątek, tak z czwartku na piątek wracaliśmy od quest'a, wiózł nas facet taksą, Do hotelu to my tam, wiesz, PGA, PGA, to miało nas w nosie, ale ktoś powiedział coś o symulatorach, jak zaczął wymieniać te wszystkie symulatory o ciężarówkach, to mu się oczy zaświeciły, czyli rozumiem skąd to się bierze, natomiast jest zatrzęsienie tych symulatorów samochodowych, Ale mam wrażenie, że na tych halach, tam gdzie, o tych mniejszych grach Indie, o których też będziemy mówić, mam wrażenie, że tam dominowały symulatory.
Zapewne, w takim dziwnym momencie, że te gry, które mają wyjść w listopadzie, jeszcze ich nie można pokazać, a te starsze już nie są interesujące. Nie wiem, może gdyby zmienić termin, albo może za rok, dwa, jak development dogoni, to te targi znowu odżyją. Ale na tą chwilę byłem rozczarowany tym, co widziałem. Na palcach jednej ręki mogę policzyć rzeczy, które mnie interesowały, z jedną grą, która mnie szczególnie interesuje. Brak tego Redfalla mnie bardzo ukłuł, bo to było dla mnie AAA, które chciałem zobaczyć. I potem jak wracaliśmy, rozmawialiśmy, to zastanawiam się, czy nie wyniósłbym więcej wiedzy, ale radochy, gdybyśmy poszli na Game Industry Conference, a nie na PGA.
Woda w usta, jeżeli chodzi o koło. Ale było nas ilu? Pięciu? I każdy pytał i nie było. No, a nikomu nie chcieli powiedzieć. Także nie wstrzymywałbym oddechu. Tak wyglądało PGA w tym roku. Przynajmniej dla nas w pierwszym dniu targów. Jestem ciekaw, bo zawsze zastanawiam się, czy Redfall drugiego dnia nie był, albo konkursy i gadżety nie wystartowały drugiego dnia. To też jest trochę, jeżeli tak, to byłoby trochę nie fair wobec tych, którzy byli pierwszego dnia. I wywalili kurde 140 złotych za bilet jednak, nie? Ja rozumiem. Gate watchers. The walkers, nie watchers. The walkers. The gate walkers. Jeszcze ci się utrwali, nie mówię.
Ja o to zadbam, Quest o to zadba. Tak, tak. No nie wiem, takie trochę fajnie, bo kilka gier widziałem, fajnie, bo spotkałem się z wami, ale pamiętam lepsze czasy. Jasne. Ale to też nie można powiedzieć, że było jakoś mega chujowo. Ja powiem, że było mega chujowo. Nie, nie, tak, tak, to nie pozwolę. Najgorsze targi ever. Znaczy, z wszystkich targów growych, na które byłem, tak, te były najgorsze, na których byłem. Nie, byłem na gorszych, nie, nie, w ogóle, bezdyskusyjnie, były gorsze. Znaczy, żeby było jasne, ja byłem na WGW i na PGA, na kilku edycjach, każdy z nich, więc wszystkich, na których byłem do tej pory, te były najsłabsze. Ale to jest, wiesz, no jak pizka, nie? To wciąż była pizka.
Lord of the Shadows nigdy nie skończyłem. Mam obie na 360. Pierwszą odpaliłem, jeszcze trochę grałem, ale dwójki już nawet nie odpaliłem. A propos, dwójkę właśnie kupiłem w jednym z koszy na PGA. Wow. Ty coś kupiłeś jednak na PGA? Ale to 5 lat temu. Aha, uff, myślałem, że teraz. No nie no, teraz nie było już koszy. No wiem, dlatego że coś mi tu nie grało. Teraz nie było koszy, mogły być kosze. Tak, to mnie nie rób. Dobrze. Będziemy teraz grali w Odkurzacz, Dyson Sphere Program. Ja grałem, kto jeszcze grał? Ja nie grałem, Mike. Ja nie grałem. Nie graliście. Nie dlatego, że prosiłeś, żeby zagrać. Trochę tak, trochę na złość, żeby ci odmrozić ręce.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się z powitaniem gości i opowieścią o podróży na PGA, gdzie Michał miał trudności z mówieniem ze względu na chrypę.
Rozmowa o ulubionych zoo, w tym opowieści o zoo w Gdańsku, Wrocławiu i Teneryfie.
Rozmowa o tym, gdzie byliby goście chcieli odwiedzić, jeśli mieliby nieograniczony budżet, z fokusem na Nowy Jork, Nową Zelandię i Kanadę.
Rozmowa o RPG, w tym opowieści o systemach, jak zacząć grę i preferencje w wyborze gry.
Rozmowa o zadłużeniu miast, w tym opowieści o zadłużeniu Gdyni i Chicago.
Rozmowa o planach streamów i promocji.
Adrian opowiada o swoich doświadczeniach z gierami, w tym opisuje grę 'Coral Island', porównując ją do 'Stardew Valley', i opisuje problemy z jej rozgrywką i aktualnym stanem Early Access. Również rozmawia o problemach z telefonem i fakturą.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.