Mentionsy Mentionsy
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.

Fantasmagieria - Podcast 672 - “Kucharze z Pywel”

19.04.2026 ·2 godz 43 min · 9 rozdziałów · 1 sponsor

Nie da się ukryć, że wstrząsnęła nami premiera zwiastuna ekranizacji Street Fightera. Rozwiązała worek z nostalgią za dobrymi filmowymi mordobicami. Dodatkowo postaramy się przedstawić ranking 10 najlepszych miejsc na majówkę, opisać czym żyje planszówkowy świat oraz podzielić się opinią o grach dobrych, złych i brzydkich, oraz tych wyjątkowych jak przygody sztucznej inteligencji w retrofuturystycznym świecie, [...]

30:09 · Kucharze z Pywel i rozmowa o gry planszowe 5

Nie z czterdziestki. Nie, nie, Conquest był z czterdziestki, z fantasy był Warhammer Confrontation. Duże karty, aha. A, no chyba tak. Konfrontacja była... Z ciekawostek z tych dużych pudeł to miałem jeszcze Warhammera Epic. To jest taka skala, gdzie ludziki mają tam po chyba 5 milimetrów. Ale w ogóle mi się to jakby nie podobało i po latach, no bo ja się nie lubię rozstawać z tymi wszystkimi rzeczami, nawet jak mają leżeć i się kurzyć, ale po latach sprzedałem to, no parę lat temu dosłownie i chyba do Stanów to wysłałem do Teksasu. Ktoś to gdzieś tam mi na Ebayu kupił, no to tam chyba z osiem stów na tym byłem do przodu, więc całkiem nieźle, ale resztę pudeł, no to tak jak stare Secret Service'y i tak dalej, się nie pozbędę do grobowej deski.

Damian zamienia obwoluty. Ale czytasz, tutaj z tej edycji nagle ci się ta rozkładówka wysypała, jak jakiś taki ten... Damian robi odwrotnie, on na Secret Service nakłada tego Playboya, żeby sobie wiesz, nie przejmować się, że to gierka... Nie, nie, nie, Playboy, Playboy. Ale powiem wam, że jakoś nie jestem przekonany zupełnie do tych reedycji. Znaczy fajnie, że jakby można znowu mieć, bo wiadomo, te stare numery są niedostępne, a często ci, którzy je sprzedają, to żądają za nie horrendalnych pieniędzy. Ale ja mimo, że Secret Services mam jakby tam, nie wiem, od chyba dwunastego numeru wszystkie do końca i bym niby, no może bym chętnie powiększył tą kolekcję moją, żeby mieć pełen ten zestaw, ale jakoś tak... Nie widzą mi się te remastery, wojałbym jednak właśnie mieć oryginał, nawet jakby był pogięty, podrapany i tak dalej.

Ja mam wszystkie numery, chyba oprócz chyba ostatniego. Wiem, że jakąś mam jakiś, do pełnej kolekcji mi brakuje powiedzmy, niech to będzie, że tak strzelam. Trzy, cztery, może pięć. Ale to dlatego tak mówię, bo nie jestem pewny. Wiem, że po prostu chyba, albo mogę mieć ostatni numer. Wiem, że chyba był jakiś taki Numer, którego nigdy nie wydrukowali, a gdzieś powstała okładka. Bo to był ten ostatni ostatni. On był w trakcie składania. Tak. I oni go nigdy nie wydali. No i później wyszedł ten Secret Service, który został przemianowany na Pixeleye. Nie wiem, czy tam dwa numery czy trzy nie wyszły. Jakoś tak. Chyba dwa. Chyba dwa wyszły. Takiego Secret Service, taki nowożytny i to był koniec. Ja mam taki sentyment.

Czasami jak przyjeżdżam do domu rodzinnego, to wyciągam te gazety i je przeglądam. Tego się nie da teraz oddać. Ja bardzo często sobie zaglądam, jak idę do księgarni. To jest taki ekwiwalent Empiku. Tutaj oni mają te Edge'e, PC Gamer'y, mają tego Retro Gamer'a i wiecie, ja sobie otwieram te gazetki i czasami jest jakiś fajny temat, który mnie interesuje albo jest jakiś taki, ale to nie jest w jednej setnej ta sama magia. Kiedyś otwierało Secret Service i tam był tak artykuł na stronie, I te screenshoty były, wiecie, dookoła. To była gra przygodowa. One oczywiście nam wszystko zdradzali w tych screenshotach, nie?

Największe plot-twisty z gry ten. Ale one przepięknie wyglądały. Fantastycznie. I one tak mi... Szczególnie gier przygodowych. Wierzcie, tak mi działało na wyobraźnię. Wtedy, kiedy ja miałem dopiero, nie wiem, chyba Atari. Znaczy nie, Atari już... Znaczy już to była końcówka Atari, no nie, więc jak później się pojawiła Amiga, to było tak, że okej, jeszcze na Amigę były w tym Secret Service jakieś gry, ale później jak już przeszli na PC, to już tak końcówka lat dziewięćdziesiątych, no to wiadomo, nie. Ale ta magia tych czasopism, to jest coś do podrobienia. Ja wiem, że to chyba też działa na bazie tej nostalgii, bo chyba to się Retronix ta firma nazywa. Oni po prostu nie skanują tych starych numerów i nie ten, tylko oni je od nowa składają.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.