Mentionsy Mentionsy
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.

Fantasmagieria - Podcast 656 - “Komu para-komputer”

20.11.2025 ·2 godz 6 min

Zapowiedź nowego gadżetu od Valve, który w magiczny sposób służyć ma konwertowaniu konsolowców na pecetowców, rozpaliła gawiedź graczy. Kubłem zimnej wody może okazać się cena owego para-komputera aka Steam Machine. Drugim tematem odcinka są nominacje do The Game Awards 2025. Mocny rok, ale czy wszystko tam ma sens? (00:00:00) Wejście kotka (00:04:52) Powrót Guild Wars (00:07:08) Kojima x [...]

Witam, Fantas Magieria, podcast o grach komputerowych, konsolowych, ale i nie tylko, odcinek 656. Ja nazywam się Damian Paluchaka-Dachman i ze mną jest Rafał Ściński jak Asik. Witaj Rafale. Cześć Damian, dobry wieczór, dzień dobry słuchaczki i słuchacze. No. Drogi Rafale, po prostu tydzień nie nagrywaliśmy, a tyle się wydarzyło, że nie wiem od czego zacząć. Jakbyśmy chcieli zachować ciągłość pomiędzy tym odcinkiem a ostatnim, to może powinniśmy jeszcze raz polecić komiks Dylan Dog Batman, ale tak sobie pomyślałem, że najlepszą polecajką to będzie odesłanie naszych drogich słuchaczy na twojego Instagrama, Dymcycki i Lasery, bo tam i wrzuciłeś zdjęcia kadrów i zrobiłeś recenzję, więc moim zdaniem to najlepiej zobrazuje, jak ciekawy jest to komiks, więc ja niezmiernie polecam.

Pojawiają się też inne postacie i muszę przyznać, że jedna, którą bardzo lubię, jest tam i ona bardzo pasuje. Bo jest to taka wycieczka. Powiem ci tak, że Selinę uwielbiam. I... Nie wiem, czy kiedyś nie robiłeś takiej analizy, chyba na Twitterze, wszystkich wersji kobiet-kot. Tak? Czy nie? Mogło tak być, mogło coś takiego robić. Wiesz co, robiłem na pewno przy okazji gdzieś tam pisania o komiksie Gwóźdź, porównywałem jakieś kobiety-kot. Robiłem coś takiego, ale wiesz co, no nie... Ja bardzo lubię kobietę kod od czasów powrotu Batmana. Myślę, że to była chyba taka z naszego pokolenia chyba taka najbardziej zapadająca w pamięć wersja stworzona można powiedzieć przez Michelle Pfeiffer.

W sensie, obejrzałem Edge Runners cyberpunkowe i wiele osób mówiło, że to jest w ogóle sztos, że to jest świetne. No jest nie ma. Później widziałem tego Tomb Raidera animowanego. Też miałem swoje zastrzeżenia, bo ja generalnie nie jestem takim wielkim fanem, bo ja wiem, że ludzie lubią eksperymentować, coś dodawać, coś zmieniać, rozwijać te postacie. I to jest wszystko w porządku, dopóki nie tworzymy czegoś nowego, bo ja zawsze uważam, że jeśli chcemy stworzyć coś nowego, to stwórzmy coś nowego. A nie, nie przerabiajmy te postaci, które już są jakby osadzone w jakimś takim stylu. Oczywiście każdy ma prawo. Rozmawialiśmy o Elseworldach. No właśnie, ale z jednej strony, słuchaj, rozmawialiśmy przed sekundą, znaczy zaczęliśmy, wprowadziłeś przez komiks Dylan Dock i Batman, nie?

Ale ten Batman jest klasyczny Batman, wiesz o co chodzi. Że jakby sama postać Batmana nie jest zmiana. Aczkolwiek, bo rozmawialiśmy o tym... Absolute Batman, tak? Nie ze mną, ale chyba. Tak, ktoś mi poleca po prostu serię Absolute Batman jako w ogóle nowy, nowy w ogóle jakby taki, bo tych restartów komiksowych No to jest całkowicie nowa linia. Tam się pojawiają, to jest tak jakbyś miał Elsworda, takiego kosmicznego Elsworda, w sensie to nie dosłownie kosmicznego, ale wywrócenie świata Batmana do góry nogami. Bruce Wayne jest innym Batmanem, inaczej to wszystko wygląda, ta walka wygląda inaczej.

Ja to rozumiem, kiedy mamy postać, której rynek jest przesycony, jest znudzony. Chodzi mi o to, że ten Batman ciągle wychodzi, on nigdy nie przestawał. A z postaciami takimi jak Lara Croft, to jest tak, że my nic nie dostajemy i my chcemy kontynuację, albo chcemy, żeby ta Lara wróciła w nowej przygodzie, ale była tą Larą Croft. To samo z Indianą Johnson. Chcemy, żeby Indy był tym samym Indianą Johnson, tylko po prostu w nowej przygodzie, w nowym miejscu. bo my ich tak rzadko w cudzysłowie widujemy. A takiego Batmana, jak chcesz mieć normalnego Batmana, to nadal te wydawnictwa z normalnym w cudzysłowie Batmanem wychodzą. I czasami jest tak, że pojawia się powiedzmy Frank Miller i wywraca stolik.

robi powrót Mrocznego Rycerza i nagle się okazuje, że tę historię o Batmanie można jakoś inaczej opowiedzieć, że można jakoś inaczej ją ugryźć. To nie musi być ciągle przerabianie tej traumy ze śmiercią rodziców itd. Aczkolwiek jest coś fajnego. bo niedawno mówiłem o tym, że wróciłem do Zabójczego Żartu, właśnie dzięki ten DC Compact, tej serii wydawniczej. No i tam jest tam kwestia tego, że Joker miał tą maskę Red Hooda i to jest niesamowite. Jak później czytałem kilka innych komiksów, no i tam na przykład jest ten na przykład Batman Year One, albo na przykład jest Człowiek, który się śmieje, też jest ten komiks, on jest w tym.

I tam są takie nawiązania właśnie do tej historii, do tego zabójczego żartu. Właśnie na przykład do tego, że się gdzieś mówi, wspomina o tym Red Hoodzie albo coś tam. To jest niesamowite, nie? Jerzyro chyba w ogóle opowiada tak trochę historię Red Hooda, nie? W sensie... Znaczy, w ogóle Year Zero to jest ciekawe. Ten run Snydera, mówię, to tam się, to działo się przy New 52. To tak mi się kojarzy właśnie. A Year One, to to jest Franka Millera. Tam chyba nie ma w ogóle Jokera. to może przekręciłem w tym sensie, że powiedziałem Irwan, bo chodzi o to, że dla mnie ten Irwan Millera to jest bardziej historia o komisarzu Gordonie niż o samym Batmanie.

To jest dla mnie interesujące, że ten Batman gdzieś tam w tle... No tak, bo w ogóle narracja jest rzeczywiście Jamesa, no. I to jest jakby historia Jamesa. To jest to, jak on przybywa do Gotham i jak on, no wtedy jeszcze nie jest komisarzem, prawda? Zaczyna tę swoją przygodę i widzi, jak ta policja jest skorumpowana i okazuje się, że ten właśnie mściciel, ten człowiek nietoperz, on okazuje się być tym sojusznikiem. Jakby to jest to odwrócenie... No, ciekawe. Nie rozmawiamy o kulturce, ale tak jakoś wyszło. Aczkolwiek teraz się zastanawiam, od czego możemy zacząć ten kolejny

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.