Można robić tam, pani właśnie robiła na szydełku, można rozmawiać, można wymieniać się zawodowo swoimi doświadczeniami. Ta różnorodność rodziców jest pewną społecznością, która niewątpliwie się integruje tutaj pod namiotem i to jest chyba najcenniejsza. Częstują nas kawą, przygotowano ciasto, jeszcze jakieś posiłki są, tutaj zaplecze super. Z panią Arletą z Hiszpanii i panią Małgorzatą z Kluczborka po polskim rozmawiała nasza reporterka Magdalena Greinert. Spotkanie z historią w Fakty w RMF FM. W maju 1926 roku w Polsce doszło do przewrotu, w wyniku którego obalony został rząd Wincentego Witosa, a władze przejęły siły związane z marszałkiem Józefem Piłsudskim.
Co trzeci obywatel tej Polski nie był Polakiem, więc podzielenie Polski na dwie części etnicznych Polaków, Lepszych obywateli i nie Polaków, czyli Ukraińców, Białorusinów, Żydów, Niemców jako gorszych obywateli, to na to nie było przyzwolenia. Te środowiska polityczne polskie, nie endeckie, one się przy tym buntowały. Z tym, że na czym tutaj polegał problem? Większość polityków polskich na czele z Piłsudskim i Dmowskim rozumiała, że jeśli chce się wykorzystać tą niezwykłą koniunkturę, jaką stworzył finał I wojny światowej, niszczący wszystkich trzech zaborców, to trzeba intensywnie budować państwo, bo ta koniunktura może nie potrwać długo.
Niosła ogromne zagrożenie autorytaryzmu w Polsce, broniła praworządności w maju 26, a ci, którzy się niby upominali o demokracji, a nawet niby, oni się decydowali na działania niepraworządne. Nie wszyscy. Tutaj warto przypomnieć, jest postać prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. To był człowiek, który sercem był po stronie tego obozu demokratycznego. Przypomnijmy, on życie swoje polityczne zaczynał w Polskiej Partii Socjalistycznej razem z Piłsudskim drukując Robotnika i był zresztą zaprzyjaźniony z Piłsudskim w 1926 roku już od 30 lat.
Na tym zresztą polegał pomysł akcji Piłsudskiego. Piłsudski nie planował walk w Warszawie, długotrwałej wojny domowej. On był przekonany, że skoro zbuntowane oddziały wspierane przez znaczną część ludności Warszawy, będącą też takich antyendeckich przekonań, ruszą na Warszawę, to prezydent opowie, stanie po stronie tego obozu, z którym sympatyzuje, zdymisjonuje rząd Witosa i groźba rządów endeckich zostanie oddalona. Prezydent Chociaż na Warszawę wszedł jego przyjaciel o poglądach mu bliskich, to zachował się tak, jak wymagała tego prezydencka przysięga.
Stanął w obronie konstytucji. Legalnego rządu demokratycznego. To miało nawet taki wymiar jak z greckiej tragedii, bo wojska Piłsudskiego szły z prawej strony Wisły przez mosty na Wiśle. Te mosty były obsadzone przez wojska rządowe. Tych mostów wtedy lądowych było dwa, Na moście, a właściwie na wiadukcie, już po stronie tutaj na lewym brzegu, na wiadukcie Poniatowskiego, bronionym przez wojska rządowe, a przez most od strony praskiej szły wojska Piłsudskiego. Na wiadukcie doszło do spotkania Piłsudskiego Z Wojciechowskim, gdzie Wojciechowski powiedział Piłsudskiemu, stoję na straży honoru Wojska Polskiego, żądam natychmiastowego powrotu na drogę legalności.
Piłsudski powiedział, dla mnie droga legalna jest zamknięta. Prezydent zakończył rozmowę, rozpoczęły się walki, więc tak naprawdę ten zamach był dramatyczną próbą obrony demokracji i wolności przed endeckim nacjonalizmem i populizmem. Chociaż te lata po zamachu małym pokazały, że jak to często w polityce i historii bywa, lekarstwo okazało się równie groźne jak choroba. Bo działanie, które miało bronić polskiej demokracji, zablokować endecki autorytaryzm i populizm, zamieniło się samo najpierw w aksamitną, do przed 30-tym rokiem, a potem już bardzo brutalną dyktaturę.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opisane utrudnienia kolejowe w województwie śląskim i w Krakowie.
Umorzenie śledztw pożaru toksycznych odpadów w Przylepie i podsumowanie wątków śledztwa.
Przedstawienie projektu ustawy, który uniemożliwi użycie domów pomocy społecznej przez dzieci.
Opis spotkania rodziców z dziećmi w Warszawie i ich integracji pod namiotem.
Analiza i rozmowa z profesorem Tomaszem Nałęcem na temat zamachu majowego 1926 roku, jego konsekwencji i znaczenia.
Zakończenie programu i przejście do kolejnego programu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.