Tomasz Trela
Zapraszamy na piątkowe wydanie programu "Fakt LIVE". Gościem Jana Kwietniewskiego jest Tomasz Trela - Lewica.
Dzień dobry, to jest program Fakt LIVE. Jan Kwietniewski, witam widzów Faktu i Onetu, a naszym dzisiejszym gościem jest pan poseł Tomasz Trela z Lewicy. Dzień dobry panie pośle. Dzień dobry panu, dzień dobry państwu. Panie pośle, i zacznijmy proszę od tego, o czym dzisiaj pisze Onet. W swoim artykule Andrzej Gajcy napisał, że według jego źródeł po akcji służby wobec Zbigniewa Ziobry na poważnie w Prawie i Sprawiedliwości jest brany pod uwagę scenariusz, że ostatecznie może dojść do zatrzymania również Jarosława Kaczyńskiego. Pan widzi ku temu teraz podstawy? Nie miałem okazji zapoznać się z tym tekstem, ale zatrzymany może być ktoś tylko wtedy, kiedy w stosunku do niego jest toczone jakieś postępowanie i są jakieś uzasadnione ku temu podstawy. Nie spodziewam się, żeby prokuratura zatrzymywała kogokolwiek tylko dlatego, że jest prezesem, wiceprezesem, politykiem tego czy innego ugrupowania.
Natomiast na dzisiaj o takich dowodach nie słyszałem. Panie pośle, teraz chciałbym przejść do tego, co wydarzyło się wczoraj, albo inaczej, do Komisji Śledczej do Spraw Egazusa, może w ten sposób to zapowiem. Ponieważ wczoraj zeznawali tam Krzysztof Kwiatkowski i Michał Woś, ale zanim pana zapytam o to, co padło wczoraj na tych przesłuchaniach, to chciałbym trochę wybiec do przodu i zapytać, czy jak pan, i zresztą cała Polska, zobaczył w telewizji, jak teraz wygląda i jaki jest stan zdrowia, przynajmniej jeżeli chodzi o ocenę wizualną pana Zbigniewa Ziobrę? Czy wciąż Pan uważa, że ten polityk również powinien stanąć przed Komisją Śledczą ds. Pekazusa? Uważam, że tak. Tym bardziej, że z tego co mi wiadomo, to pan Zbigniew Ziobro skierował wniosek do pana marszałka Hołowni, że oddaje się do dyspozycji i będzie zeznawał przed komisjami śledczymi pod warunkiem, że będzie miał zgodę na to lekarza z listy biegłych.
I to jest procedura, tak to działa. Natomiast ja widziałem jak pan Zbigniew Ziobro Wieczorem, a później kolejnego dnia o poranku, robił konferencje prasowe. Życzę mu oczywiście dużo zdrowia, natomiast nigdy nie uważałem, że pan Zbigniew Ziobro musi być wezwany tu i teraz, natychmiast. Uważam, że powinien być wezwany, bo wczoraj pan minister były, wiceminister Woś, mówił bardzo interesujące rzeczy, jakie to konsultacje czy jakie to akceptacje otrzymywał od pana ministra Ziobry. Więc myślę, że to będzie kluczowy świadek. Natomiast nie ma w Kodeksie Postępowania Karnego zapisu, że choroba zwalnia kogoś z odpowiedzialności. Natomiast czynności będą przeprowadzone wtedy, kiedy świadek będzie w stanie funkcjonować i stan zdrowia będzie mu na to pozwalał.
Ale państwo będziecie, powiedzmy tak kolokwialnie, cierpliwie czekać, aż stan zdrowia na to pozwoli, żeby pan Zbigniew Ziobro mógł pojawić się w budynkach parlamentu? Czy bierzecie pod uwagę też taki scenariusz, że na przykład w szpitalu pan były minister sprawiedliwości będzie przesłuchiwany? My na pewno będziemy pana ministra wzywać wtedy, kiedy przyjdzie odpowiedni moment w tej sprawie. Ja nie będę wtedy patrzył na to, jaki jest stan zdrowia. Ja wtedy zachowam się zgodnie z procedurą i wystąpię do pana ministra z zaproszeniem, wezwaniem przed komisję. Tomasz Trela, Lewica Polska.
Będą kary porządkowe i będzie zwrócenie się do Sądu Okręgowego, a zgodnie z kodeksem postępowania karnego w sytuacjach ekstraordynaryjnych można przesłuchać świadka w miejscu jego pobytu. To może być dom, to może być szpital, ale to jest wszystko opisane w procedurach i my tych procedur będziemy się trzymać. Ale tak, odpowiadam na pana pytanie, tak, pan Zbigniew Ziobro będzie wzywany przed komisję do spraw Pegasusa. A jest pan w stanie powiedzieć, kiedy takie wyzwanie może mieć miejsce? Bo według nieoficjalnych informacji mówimy tutaj o maju na przykład. Na ile to jest realny termin? Nie mogę powiedzieć o dokładnej dacie, dlatego że myśmy wczoraj rozpoczęli tak naprawdę procedurę przesłuchań w tym systemie zakupowym. Nie wykluczamy, że na jednym z kolejnych posiedzeń będzie wezwany pan minister Woś w trybie niejawnym, dlatego że wczoraj zasłaniał się, że on na komisji jawnej nie może o paru rzeczach opowiedzieć.
Dlatego, że myśmy w zeszłej kadencji mówili, z Funduszem Sprawiedliwości przesadzacie. Wydajecie sobie to jak własne pieniądze na rzeczy, które są wam potrzebne. Wie pan, co ja wtedy słyszałem od polityków suwerennej Polski? Nie odzywaj się. To my mamy większość, to my bierzemy odpowiedzialność, to my podejmujemy decyzje. Podejmowali decyzje. To mówili w kuluarach? Czasami były takie dyskusje na komisjach. Ja pracowałem w Komisji Finansów, kiedy myśmy składali wnioski, kiedy myśmy składali jakieś poprawki. Zawsze było nie, nie macie racji, to my wiemy najlepiej. No to teraz wychodzi ich wiedza. Fundusz Sprawiedliwości to był fundusz, taka skarbonko-zabawka w rękach Zbigniewa Ziobry, który dawał po uważaniu temu, komu chciał, a później pewnie z tych pieniędzy były robione inne rzeczy, może nawet finansowanie kampanii wyborczej polityki suzerennej Polski.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszamy na piątkowe wydanie programu "Fakt LIVE". Gościem Jana Kwietniewskiego jest Tomasz Trela - Lewica.