Tomasz Trela
Zapraszamy na piątkowe wydanie programu "Fakt LIVE". Gościem Jana Kwietniewskiego jest Tomasz Trela - Lewica.
Będą kary porządkowe i będzie zwrócenie się do Sądu Okręgowego, a zgodnie z kodeksem postępowania karnego w sytuacjach ekstraordynaryjnych można przesłuchać świadka w miejscu jego pobytu. To może być dom, to może być szpital, ale to jest wszystko opisane w procedurach i my tych procedur będziemy się trzymać. Ale tak, odpowiadam na pana pytanie, tak, pan Zbigniew Ziobro będzie wzywany przed komisję do spraw Pegasusa. A jest pan w stanie powiedzieć, kiedy takie wyzwanie może mieć miejsce? Bo według nieoficjalnych informacji mówimy tutaj o maju na przykład. Na ile to jest realny termin? Nie mogę powiedzieć o dokładnej dacie, dlatego że myśmy wczoraj rozpoczęli tak naprawdę procedurę przesłuchań w tym systemie zakupowym. Nie wykluczamy, że na jednym z kolejnych posiedzeń będzie wezwany pan minister Woś w trybie niejawnym, dlatego że wczoraj zasłaniał się, że on na komisji jawnej nie może o paru rzeczach opowiedzieć.
Natomiast czy to będzie maj, czy to będzie czerwiec, my będziemy chcieli od momentu, kiedy dostaniemy tylko dostęp do dokumentów ściśle tajnych, bo ta procedura jest cały czas w toku, pracować w systemie tygodniowym, więc może być tak, że to będzie maj, ale to jest dzisiaj zbyt wcześnie, żeby dokładne daty wskazywać. A panie pośle, powiedział pan o tym, że ten proces uzyskiwania przez państwa odpowiednich dokumentów dalej trwa i właśnie chciałbym to zapytać, bo ostatnio czytałem doniesienie Gazety Wyborczej i tam dziennikarze mówili, że państwo, macie swoisty żal państwa, członkowie Komisji Śledczej do spraw Pegasusa, do organów, na przykład do prokuratury, że te dokumenty i do służb, że te dokumenty do państwa nie spływają i nie ma woli współpracy.
Wspomniał Pan o tym, że Pan Michał Woś może być ponownie przesłuchany tym razem na posiedzeniu niejawnym. Czy na tym samym posiedzeniu Pan chciałby ponownie przesłuchać Jarosława Kaczyńskiego? Jeszcze nie, na pewno jeszcze nie, dlatego że nazwisko Jarosława Kaczyńskiego przewija się w niektórych dokumentach, przewija się w zeznaniach niektórych świadków, bo tak jak wczoraj zszokował mnie pan minister Woś, który powiedział, że są czasami takie decyzje, pytając, a był pytany tylko i wyłącznie o sferę zakupową Pegasusa.
Już pamiętam doniesienia TV24 jako pierwsze o tym. Ale pamięta pan rok 2021, kiedy ta afera wybuchła? Wtedy oni mówili, jaki Pegasus? O czym wy w ogóle mówicie? To przecież konsola do gier. Tak, a w 2017 roku podejmowali decyzję. Przecież jak pan minister Wośwczaj był o to pytanie, on ani razu nie zakwestionował słowa Pegasus. On wiedział, pod czym się podpisuje. On wiedział, że dostał takie polityczne zlecenie. Naprawdę, im to wszystko się rozjeżdża. Gdyby oni w 2021 roku wyszli z otwartą przyłbicą, powiedzieli tak. Kupiliśmy. Tak, zrobiliśmy to wtedy. Tak, zrobiliśmy to celowo, bo było takie zapotrzebowanie. Nie mamy nic do ukrycia. Oni od samego początku kręcili, bo myśleli, że ukręcą w sprawie web. Nie ukręcili, bo przegrali wybory i dzisiaj wszystko wychodzi na jaw. Rozliczenia będą, bo być muszą i panowie z Prawa i Sprawiedliwości muszą się do tego przyzwyczaić.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszamy na piątkowe wydanie programu "Fakt LIVE". Gościem Jana Kwietniewskiego jest Tomasz Trela - Lewica.