Tomasz Trela
Zapraszamy na piątkowe wydanie programu "Fakt LIVE". Gościem Jana Kwietniewskiego jest Tomasz Trela - Lewica.
Dzień dobry, to jest program Fakt LIVE. Jan Kwietniewski, witam widzów Faktu i Onetu, a naszym dzisiejszym gościem jest pan poseł Tomasz Trela z Lewicy. Dzień dobry panie pośle. Dzień dobry panu, dzień dobry państwu. Panie pośle, i zacznijmy proszę od tego, o czym dzisiaj pisze Onet. W swoim artykule Andrzej Gajcy napisał, że według jego źródeł po akcji służby wobec Zbigniewa Ziobry na poważnie w Prawie i Sprawiedliwości jest brany pod uwagę scenariusz, że ostatecznie może dojść do zatrzymania również Jarosława Kaczyńskiego. Pan widzi ku temu teraz podstawy? Nie miałem okazji zapoznać się z tym tekstem, ale zatrzymany może być ktoś tylko wtedy, kiedy w stosunku do niego jest toczone jakieś postępowanie i są jakieś uzasadnione ku temu podstawy. Nie spodziewam się, żeby prokuratura zatrzymywała kogokolwiek tylko dlatego, że jest prezesem, wiceprezesem, politykiem tego czy innego ugrupowania.
Ale państwo będziecie, powiedzmy tak kolokwialnie, cierpliwie czekać, aż stan zdrowia na to pozwoli, żeby pan Zbigniew Ziobro mógł pojawić się w budynkach parlamentu? Czy bierzecie pod uwagę też taki scenariusz, że na przykład w szpitalu pan były minister sprawiedliwości będzie przesłuchiwany? My na pewno będziemy pana ministra wzywać wtedy, kiedy przyjdzie odpowiedni moment w tej sprawie. Ja nie będę wtedy patrzył na to, jaki jest stan zdrowia. Ja wtedy zachowam się zgodnie z procedurą i wystąpię do pana ministra z zaproszeniem, wezwaniem przed komisję. Tomasz Trela, Lewica Polska.
Dlatego, że myśmy w zeszłej kadencji mówili, z Funduszem Sprawiedliwości przesadzacie. Wydajecie sobie to jak własne pieniądze na rzeczy, które są wam potrzebne. Wie pan, co ja wtedy słyszałem od polityków suwerennej Polski? Nie odzywaj się. To my mamy większość, to my bierzemy odpowiedzialność, to my podejmujemy decyzje. Podejmowali decyzje. To mówili w kuluarach? Czasami były takie dyskusje na komisjach. Ja pracowałem w Komisji Finansów, kiedy myśmy składali wnioski, kiedy myśmy składali jakieś poprawki. Zawsze było nie, nie macie racji, to my wiemy najlepiej. No to teraz wychodzi ich wiedza. Fundusz Sprawiedliwości to był fundusz, taka skarbonko-zabawka w rękach Zbigniewa Ziobry, który dawał po uważaniu temu, komu chciał, a później pewnie z tych pieniędzy były robione inne rzeczy, może nawet finansowanie kampanii wyborczej polityki suzerennej Polski.
Właśnie chciałem o to zapytać, bo wczoraj Michał Szczerba i Dariusz Joński powiedzieli, że chcą, żeby PKW sprawdziła to, czy z Funduszu Sprawiedliwości była finansowana kampania Prawa i Sprawiedliwości. Podpisuje się w pełni pod wnioskiem panów posłów, dlatego że... Jeżeli jest tak, a to potwierdzały śledztwa dziennikarskie i to potwierdza niejako prokuratura, że dostała fundację, dostała pieniądze fundacja X, dostała ich 8, 7, 6, 5 milionów złotych, a działalność statutowa fundacji to miała być promocja jakiegoś programu i do tej promocji służyły spoty, billboardy, banery, ulotki. To wie pan, no dwa razy dwa jest cztery, to łatwo ze sobą połączyć. Część poszło na promocję fundacji, a druga część mogła pójść na promocję tego czy innego polityka.
To właśnie robi prokuratura. Wie pan, gdyby sytuacja Funduszu Sprawiedliwości byłaby czysta, to panowie by wyszli i powiedzieli, a co wy macie do nas? Myśmy wszystko robili transparentnie, ale oni nic nie robili transparentnie. Wie pan, ja wczoraj pana ministra Wosia zapomniałem. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości mówią, że działali transparentnie, że mają czyste sumienia i to ostatni jest cytat z pana posła Szczuskiego, który był gościem w programie Fakt LIVE jakiś czas temu. To ja panu powiem, jak to wyglądało wczoraj na komisji. Pan minister Woś był przeze mnie zapytany, kto i na jakiej podstawie stwierdził, że przekazuje się 25 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wie pan, jaką on dzielił odpowiedź na moje pytanie? Nie wiem. Kolejne moje pytanie było takie. Skoro pan nie wie, to dlaczego podpisał pan decyzję o wypłacie 25 milionów złotych?
Dlaczego oni specjalnie w sierpniu zmienili prawo, żeby we wrześniu na Komisji Finansów zmienić plan finansowy Funduszu Sprawiedliwości, w październiku podpisać umowę? No dlaczego oni to zrobili? Dlaczego to było takie pilne? Przecież jeżeli się planuje, jeżeli się podejmuje strategiczne decyzje. Ja przez pięć lat byłem wiceprezydentem Łodzi. Wydawałem publiczne pieniądze. Wiem co było pilne, a wiem co mogłem zaplanować. Jak odpowiadałem za edukację, nadzorowałem szkoły, to planowałem, że fundusz remontowy na szkoły trzeba zaplanować na wysokości pięć, Tomasz Trela, Lewica Polska
Już pamiętam doniesienia TV24 jako pierwsze o tym. Ale pamięta pan rok 2021, kiedy ta afera wybuchła? Wtedy oni mówili, jaki Pegasus? O czym wy w ogóle mówicie? To przecież konsola do gier. Tak, a w 2017 roku podejmowali decyzję. Przecież jak pan minister Wośwczaj był o to pytanie, on ani razu nie zakwestionował słowa Pegasus. On wiedział, pod czym się podpisuje. On wiedział, że dostał takie polityczne zlecenie. Naprawdę, im to wszystko się rozjeżdża. Gdyby oni w 2021 roku wyszli z otwartą przyłbicą, powiedzieli tak. Kupiliśmy. Tak, zrobiliśmy to wtedy. Tak, zrobiliśmy to celowo, bo było takie zapotrzebowanie. Nie mamy nic do ukrycia. Oni od samego początku kręcili, bo myśleli, że ukręcą w sprawie web. Nie ukręcili, bo przegrali wybory i dzisiaj wszystko wychodzi na jaw. Rozliczenia będą, bo być muszą i panowie z Prawa i Sprawiedliwości muszą się do tego przyzwyczaić.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszamy na piątkowe wydanie programu "Fakt LIVE". Gościem Jana Kwietniewskiego jest Tomasz Trela - Lewica.