LUDZIE TAŃCZĄ Z RADOŚCI w Iranie! Rakowski: DOBIJĄ REŻIM, jak będą mogli! Sytuacja WYMYKA SIĘ SPOD KONTROLI! EXPRESS BIEDRZYCKIEJ
Kamila Biedrzycka gości Witolda Rakowskiego, eksperta, który PRZEWIDZIAŁ wybuch wojny. Rakowski analizuje sytuację w Iranie, twierdząc, że "LUDZIE TAŃCZĄ Z RADOŚCI" na ulicach, a ajatollahowie są obserwowani. Ekspert przewiduje, że Irańczycy "DOBIJĄ REŻIM, jak będą mogli". Ostrzega, że "SYTUACJA WYMYKA SIĘ SPOD KONTROLI!". Co to oznacza dla Bliskiego Wschodu i świata? Posłuchaj całej dyskusji o dramatycznych wydarzeniach i ich konsekwencjach! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
To znaczy, no mówimy o Bliskim Wschodzie, ale prorokiem nie jestem. Tak więc wiadomo jest to, że zaszły potężne zmiany, to znaczy zginął Ayatollah Ali Khamenei, najwyższy przewódca Islamskiej Republiki, który panował 37 lat, więc jest to potężny okres czasu. Co więcej, jest kwestia teraz sukcesji i teraz czy ta sukcesja będzie prawidłowo przeprowadzona. Wiele różnych pytań. Pytanie teraz oczywiście podstawowe, czy Islamska Republika przetrwa, czy też może nawet i przetrwa, ale w jakim stanie? To znaczy, czy po prostu Iran w wyniku tej wojny nie zostanie zamieniony po prostu w stertę gruzu, w coś, co już po prostu nie będzie funkcjonowało? Więc to też jest taka istotna kwestia, czy na chwilę obecną Benjamin Netanyahu wraz z Donaldem Trumpem mówią, że chcą obalić ten reżim.
Więc widać, że ten reżim jest słabszy wewnętrznie. A teraz oczywiście też nie możemy tutaj teraz domagać się od Iranczyków ...spełnienia tego, co Donald Trump apeluje, czyli żeby wyszli na ulicę i wzięli władzę. No to nie jest takie proste, tym bardziej, że jesteśmy po kilku tygodniach w sumie, no bo te protesty zaczęły się z końcem zeszłego roku, który został krwało spacyfikowany, więc moim zdaniem Iranczycy obserwują sytuację. To znaczy, jeżeli będzie możliwość dobicia reżimu, to go dobiją. Bezwzględnie. Natomiast też problemem, jeśli chodzi o Iran jest to, że nie ma tam polityki, znaczy nie ma innej polityki niż Ayatollahowie, to znaczy nie ma ani opozycji zorganizowanej politycznej, ani żadnej postaci, tak, postaci. My mówimy o Bliskim Wschodzie, więc musi być
A Donald Trump też, chyba nie wiąże z nim jakichś wielkich nadziei, no bo nazywał go miłym człowiekiem. Ludzie na Bliskim Wschodzie są zawsze mili, ale w polityce to, szczególnie w Iranie, to trzeba być zaradny, silny. No miły to można być w kawiarni. To teraz jeszcze informacja sprzed kilkunastu minut, dosłownie i pytanie, jakiej ona jest wagi, bo z mojego punktu widzenia, kompletnego laika, jeżeli chodzi o Bliski Wschód, jest to sytuacja dość przerażająca, ale może Pan nam wytłumaczy, że właściwie tego trzeba było się spodziewać. Otóż, agencja Reutera podaje, że ambasador Iranu przy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej poinformował, że Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały irańskie obiekty nuklearne w Natanz, mam nadzieję, że dobrze przeczytałam. No, jak rozumiem, W istocie, przynajmniej teoretycznie, Trumpowi chodziło właśnie o sytuację pod tytułem Iran nie może mieć dostępu do broni nuklearnej, więc teoretycznie, proszę mnie zaraz wyprowadzić z błędu, powinniśmy się tego spodziewać.
Tylko pytanie, czy tutaj to już nie jest za blisko jakiejś katastrofy? To znaczy katastrofy takie jak wczoraj? Nuklearnej, no coś takiego, tak, tak. To znaczy tak, no ja mam nadzieję, że, znaczy można, jeżeli chodzi o Donalda Trumpa, a też Benjamina Netanyahu, bo tutaj jest tak jakby on niezwykle też ważny. Znaczy jeżeli chodzi o Benjamina Netanyahu, bo tutaj jest o tyle ważniejszy, że Amerykanie są daleko, a Izrael jest całkiem blisko. Chyba Mossad ma dobre rozpoznanie rzeczywistości, jeśli chodzi nie tylko o kadry irańskie, nie tylko o ich lokalizację, Ale też i o zawartość różnych rzeczy. Więc ten ośrodek, o którym pani redaktor wspomniała na tans, on był na liście, której Amerykanie domagali się do demontażu. To znaczy w czwartek miała miejsce ostatnia tura negocjacji amerykańsko-irańskich w Genewie.
Sponują tutaj po prostu nie żadna konkurencja dla amerykańskich samolotów, więc oni wiedzą o tym i też wiedzieli wcześniej o tym, że oni muszą dostać. Natomiast ich policją ubezpieczeniową są właśnie system rakietowy, który, jak ta wojna pokazuje, jak i też poprzednia wojna czerwcowa w zeszłym roku pokazała, jest bardzo poważny, jest bardzo bolesny, tak, no bo przedwczoraj 40 budynków w Tel Awiwie zostało mocno uszkodzonych w wyniku tych ostrzałów rakietowych, Oni mają czym razić i oni tak właściwie będą najprawdopodobniej szli na to, żeby razić jak najmocniej, jak najbrutalniej, po to, żeby kraje, które są atakowane, poza oczywiście Izraelem, czyli takie kraje jak Emiraty Arabskie, Bahrain, Kuwait itd., dzwoniły do Donalda Trumpa i domagały się tego, żeby ta wojna była przerwana.
Więc niestety możemy się spodziewać tego, że akurat temat będzie rozłożony. No z perspektywy amerykańskiej ona jest troszeczkę inna, no bo Amerykanie, tak właściwie Trump często podkreśla, że oni są za wielką wodą, że oni są daleko. I z reguły jest tak, że interesy Europy i interesy Stanów Zjednoczonych, jeśli chodzi o Bliskie Wschód, są sprzeczne. Amerykanie coś robią, a konsekwencje tego ponoszą Europejczycy. No bo to też trzeba wziąć pod uwagę to, że jeżeli ta wojna jeszcze będzie dalej trwać i to się może rozpocząć kryzys humanitarny, nie tylko w Zatoce Perskiej, ale też po prostu w innych krajach i to, że po prostu może znowu być kryzys uchodźczy i inne takie rzeczy, no i konsekwencje tego będzie ponosiła Europa, no bo my jesteśmy bezpośrednim sąsiedztwem.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.