Mohamed Fayed
Egipcjanin, który marzył o brytyjskim paszporcie. Nigdy go nie zdobył, a jednak na trwałe zapisał się w historii Wielkiej Brytanii.
To jest Enigma w RMF Classic. Sekrety życiorysów ludzi, którzy tworzyli XX wiek. Przemysław Semczuk. Uciekając z Egiptu miał niewiele. Mimo to w ciągu kilku lat zdobył niewyobrażalną fortunę i stał się człowiekiem, o którym słyszał dosłownie każdy. Ponad pół wieku spędził w Wielkiej Brytanii i choć nie był poddanym jej królewskiej mości, zapisał się w historii na trwałe. Poznajmy postać Mohameda Fayeda. 10 marca 1985 roku wszystkie brytyjskie dzienniki podają na pierwszych stronach sensacyjną wiadomość dnia. Sunday Times. Klejnot narodowy sprzedany. Guardian. Kontrola nad Harrodsem i 100 innymi domami towarowymi należącymi do House of Fraser przeszła wczoraj w ręce bogatej egipskiej rodziny po wartym 130 milionów funtów skupie akcji na giełdzie.
Czytelnicy dowiadują się o tym, co od kilku dni jest wiadome w kręgach biznesowych. Bynajmniej nie chodzi o kontrakt dotyczący stu domów towarowych, a o ten jeden nazywany narodowym klejnotem. Harrodsa, którego historia sięga połowy XIX wieku. Symbolu Wielkiej Brytanii, drugiej po Big Benie atrakcji turystycznej Londynu, Harrods trafia w ręce Egipcjanina Mohameda Al-Fayeda. Zakup akcji zwiększył jego udziały w firmie House of Fraser z niespełna 30 do 51%, dając mu pakiet kontrolny. Al-Fayed jest biznesmenem. Posiada udziały w spółkach naftowych, bankach, ma morską firmę spedycyjną, ekskluzywny apartamentowiec przy Park Lane w Londynie i nieruchomości w Nowym Jorku, zamek w Szkocji, dom w Szwajcarii, jacht, a w 1979 roku kupił legendarny paryski hotel Ritz.
Legenda była już mocno zakurzona, dlatego wpompował w nią kilka milionów dolarów, przywracając jej dawny blask. Za jego wiarygodność ręczy bank inwestycyjny Kleinward Benson i kancelaria prawna Herberta Smitha. Twierdzą, że Al Fayed pochodzi ze starego egipskiego rodu producentów i kupców bawełny, posiadaczy ziemskich i armatorów morskich. Mohamed już jako dziecko miał się wychowywać w Wielkiej Brytanii, miał angielską nianie, a rodzina musiała uciekać z Egiptu po nacjonalizacji ogłoszonej przez prezydenta Nassera. Jego obecny majątek jest wart ponad miliard dolarów. Gazety podnoszą jednak kilka innych budzących niepokój faktów. O przejęcie House of Fraser od lat starał się Roland Rowland, prezes koncernu Lorno. Brytyjska Komisja do Spraw Monopolii i Fuzji odmówiła mu zgody na wykupy akcji z prozaicznego powodu.
Lorno, koncern górniczo-wydobywczy posiadający kopalnie w Afryce, jest również wydawcą prasowym, posiada najstarszy tygodnik opinii The Observer oraz Fabrykę Pościeli. I to właśnie pościel stanęła ością w gardle inspektorów komisji, którzy nie zgodzili się na przejęcie domów towarowych, twierdząc, że dbając o zyski własnej spółki firma będzie działać na niekorzyść innych producentów, co stanowi zagrożenie nieuczciwą konkurencją, a więc nie leży w interesie publicznym. Najbardziej zaskoczony kupieniem udziału w House of Fraser przez Al Fayeda jest właśnie prezes Lornault, Roland Rowland. Twierdzi, że po odmowie komisji sprzedał swoje akcje za 138 milionów funtów Al Fayedowi, będąc przekonanym, że przechował u niego udziały. Nie obawiał się przejęcia, bo wiedział, że jego dawny partner biznesowy, z którym współpracowali jeszcze w latach 70., nie ma pieniędzy na kupienie większego pakietu akcji.
Teraz podnosi, że Tutsi, jak nazywa Alfayeda, posiadał pieniądze z nielegalnego źródła, a jego pochodzenie jest niejasne. Należący do Lorno Observer publikuje nawet więcej szczegółów, podważając wiarygodność Alfayeda. Zarzuca mu, że wykorzystał pełnomocnictwa sułtana Brunei, najbogatszego człowieka na świecie, i za jego pieniądze kupił akcję House of Fraser. Na ten zarzut niemal natychmiast reaguje sułtan Haji Hasan al-Bolkiah Mu'izzad al-Wadul. Odcinając się od Al Fayeda i mówi, że nie ma z transakcją nic wspólnego. Część prasy podchwytuje zarzut Rowlanda, ale dzienniki szybko milkną, gdy 4 dni później Al Fayed pojawia się na Downing Street 10 na prywatnym obiedzie, który premier Margaret Thatcher wydaje dla prezydenta Egiptu Hosni Gomu Baraka.
Tego samego dnia rzecznik rządu przekazuje na konferencji prasowej, że rząd nie skieruje oferty Alfajeda do Komisji do Spraw Monopolii i Fuzji. Prasa milknie jednak z innego powodu. Prawnicy Alfajeda wysyłają do wydawców pisma grożąc pozwami o zniesławienie za podważanie jego oficjalnej biografii i wiarygodności biznesowej. Prasa milknie, ale Rowland nie zamierza. Wynajmuje detektywów, niezależnych dziennikarzy, śledczych, prawników i księgowych, by zbadali przeszłość biznesowego wroga. W tym czasie Al Fayed rozpoczyna wzorem Ritza przekształcać Harrodsa. Unowocześnia sklep, gdzie tylko się da. Harrods był pierwszym domem towarowym, w którym w 1898 roku uruchomiono schody ruchome. Dostarczały takich emocji, że klientów po wjechaniu na kolejne piętro cucono kieliszkiem Brendy.
Nowe, nazywane egipskimi, kosztują 40 milionów dolarów, a może 75, bowiem Al Fayed podaje w wywiadach różne kwoty. Pewne jest jednak, że pojawia się również sala egipska ozdobiona sfinksami o twarzach Al Fayeda, który przenosi swoje biura na piąte piętro, ale nie siedzi w nich zamknięty. Pełno jest go wszędzie. Przebiera się za oddźwiernego i wita w progu klientów, albo za skauta, doradzając w zakupach. A w Boże Narodzenie jest Świętym Mikołajem, który chodzi po sklepie rozdając łakocie. Mówi, że po śmierci zostanie pochowany w szklanej piramidzie na dachu domu towarowego, albo że jego zabalsamowane ciało będzie wskazówką w ogromnym zegarze. Al Fayed staje się rozpoznawalnym i wpływowym człowiekiem. Kieruje się arabskim zwyczajem bezinteresownego obdarowywania, zyskując przy tym przyjaciół.
Politycy są w Harodzie hojnie obsypywani prezentami, zapraszani na obiady i korzystają z nieodpłatnej gościny w paryskim Ritzu. Jest też kilku, którzy wynajmują apartamenty przy Park Lane. Nie zapomina również o dziennikarzach, którym wysyła świąteczne prezenty dla dzieci i zaprasza na bożonarodzeniowe przyjęcia. Świąteczne podarki stają się też stałym zwyczajem Harodza, który wysyła prezenty dzieciom arystokratów. Al Fayed mówi przy tym, że święta mogą się obejść bez Świętego Mikołaja, ale nie bez Harodza i Al Fayeda. Przekazuje też spore sumy na cele charytatywne. Stara się przy tym podkreślać, jak wysoko ceni kulturę i obyczaje Brytyjczyków. Niektórzy mówią, że jest anglofilem, że usiłuje być bardziej angielski niż Anglicy. A jego marzeniem jest otrzymanie brytyjskiego obywatelstwa.
Po dwóch latach śledztwa i wydaniu 60 milionów dolarów na honoraria, łapówki i podsłuchy, Rowland ma dowody potwierdzające, że życiorys Al Fayeda to fikcja. Mohamed Al Fayed to po prostu Fayed. Przedrostek Al przed nazwiskiem, który tak jak w niemieckim von czy we francuskim de oznacza wysokie pochodzenie, dodał sam. Fayed nie pochodzi ze starego kupieckiego rodu. Jest synem nauczyciela z Aleksandrii i wychowywał się w slumsach. W młodości sprzedawał na ulicy Coca-Cola, a później maszyny do szycia Singer. W 1952 roku zaczyna jako handlowiec u Adnana Khashoggi'ego, obecnie międzynarodowego handlarza bronią, który w tamtym czasie rozkręcał interes w handlu meblami. Fayed zyskuje jego uznanie i żeni się z Samirą Khashoggi.
Z tego związku rodzi się Dodi, najstarszy syn. Z drugą żoną będzie miał jeszcze czworo dzieci. Małżeństwo z Samirą nie trwa jednak długo, ledwie dwa lata. Tak samo jak interesy z Adnanem, bowiem rozstają się w niezgodzie, bo zdradził siostrę Adnana, a jak się łatwo domyślić, chodzi również o pieniądze. Jeszcze przed przejęciem władzy przez pułkownika Nassera, Fayed kupuje niewielką firmę transportową posiadającą kilka statków, a tuż przed nacjonalizacją przenosi ją do Genui. W czerwcu 1964 roku przybywa na Haiti już jako Sheikh Mohamed Fayed i zaczyna robić interesy z ówczesnym dyktatorem Francisem Papadog Duvalier. Duvalier zrywa kontrakt z amerykańską firmą naftową i zawiera nowy z Fayedem. Z budowy rafinerii jednak nic nie wychodzi, bo próbka ropy okazuje się nędzną melasą.
Fayed robi mimo wszystko interesy w porcie Port-au-Prince, pobierając opłaty. Po 6 miesiącach wyjeżdża. Później będzie rozpowiadać, że zainwestował na Haiti 4 miliony dolarów, ale śledztwo dziennikarskie ujawnia, że zostawił po sobie dług w wysokości 100 tysięcy dolarów. Z haitańskim paszportem przyjeżdża do Londynu. Przez kolejne lata robi interesy, kojarząc brytyjskie firmy budowlane z inwestorami w Emiratach Arabskich. Udaje mu się przy tym poznać Mahdiego al-Tajira, który z kolei przedstawia go Emirowi Dubaju, szejkowi Rashidowi bin Sa'ed al-Maktoum. W Dubaju akurat odkryto ropę, ale aby rozpocząć wydobycie potrzebne są pieniądze. Al-Fayed załatwia pożyczkę od żydowskiego inwestora Rochlica. Zgarniając przy tym pokaźną prowizję 1,5 miliona dolarów.
Później pośredniczy przy finansowaniu budowy Dubai World Trade Center i terminali portowych. To w tym czasie przed jego nazwiskiem pojawia się przedrostek Al. W 1974 roku poznaje Rowlanda i inwestuje w akcję Lorno. Firma działa na granicy prawa płacąc łapówki, bo takie są zasady w Afryce. Ale gdy Departament Handlu i Przemysłu rozpoczyna śledztwo, Al Fayed rozstaje się z Rowlandem. Ich drogi schodzą się ponownie w 1979 roku, bowiem Rowland jest właścicielem Observera, a Fayed dostarcza mu informacji, prowadząc w ten sposób medialną walkę ze swoimi przeciwnikami biznesowymi na Bliskim Wschodzie. Rowlandowi nie udaje się ustalić, skąd Fayed wziął pieniądze, za które kupił akcję House of Fraser. Przelew do Royal Bank of Scotland przyszedł ze Szwajcarii i bank uznał, że są to pieniądze sułtana Brunei.
Ale Fayed oświadczył, że Sultan ma odrębny rachunek, z którego reguluje należności za wykonane dla niego usługi. Poza tym Sultan zaprzeczył, by miał cokolwiek wspólnego z zakupem akcji House of Fraser, a zatem pieniądze były jego. Tymczasem zebrane dowody trafiają do dziennikarzy, ale żadna redakcja ich nie publikuje, a reporterzy Observera z ostrożności podejmują własne śledztwo, aby zweryfikować informacje. Al Fayed wie o tym i jego prawnicy, uprzedzając ruch, wysyłają wydawcom Observera i innych gazet pisma, grożąc pozwami o zniesławienie. Akcja mimo wszystko odnosi skutek, bo w kręgach politycznych zaczynają padać niewygodne pytania. Rząd jest zmuszony do reakcji i Departament Handlu i Przemysłu wszczyna śledztwo. Al Fayed nie pozostaje dłużny Rowlandowi. Wynajmuje prawnika Roystona Webba i prywatnego detektywa Richarda Newe'a, by prześwietlili jego przeszłość i upublicznia reportaż, w którym oskarża Rowlanda o wspieranie nazizmu, co jest nieprawdą.
Rowland urodził się w 1917 roku w Indiach jako Roland Walter Furob i mimo, że jego ojciec był Niemcem, zgodnie z prawem ziemi otrzymał brytyjskie obywatelstwo. Mimo to wraz z rodziną został internowany, a po wojnie wydalony do Niemiec, gdzie po dojściu Hitlera do władzy jako nastolatek faktycznie wstąpił do Hitlerjugend. Wilhelm Furob był jednak wrogiem nazizmu i udało mu się wywieźć rodzinę do Wielkiej Brytanii, gdzie Roland po ukończeniu studiów przyjął nazwisko wuja, a po wybuchu II wojny światowej służył w korpusie medycznym. A jak potoczy się dalsza historia Harrodsa i Mohameda Fayeda dowiemy się już za chwilę. To jest Enigma w RMF Classic. Z sekrety życiorysów ludzi, którzy tworzyli XX wiek odgrywa Przemysław Semczuk.
A kupując z montażem płacisz minimum 12% taniej. Leroy Merlin. Regulamin w sklepach i na leroymerlin.pl To jest Enigma w RMF Classic. Śledztwo Departamentu Handlu i Przemysłu zostaje zakończone w lipcu 1988 roku. Rząd jednak nie wydaje zgody na upublicznienie raportu. 24 marca, w Wielki Piątek 1989 roku, Rowlandowi udaje się mimo wszystko zdobyć jeden egzemplarz 700-stronicowego dokumentu, który potwierdza jego ustalenia. Pada w nim między innymi stwierdzenie, Nie mamy żadnych wątpliwości, że Mohamed Fayed dopuścił się poważnego oszustwa wobec rządu i mieszkańców Haiti w 1964 roku.
Bynajmniej nie jest to jedyny zarzut. W raporcie napisano, że Fayed posiada tylko jeden luksusowy hotel, jego udziały w konsorcjach poszukiwawczo-wydobywczych ropy są bez wartości, udziały w bankach wynoszą ledwo 5% kapitału akcyjnego, nie ma żadnych udziałów w spółkach budowlanych, jego interesy w Dubaju Dawno się skończyły i to w mało korzystnych okolicznościach. Nie jest też wiodącym armatorem. Posiada zaledwie dwa promy Roro o wyporności 1600 ton, a w tym czasie po morzach pływają już statki o wyporności 40 tysięcy ton, a historia rodu, za którą gwarantowały banki i prawnicy jest całkowicie zmyślona. Nie udaje się również ustalić pochodzenia pieniędzy, bowiem zgodnie z kodeksem tajemnicy bankowej Szwajcaria odmawia udzielenia informacji o przepływach gotówki.
Pozostaje zatem przypuszczenie, że były to pieniądze sułtana Brunei. Tu wypada wyjaśnić, jakie to ma znaczenie. Fayed sam to przyzna w jednym z późniejszych wywiadów. Powie, że pieniądze na koncie w Szwajcarii były gwarancją do udzielenia mu pożyczki, za którą kupił Harrodsa, a po zakupie Harrods stał się zastawem do zaciągnięcia kolejnej, by spłacić tę pierwszą. I tak, nie mając pieniędzy, kupił sieć domów towarowych wartych 800 milionów funtów. Co więcej, w styczniu 1985 roku Fayed otrzymał od sułtana pełnomocnictwo do cichego zakupu londyńskiego hotelu Dorchester, a 29 stycznia towarzyszył sułtanowi na Downing Street 10. Fund Sterling był wtedy w opłakanym stanie i po spotkaniu sułtan przeniósł swoje aktywa, lokując w funtach 5,5 miliarda dolarów, wyświadczając tym samym przysługę Wielkiej Brytanii premier Margaret Thatcher.
I podpisał również kontrakt na pół miliarda funtów z brytyjskim przemysłem zbrojeniowym. W raporcie znajdują się też inne informacje wskazujące na niejasne, a w każdym razie nieetyczne powiązania Fayeda z politykami rządu Margaret Thatcher. Przyjęcia w Harrodsie to ledwie czubek góry lodowej. Jeden z członków gabinetu, pani premier, doradzał również Fayedowi, za co miał otrzymać apartament przy Park Lane. Autorzy podsumowują. Kłamstwa Mohameda Fayeda i jego sukces w kneblowaniu ust prasie stworzyły nowy fakt. Kłamstwa były prawdą, a prawda kłamstwem. Tego samego dnia Rowland pokazuje raport Donaldowi Trelfordowi, redaktorowi Observera, który prowadził śledztwo w sprawie Fayeda. Nowy świąteczny numer ukazuje się w niedzielę i nie da się już w nim ujawnić treści raportu.
Ale zaraz po świętach zarząd Lorno upiera się, że raport powinien zostać najpierw przedstawiony na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, które ma odbyć się w czwartek. Trelfort obawia się jednak, że Fayed nie będzie czekał i zablokuje publikację mającą się ukazać w niedzielę. Wspólnie z Rowlandem znajdują inne rozwiązanie. W czwartek od siódmej rano w Londynie jest rozdawane specjalne, bezpłatne wydanie Observera. Tytuł na okładce głosi Fałszywy Faraon. Jeszcze zanim rozpoczyna się walne zgromadzenie akcjonariuszy Lorno, informacje zaczyna cytować radio i telewizja, co wywołuje prawdziwy skandal. Trelford miał rację. Fayedowi wystarczają 4 godziny, by wspólnie z politykami z rządu uzyskać sądowy nakaz zatrzymania publikacji. Jest jednak za późno, mleko się rozlało i londyńskie City wie, że Mohamed Al Fayed to po prostu Fayed, który oszukał banki i kupił Harrodsa nie mając pieniędzy.
Władze nie mają już szans na ukrycie czegokolwiek i kilka miesięcy później publikują cały raport. Co dla Fayeda jest wizerunkową katastrofą, a co ważniejsze, plamą na honorze i na ego. Fayed składa pozwy sądowe, żądając usunięcia raportu. Twierdzi, że raport jest dowodem dyskryminacji rasowej. Brytyjczycy traktują go źle, bo jest Egipcjaninem. Ale przegrywa. Niezrażony kieruje skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Czekając na wyrok zatrudnia byłego dziennikarza BBC Michaela Colley, który skutecznie poprawia jego wizerunek. Spokój nie trwa jednak długo. W 1994 roku ponownie trafia na pierwsze strony gazet. Po odrzuceniu skargi przez sąd w Strasburgu wpada w szał. Z zemsty ujawnia powiązania z politykami partii konserwatywnej.
Oficjalnie przekazując pieniądze na działalność partii. Co jest jak najbardziej legalne, bo datki osób prywatnych mogą być przyjmowane, ale w zamian za zadawanie pytań już niekoniecznie. Na wszystko ma oczywiście dowody, więc pozwy o zniesławienie upadają. Neil Hamilton i Tim Smith tracą stanowiska. Afera pieniądze za pytania o mało nie doprowadza do opadku rządu Johna Majdżora. I wbrew pozorom bardzo niekorzystnie wpływa na reputację Fayeda. Politycy, szczególnie konserwatywni, omijają go szerokim łukiem. Dopiero teraz może poczuć ich niechęć. W tym kontekście kolejna porażka bynajmniej nie jest przypadkowa. Jak pamiętamy, Fayed przyjechał do Wielkiej Brytanii z haitańskim paszportem. Gdy ten po 5 latach stracił ważność, chcąc nie chcąc musiał wrócić do paszportu egipskiego.
Ale jako Egipcjanin, nawet podróżując prywatnym odrzutowcem, jest na lotnisku traktowany inaczej niż Brytyjczycy. Oczywiście to tylko pretekst starań o przyznanie obywatelstwa, bo prawdziwym powodem jest ego Fayeda. Po prostu chce zostać Brytyjczykiem. Gdy prasa ujawniła aferę pieniądze za pytania, konserwatywny rząd Johna Majora wstrzymał rozpatrywanie wniosku Fayeda o przyznanie obywatelstwa, a w lutym 1995 roku wniosek zostaje oddalony bez wyjaśnienia przyczyn. I nie ma się czemu dziwić, bo pozytywna decyzja byłaby dla konserwatystów politycznym samobójstwem. W odwecie Fayed ujawnia kolejny skandal. Zarzuca, że Jonathan Aitken, konserwatywny minister do spraw zamówień zbrojeniowych, nocował za darmo w hotelu Ritz w tym samym czasie, co grupa saudyjskich handlarzy bronią.
Wybiegając w przyszłość, skończy się to dla Aitkena wyrokiem skazującym na karę więzienia za składanie fałszywych zeznań. Fayed mimo to nie poddaje się w walce o przyznanie obywatelstwa i składa odwołanie. O czym z dumą informuje dziennikarzy, wpadając na konferencję prasową w kucharskiej czapce i częstując pizzą z nowej strefy gastronomicznej Harrodsa. A podczas dorocznej gali Royal Windsor Horse Show, którą od lat sponsoruje Harrods, udaje mu się stanąć do zdjęcia z królową Elżbietą II, a przy okazji poznaje księżnę Dianę. We wrześniu kolejny cios zadaje Fayedowi amerykańska dziennikarka Maureen Orth. Na łamach miesięcznika Vanity Fair ukazuje się kilkunastostronicowy tekst Święta Wojna w Harodsie. Ale poza znanymi już informacjami z raportu Departamentu Handlu i Przemysłu pojawiają się nowe.
Tym razem są to zarzuty o dyskryminowanie rasowe pracowników Harodsa, zlecanie podsłuchów, molestowanie seksualne, zmuszanie przed zatrudnieniem do wykonania testów na HIV czy zwalnianie bez jakichkolwiek przyczyn. Fayed wytacza oczywiście proces ozniesławienia, ale po dwóch latach wycofuje pozew. Chcąc kolejny raz poprawić swój wizerunek wynajmuje dziennikarza Toma Bowera do napisania swojej biografii. Ale Bower szybko wycofuje się ze współpracy. Książka jednak zostaje wydana, ale jako nieautoryzowana biografia i w tytule nie ma al przed nazwiskiem Fayeda. W sierpniu 1997 roku w wypadku samochodowym w Paryżu ginie księżna Diana i Dodi, najstarszy syn Fayeda. Ogromna tragedia staje się początkiem mającej trwać kilkanaście lat batalii oskarżeń, śledztw, przesłuchań i teorii spiskowych.
Ujmując najkrócej, zdaniem Fayeda za śmiercią jego syna i księżnej, która, jak twierdzi, była w ciąży, stało MI6 i książę Carol. W międzyczasie spotyka go kolejna porażka, władze odrzucają odwołanie od wniosku o przyznanie obywatelstwa. A w 1998 roku przypomina o sobie Roland Rowland, z którym dwa lata wcześniej przed kamerami zawarli rozejm. Teraz Rowland zgłasza na policji włamanie do swojej skrytki w Harrodsie. Twierdzi, że skradziono z niej dokumenty, dyskietki i biżuterię. Policja potwierdza włamanie i wzywa na przesłuchanie Fayeda wraz z szefem ochrony, byłym oficerem Scotland Yardu, Johnem McNamara. Obaj zostają aresztowani. Rzecz jasna wychodzą za kaucją, ale sprawa jest poważna, bo wyrok skazujący może oznaczać nawet deportację. Na szczęście, nomen omen, Rowland umiera cztery miesiące później, a Fayed podpisuje z jego żoną ugodę przedsądową.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Semczuk przedstawia Mohameda Fayeda, biznesmena z Egiptu, który zdobył bogate fortuny w Wielkiej Brytanii.
Semczuk opisuje przejęcie Harrodsa przez Mohameda Fayeda i kontrowersje związane z jego biznesem.
Uniwersytet WSB Merito. Wcześniej Wyższa Szkoła Bankowa.
Semczuk opisuje kryzys i śledztwo związane z zakupem udziałów w Harrods przez Mohameda Fayeda.
Semczuk przedstawia odkrycie prawdy o Mohamedzie Fayedu i jego rzeczywisty życiorys.
Raport Departamentu Handlu i Przemysłu potwierdza oszustwa Mohameda Fayeda i jego niezależność od banków. Fayed próbuje ukryć prawdę, ale konsekwencje są nieuniknione.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Uniwersytet WSB Merito. Wcześniej Wyższa Szkoła Bankowa."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.