Kiedy odpuścić sobie poprawność językową?
Zazwyczaj słuchacze podcastu English PRO otrzymują od Magdaleny Kosickiej solidną porcję phrasal verbs, idiomów i kolokacji, które sprawdzają się w biznesie. Niesamowite, ale okazuje się, że są jednak takie sytuacje, gdy prowadząca English PRO odradza ich użycie! W najnowszym odcinku podcastu Jarosław Kuźniar i Magdalena Kosicka rozmawiają o użyciu języka angielskiego w podróży. Kiedy odpuścić sobie poprawność językową? Dlaczego Magda w Hollywood zamiast frytek dostała nachosy? O pułapkach akcentowych i nie tylko usłyszysz w najnowszym odcinku English PRO.
No i myślałem sobie, spróbujmy, ale sieć nam nie pozwoliła pogadać o tym, jak w podróży być PRO, ale tak wtedy, kiedy trzeba. Nie za bardzo PRO, bo się może okazać, że nasze PRO brzmienie może być mało zrozumiałe. Angielski w podróży jest zupełnie innym angielskim niż ten, którego polecam używać na co dzień w biurze. Co to znaczy, że jest inny w podróży niż w biznesie? To znaczy, że jego głównym celem jest jednak skuteczna komunikacja przede wszystkim, czyli wymiana informacji, zrozumienie odbiorcy i bycie zrozumianym jako odbiorca i nadawca. Give me the coffee, please. Na przykład. Nie krytykowałabym takiego akcentu ani języka angielskiego w podróży. Tak. No więc w języku angielskim, kiedy podróżujemy oczywiście do krajów nie anglojęzycznych, bo to warto zaznaczyć, upraszczamy sobie ten język.
Nawet w krajach anglojęzycznych takiej osobie jak ja, która mówi biegle po angielsku i od lat mieszka w UK, zdarza się małe hopa. Pamiętam, jak w dużym pośpiechu zamówiłam frytki. Miałam bardzo mało czasu, ponieważ wybierałam się akurat do studia w Hollywood na nagrania. Jako publiczność, to tylko dodam oczywiście. A już myślę sobie, kurczę, mam znajomą z Hollywoodu. Nie, wybrałam się na show. Nie mów no Magda, na razie. Z Jamesem Cordenem, nie wiem czy kojarzysz The Late Late Show. Uwielbiam faceta i wybrałam się tam właśnie, żeby usiąść na publiczności, poobserwować jak to wygląda od zaplecza. I w ogromnym pośpiechu, bez śniadania wleciałam do baru i poprosiłam o chips. Bo u nas fish and chips, chips, prawda? Jakie było moje zdziwienie, kiedy podano mi naczosy. Jakby każdemu się zdarza. I warto, wybierając się w taką podróż, pamiętać o tym, że należy upraszczać akcent, ale też istnieją ogromne różnice w słownictwie, nawet jeżeli chodzi o kraje anglojęzyczne.
Z uwagi na to, że one nie są najłatwiejszym krajem do podróżowania, bo jest wymagająco z uwagi na sanitarne klimaty. Na przykład byliśmy w przepięknej sikhijskiej świątyni, no i poproszono nas o zdjęcie obuwia, ale nie w skarpetkach. Zdjęcie obuwia, no i gołe stopy, i idziemy. Wszędzie pełno wody, jakieś resztki jedzenia, bo tam jest taka gigantyczna kuchnia. Prosili nas, żebyśmy usiedli na podłodze, dołączyli do ludzi, którzy jedzą, trudno było odmówić. Oczywiście, że zdarzały się biegające karaluchy i tak dalej, i tak dalej. Widziałem ludzi, którzy wpadali wręcz w panikę i spazmy, bo to było dla nich nie do przejścia. Natomiast twarze Hindusów były jednoznaczne. What the fuck, to jest jedyny angielski, którego użyjemy dzisiaj, powiedzmy. To jest ważne, jeżeli czujecie, że nie dacie rady, to nie zaczynajcie, bo to się może po prostu skończyć obrazą.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Magdalena i Jarosław przedstawiają temat o mówieniu po angielsku w podróży.
Jarosław wyjaśnia, że w podróży trzeba upraszczać akcent i używać prostego języka angielskiego.
Magdalena i Jarosław podają przykłady upraszczania języka, takie jak unikanie idiomów i phrasal verbs.
Jarosław podkreśla, że głównym celem jest bycie zrozumianym i przekazanie informacji.
Magdalena opisuje swoje doświadczenia z podróży do Azji i Tajlandii, podkreślając znaczenie dostosowywania się do odbiorcy.
Magdalena opowiada o swoim doświadczeniu z rozmową kwalifikacyjną w Japonii i wizytowce w Indiach.
Magdalena i Jarosław podsumowują rozmowę i podkreślają znaczenie dostosowywania się do kultury w podróży.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zazwyczaj słuchacze podcastu English PRO otrzymują od Magdaleny Kosickiej solidną porcję phrasal verbs, idiomów i kolokacji, które sprawdzają się w biznesie. Niesamowite, ale okazuje się, że są jednak takie sytuacje, gdy prowadząca English PRO odradza ich użycie!
W najnowszym odcinku podcastu Jarosław Kuźniar i Magdalena Kosicka rozmawiają o użyciu języka angielskiego w podróży. Kiedy odpuścić sobie poprawność językową? Dlaczego Magda w Hollywood zamiast frytek dostała nachosy? O pułapkach akcentowych i nie tylko usłyszysz w najnowszym odcinku English PRO.