Mentionsy Mentionsy
Ekonomicznie
Ekonomicznie

Historia bańki internetowej. Czy to się powtórzy?

09.12.2025 ·30 min 12 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Partnerem Ekonomicznie jest mBank. Wejdź na https://mBank.pl/emeryturaBoom na sztuczną inteligencję przypomina to, co działo się przed pęknięciem bańki internetowej. Setki spółek „.com” rosły na oczekiwaniach, a nie realnych zyskach. Dziś AI napędza podobny wyścig. Tyle że z udziałem gigantów jak Google, Microsoft czy NVIDIA.W tym odcinku podcastu Ekonomicznie Jarosław Kuźniar i Rafał Hirsch porównują obie epoki. Zastanawiają się, czy AI to przełom, czy kolejna obietnica bez pokrycia.Czy ostatecznie jedna firma zgarnie cały rynek, a inni będą musieli się wycofać. To nie tylko historia o giełdzie, ale też ostrzeżenie. Nawet najlepszy pomysł może nie przetrwać, jeśli nie da się go sfinansować.Z tego odcinka dowiesz się:- Jak AI powtarza scenariusz bańki internetowej- Dlaczego OpenAI ma miliardowe straty mimo milionów użytkowników- Czym różni się dzisiejszy rynek od tego z 2000 roku- Jakie są realne koszty rozwoju AI i kto je pokryje- Dlaczego nawet duzi gracze mogą nie wytrzymać wyściguSłuchaj i oglądaj wszędzie tam, gdzie lubisz.Masz pytanie do ekspertów? Możesz je zadać tutaj: ⁠⁠⁠⁠https://tally.so/r/npJBAV⁠⁠⁠⁠W aplikacji Voice House Club m.in.:✔️ Wszystkie formaty w jednym miejscu✔️ Codziennie krótkie newsy, w tym Ekonomicznie in Brief ✔️ Transkrypcje odcinków Serii in Brief z dodatkowymi materiałami wideoDołącz: ​​⁠⁠⁠⁠https://voicehouse.co/sluchasz-i-wiesz/?utm_source=youtube&utm_medium=social⁠⁠⁠⁠Znajdziesz nas też:🍏 Apple Podcasts: ⁠⁠⁠⁠https://bit.ly/EkonomicznieApple ⁠⁠⁠⁠Instagram: ⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/voicehousepodcast/⁠⁠⁠⁠ LinkedIn: ⁠⁠⁠⁠https://www.linkedin.com/company/voicehouse⁠⁠⁠⁠ Facebook: ⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/voicehousepodcast⁠⁠⁠⁠ X: ⁠⁠⁠⁠https://x.com/voice_house ⁠⁠⁠⁠Strona WWW: ⁠⁠⁠⁠https://voicehouse.co ⁠⁠⁠⁠📩 Chcesz nagrać z nami podcast lub nawiązać współpracę? Napisz: [email protected]#ekonomicznie #ekonomia #współpracapłatna

1:14 · mBank 13

Być może, szanowni widzowie i słuchacze, będzie to moment, w którym otworzymy specjalny cykl ekonomicznie. Historia największych ekonomicznych kryzysów. Bo wiem, że lubicie czasami popatrzeć sobie na coś z jakiejś perspektywy czasu, a dzisiaj przy okazji tego, co dzieje się wokół AI, często nawiązuje się do wielkiej bańki dotcomowej. Pomyśleliśmy z Rafałem, że cofniemy się do tamtych czasów i rozgościmy w tym, co się wtedy działo, bo to bolało... Bardzo. Nie żeby życzyć aktualnemu hype'owi na AI i tego samego, ale żeby popatrzeć sobie na ten kryzys historycznie i z taką perspektywą dzisiaj przychodzimy. Co robiłeś w latach dwutysięcznych, kiedy pękła bańka dotkomowa, szanowny Rafale? Ja w ogóle nie pamiętam bajki dotkomowej. Pamiętam różne inne krachy na giełdzie warszawskiej, na giełdach światowych, a akurat tego krachu jakoś tak specjalnie nie pamiętam.

Pierwsza wątpliwość dotyczy samej ceny akcji na giełdzie, że po prostu samo AI jest genialne i sam model biznesowy jest świetny i przyniesie miliardy zysków, ale akcje za szybko urosły. Więc nawet z dobrymi perspektywami one już zasługują na to, żeby spaść. Żeby wejść w korektę, żeby te wyceny rynkowe były bardziej adekwatne, mniej wybujałe. Więc to jest jeden argument. Ale pojawia się też coraz więcej argumentacji wskazującej na to, że Cały model biznesowy może wcale nie być taki fajny, jak do tej pory sądzono, ponieważ okazuje się, że jest potężnie kapitałochłonny, że te koszty, które zostaną poniesione, żeby zbudować tą infrastrukturę, będą znacznie mniej... Z żadnej subskrypcji za modele tego nie odbierzesz.

Skoro oni decydują się na tak ryzykowne kroki, na tak kolosalne inwestycje, znaczy, że się boją, że jeśli przybiegną na metę na drugim miejscu, to już nie będzie tortu do podziału, bo wszystko zabierze ten pierwszy, czyli że się nie zmieszczą na tym rynku. A to może oznaczać, że... Większość z tych spółek, które tak bardzo drożały ze względu na zaangażowanie w AI, prędzej czy później będzie musiała spaść, ponieważ w ich przypadku te marzenia nie zostaną zrealizowane i te plany. Tylko zwycięzca je zrealizuje i on zarobi bardzo dużo, a ci pozostali będą musieli zrobić piwot gdzieś po drodze albo zgodzić się na jakąś zmianę w tym modelu biznesowym, która pewnie będzie zmianą na gorsze i będzie rozczarowaniem dla rynku. Zadam Ci fundamentalne pytanie, które słyszałem ostatnio w rozmowie u naszych kolegów też z Financial Timesa w podcaście Unhedged, że to, co się dzisiaj dzieje, to jest jakiś wyścig po nowy księżyc.

Tylko nazywamy go AI. I teraz pytanie, czy w ogóle to jest nowy księżyc? Oraz drugie, czy... I ile firm wyląduje na tym księżycu? Oraz ostatnie, najbardziej filozoficzne, czy to źle, jeżeli na tym księżycu wyląduje tylko jedna firma? Bo to i tak powinna być duża zmiana, jeżeli zakładamy, że lądowanie na księżycu człowieka to było coś dużego. To jest myślę to pytanie. Nie musimy filozoficznie na nie odpowiadać, ale dla mnie to pokazuje taką dużą perspektywę, że ten wyścig, o którym mówisz, być może on jest o taki tort, że właśnie w tym sensie nawet warto tam być jak najszybciej, po drodze nie patrząc na to, ile na to wydajemy, bo koniec końców, jak już się uda i wszystko nam się potwierdzi, to revenue z tego będzie takie, że panie, to dzisiejsze koszty to właściwie zwrócą nas.

No właśnie to jest główne niewiadoma mam wrażenie w tej chwili i nikt nie jest w stanie tego prawidłowo ocenić, bo nie ma żadnych podstaw, więc to jest gdybanie w tym momencie. Jak dużo ludzie, firmy będą w stanie płacić za te usługi AI, ponieważ monetyzacja tego będzie polegać na tym, że to będzie w abonamentach, prawda? Głównym rynkiem będą jednak usługi AI dla przedsiębiorstw, a nie dla nas, dla gospodarstw domowych. Czyli tak jak w tej chwili Microsoft ma Azure i Amazon ma swoją chmurę i Google, to w ramach tych rozwiązań chmurowych dla przedsiębiorstw tam będą dodatkowe moduły także związane z AI i one będą droższe. To już w tej chwili tak właściwie wygląda. wygląda i to dalej będzie tak wyglądać. Pytanie, jak dużo te firmy będą w stanie płacić za te dodatkowe moduły związane z AI.

Natomiast Microsoft się na koniec obronił w tym sądzie, ale przegranym był America Online. Z tym swoim Netscape'em, który właściwie wyszedł z użycia w tym momencie. Druga kwestia było to, że wtedy telekomy, spółki telekomunikacyjne duże, zaczęły wprowadzać na szerszą skalę właśnie w 2000 roku połączenia szerokopasmowe. Czyli rozwój technologii tutaj mamy. Ameryka Online zbudowała swoją potęgę na internecie, w który się wdzwaniałeś przez telefon. I nagle się okazało, że to jest rozwiązanie przestarzałe. Nie trzeba się wdzwaniać, bo masz internet szerokopasmowy, ale ten internet szerokopasmowy był już oferowany przez zupełnie inne firmy, a nie przez America Online. Być może to jest pocieszenie dla tych, którzy trzymają kciuki za AI i boją się, że jak będzie krach na rynku, bańka pęknie, to przez to cały pomysł AI się rozleci.

I robili coś. Czyli ty tu biegniesz, żeby tam w FM-ie coś nadać, a oni tam stukają, stukają. I nagle się okazało, że jak to wszystko szlak trafił, no że są zwolnienia. I generalnie ta strona www jest nam tam do niczego niepotrzebna, bo to już nie jest ten atyp. Ale w ogóle był kryzys w Polsce. No. Ale to dotyczyło tego, że generalnie dzisiaj jak popatrzysz sobie na rynek, to internet jest jak powietrze, e-commerce jest czymś naturalnym, wszystko jest naturalne, ale do tego momentu, w którym nie zaprzeczamy temu, zobacz ile musiało upłynąć lat, dosłownie te dwadzieścia parę powiedzmy, żeby uznać, że to jest standard. I są tacy, którzy mówią, że życzą tego też właśnie jajowi, że może tak się zdarzyć, że będzie po drodze jakieś zawirowanie, jakaś kalibracja, jakiś spadek, ale za x lat... może szybciej niż 20, jak sobie spojrzymy na tamtą technologię, tą technologię dzisiaj nazywaną AI-ową, to będziemy też traktowali ją jak tlen, po prostu.

Bo to był początek jeszcze, tak? I to nie jest takie proste. I się okazało, że wszystkie te modele biznesowe tych właśnie dotcomów, które miały model biznesowy oparty o handel w internecie, że to nie wychodzi. Te wszystkie firmy pobankrutowały, Ale po drodze się okazało, że ten internet można wykorzystywać w inny sposób, a po drodze również rozwój technologii spowodował, że szerokopasmowy internet umożliwił wykorzystywanie sieci w inny sposób. Umożliwił odpalanie jakiejś transmisji, które przy wdzwanianiu się obraz się mroził. To było nie do zrobienia technicznie. Okazało się, że to można robić i pojawiały się następne modele biznesowe. Z AI może być podobnie. Dzisiaj jesteśmy zapatrzeni w ten wyścig Google'a, Mety, Amazonu, NVIDII.

Jak wszystko poszło źle, to one wszystkie pobankrutowały. Dzisiaj jednak tym zajmują się giganci. To nie są... debiutanci. To są firmy, które są w stanie wytrzymać zdecydowanie więcej. No i to są jednak firmy, które już teraz tymi swoimi wynalazkami są w stanie zainteresować znacznie więcej ludzi niż wtedy. To jest jednak zupełnie inna skala. To z kolei pokazuje, że rozwój AI ma znacznie większe szanse na to, żeby to się udało. To prawda, chociaż też słyszałem takiego seniora, eksperta, chyba FT. który mówił, że to co różni jednak te dwa światy, bo zgadzam się z Tobą tutaj, moment jest inny, know-how jest inny, kto inny to robi, zapotrzebowanie jest inne, jakby rynek jest przygotowany na coś, natomiast skala inwestycji, czyli te wyceny, nawet te duże wyceny wtedy dot.comów,

a dzisiejsze wyceny firm technologicznych, które pomagają rozwojowi AI, no to przepość jest gigantyczna. Natomiast nie wiem, czy to jest pocieszające, ale kogo by nie zapytać, albo inaczej, kogo nie słyszałem z najmądrzejszych, wydaje mi się, w tym obszarze dzisiaj, to nikt nie wie, czym to się mogłoby skończyć, skoro to wszystko są tak powiązane naczynia i czy uczciwe jest zapytać każdego z nas, jak tu siedzimy, czy widząc to wszystko, co się dzieje, widząc te wyceny, widząc w jaką stronę to idzie, uczciwe jest zadać sobie pytanie, czy taka Nvidia albo taki OpenAI are too big to fail? To jest bardzo cenne pytanie i mam wrażenie, że coraz częściej będziemy do niego wracać w nadchodzących latach, bo ja zaczynam mieć wrażenie, że te spółki specjalnie ładują się w to.

Innych firm, znaczy tam był oczywiście IBM, był Microsoft, był Intel, ale relatywnie było ich niewiele. Firm dużych, okrzepłych, ze stabilnymi biznesami. A dzisiaj, wiesz, rynek Nasdaq jest bardzo bogatym rynkiem i wszechstronnym. Na Nasdaqu są też spółki farmakologiczne z ochrony zdrowia notowane, tak? Tam jest dużo różnych branż już w tym momencie. To nie jest tylko IT. A nawet patrząc na IT, nawet gdyby się okazało, że ta bańka AI-owa pęka i nawet jeśli się okazuje, że Nvidia zaczyna mocniej lecieć... to zawsze zostanie ci Apple, który dalej sprzedaje swoje iPhony. To nie ma nic wspólnego z AI. Oni sprzedają iPhony, tak? W tym iPhonie mogą być oczywiście dodatkowe aplikacje związane ze sztuczną inteligencją, ale jak ich nie będzie, to dalej będą sprzedawali.

Wszystkie te biznesy w tej chwili są złożone z kilku nóg, więc nawet jeśli się okaże, że ta obietnica nie jest dowożona, to oczywiście to wywoła jakąś korektę na rynku, ale to nie będzie musiało oznaczać takiego krachu i w 2001 roku. używam sformułowania krach, chociaż wcześniej mówiłem, że to nie był typowy krach taki w ciągu jednego dnia, ale jednak na przestrzeni całego roku ten Nasdaq poleciał w dół wtedy chyba o 70%, więc ta przecena była ogromna. Nie sądzę, żebyśmy mieli powtórkę przeceny o 70% na Nasdaqu dzisiaj, nawet gdyby się okazało, że firmy zaangażowane w rozwój AI nie dowożą zysków w swoich modelach biznesowych i muszą te modele Jakoś ograniczyć i ograniczyć swoje ambicje i sprawić, że to wszystko będzie wyglądać mniej różowo.

Wydaje się, że to się może wydarzyć w którymś momencie i to pewnie będzie powód do tego, żeby spółki weszły w jakąś wyraźniejszą korektę. Ale AI pewnie pójdzie dalej do przodu, tak jak internet poszedł dalej do przodu w 2000 roku. I po tej korekcie te firmy jednak też odrodzą się i będą dalej sobie dawać radę. Bardzo dziękuję za spotkanie i za rozmowę dziś. Jeszcze mi się jedna rzecz przypomniała, związana z tą bańką dotcomową, której teraz chyba jeszcze nie ma. Jeśli ktoś czeka na krach, to taka rzecz by się przydała. Oszustwo. W 2000 roku, w kwietniu, Jedna z tych spółek zaangażowanych w tą bańkę dotcomową, firma MicroStrategy, przyznała publicznie, że troszeczkę kombinowała z księgowością i że musi przeszacować swoje przychody i przeszacowała je wielokrotnie w dół.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.