Mentionsy Mentionsy
Dziennik Literacki. Podkast
Dziennik Literacki. Podkast

Teskturion #13 | Aglaya Veteranyi

09.10.2026 ·1 godz 36 min · 16 rozdziałów

W nowym odcinku „Teksturionu” Weronika Stencel rozmawia z Małgorzatą Rejmer, Joanną Zdradą i Marią Halber o życiu i twórczości Aglai Veteranyi, nazywanej przez przyjaciół „podziwiaczką i obejmowaczką świata”. Cyrk, dzieciństwo w nieustannej podróży, groteska, lęk, ale też czułość, humor i zachwyt nad rzeczywistością. Przyglądamy się niezwykłej wrażliwości pisarki i jej literaturze, w której okrucieństwo spotyka się z dziecięcą wyobraźnią. Rozmowę zarejestrowano podczas festiwalu Żar Literatury w Żorach.

14:59 · Cyrk jako forma domu 1

Nie zwracają uwagi na dramat dziecka, który dzieje się. Cichy dramat dziecka, bo dziecko tutaj jest bardziej obserwatorem. Zwraca uwagę na Małe szczegóły tego całego świata i przetwarza je w niesamowity sposób. Właśnie pojawia się ta legenda, bajka o Mama Łydze, która jest przetwarzana na różny sposób. Do tego myślę, że jeszcze dojdziemy, ale w ogóle wiedzą Państwo co to jest Mama Łyga? Potrawa, dokładnie. Więc gotujące się dziecko mama Łydzy już w ogóle wskazuje na jakiś upiorny, bolesny proces, jakąś wręcz karę. Z tym też się to kojarzy, ale stworzona w tej książce sytuacja jest taka, że świat dorosłych

25:27 · Wujek Petru i Mircea Dinescu 1

Ja opowiadam gorącą historię zimnym językiem. To też mi się wydało jakoś takie bardzo, bardzo ciekawe w tej opowieści tożsamościowej. No tak, trzeba też tutaj dla osób, które nie znają tej książki powiedzieć, że to są takie właśnie bardzo krótkie zdania często, pokawałkowane, zdania, obrazy, które są... Mówię teraz o dziecku dalej. Dlaczego dziecko gotuje się w Mama Łydzy, ja o tej książce mówię. Które rozbrajają coś, które poruszają też sprawy ostateczne. No tutaj dziecko mówi o śmierci, dziecko mówi o Bogu, dziecko mówi o rodzinie. Opisuje sceny, gdzie na przykład matka jest rozjuszona, właśnie krzyczy, jesteśmy internacjonalni, jesteśmy Żydami, jesteśmy Rumunami. I to dziecko słucha tego z otwartymi oczami.

29:44 · Język i tożsamość 2

To są takie bardzo głęboko egzystencjalne pytania, które zadaje dziecko. Które nawet nie jest w stanie unieść osoba dorosła, nawet wykształcona, nawet psycholog, którego byśmy wzięli i zacząłby psychologizować całą opowieść. Więc tutaj na pewno ciężkość tej prozy i tych pytań dziecka jest niesamowita, jakoś porażająca na różnych poziomach. Dobrze, słuchajcie, już powiedzieliśmy troszkę o tej Mama Łydze i to dziecko, które gotuje się w Mama Łydze, a chciałam was zapytać, jak wy czytacie tę legendę i bajkę? Czy umiałbyś ją odtworzyć? Jakby o czym jest bajka o Mama Łydze?

Dlaczego dziecko gotuje się w Mama Łydze? No bo tak, w książce można wyczytać, że dziecko gotuje się, bo dręczyło inne dzieci, bo wbiło matce nożyczki w twarz, bo ma głos pełen kamieni. Tutaj parę tylko przywołuję takich odniesień do tej mamałygi. I słuchajcie, dlaczego ta makabryczna bajka jest tak ważna? Co ona niesie za sobą dla was? Ja myślę, że ta bajka pomaga zaklinać rzeczywistość. Jest mantrą swoistą, która pozwala nam w jakimś takim perpetuum po prostu przenieść się myślami gdzieś indziej i nie być tam, gdzie się dzieje to, co jest najgorsze.

45:53 · Bajka o Mama Łydze i jej znaczenie 1

A jak właśnie rozmawiałyście o Mama Łydze, o tej legendzie, o tej bajce, jakkolwiek by to nazwać? Właśnie w kontekście mantry, w kontekście czegoś, co jest jakąś taką próbą zaklęcia rzeczywistości, która jest trudna. Jak tobie się wydaje? Z jednej strony właśnie ta powieść też wciąga swoim okrucieństwem tak bardzo, że to dziecko może zapomnieć o prawdziwym okrucieństwie, którego doświadcza na co dzień i które jest poza jego kontrolą. I też mam taką myśl, że W tej bajce dziecko niejako doświadcza konsekwencji swoich działań. Także jest przyczyna i jest skutek.

52:06 · Dzieciństwo i trauma 1

Ten cały ból, to całe okrucieństwo, to wszystko, z czym trudno sobie poradzić. Więc być może ta bajka wraca jak bumerang i znowu uderza w Aglayę, w dziecko, w mama Łydzę i w siostrę, bo też siostra tam jest z drugiego małżeństwa ojca, która również z nimi podróżuje. I ona jest starszą chyba siostrą, która też doświadcza tego. Trudno powiedzieć, czy w ogóle, chyba się nie da też tak powiedzieć, że ktoś jest odporny na tą sytuację w tym świecie. Każdy z nich ponosi jakieś konsekwencje i każdy z nich ma jakieś swoje strategie przetrwania, co już zdążyłyśmy też powiedzieć.

61:45 · Kreatywność i teatr 2

Jest ta mama łyga, jest też ta metafora zapachu jedzenia jako w sumie jedynej rzeczy wziętej z domu, że tylko w Rumunii pachnie jedzenie w jakiś określony sposób. I myślę, że tych jasnych stron mimo tej całej makabreski jest tam całkiem sporo. No ja bym o tym powiedziała właśnie jako takim zachwycie światem w jego nieskończonej zmienności i kruchości. A wy widzicie jeszcze? Ja czytałam ten, pamiętam ten świat Aglaya jako bardzo wielobarwny. Znaczy on się po prostu jawił jako nasycony kolorami niesamowitymi, jak jakieś bańki bydlane, nie wiem.

Czy Mama Łyga się bardziej czyta? Czy właściwie od razu się widzi i widzi się te teatralne sceny? Jak to działa? Jak to na ciebie podziałało? I chciałabym też zapytać o twoje doświadczenia i zamiłowania. Czy teatr improwizacji to jest twój świat? Jak do tego podchodzisz? Czy on jest nadal żywy? Tak, no myślę, że rzeczywiście Aglaya z tego teatru absurdu mocno czerpie. Nie wiem na ile świadomie, na ile nieświadomie. Po prostu gdzieś jest kontynuatorką tej kultury jonesko, prawda, Becketta. I to się bardzo czuje też w tej twórczości. Dla mnie te obrazy były tak intensywne i tak mocne, że ja je właściwie od razu sobie przetwarzałam jako obrazy sceniczne.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.